do krów wymagania unijne? co wy macie za powaloną weterynarie? u mnie żywcem wydzielone w stodole 4x8 metrów przy dłuższym boku kraty samozatrzaskowe z stołem paszowym a na końcu kastra z wodą, żadnych fajerwaerków, co tydzień obornik wyciepne bala słomy wrzuce, a inspektor powiedzał tak " zwierze ma mieć odpowiedni metraż, stały dostęp do paszy,wody mieć sucho i świeże powietrze ( co by się nie udusiło) a czy to jest nówka obora czy szopka na 2 krowy to już bez różnicy,
jak wyżej pisałem, z zwierzętami od razu widać czy są zadbane czy nie , jak mądry inspektor i kontrolowany podchodzi normalnie to nie ma się czego bać, powiedzmy sobie szczerze do dziś niektóre dziadki trzymają zwierzęta od 40 czy 60ciu lat tak samo i jakoś wetrynaria się nie czepia
i laćki nowe, po co? 30 lat stał w stodole i tamte zdzierał ?
do krów wymagania unijne? co wy macie za powaloną weterynarie? u mnie żywcem wydzielone w stodole 4x8 metrów przy dłuższym boku kraty samozatrzaskowe z stołem paszowym a na końcu kastra z wodą, żadnych fajerwaerków, co tydzień obornik wyciepne bala słomy wrzuce, a inspektor powiedzał tak " zwierze ma mieć odpowiedni metraż, stały dostęp do paszy,wody mieć sucho i świeże powietrze ( co by się nie udusiło) a czy to jest nówka obora czy szopka na 2 krowy to już bez różnicy,
jak wyżej pisałem, z zwierzętami od razu widać czy są zadbane czy nie , jak mądry inspektor i kontrolowany podchodzi normalnie to nie ma się czego bać, powiedzmy sobie szczerze do dziś niektóre dziadki trzymają zwierzęta od 40 czy 60ciu lat tak samo i jakoś wetrynaria się nie czepia
i laćki nowe, po co? 30 lat stał w stodole i tamte zdzierał ?