oba fabrycznie z adblue wychodziły, jak sprowadzone z niemec i nie grzebane to tak, jeśli były w polsce grzebane to pewnie już wycięte
fajne są, fajnie się siedzi ale ergonomia w nich dalej kuleje, jeszcze bym przebolał te dźwignie hydrauliki ale joystick od jazdy to jest skonstruowany na kilku kilometrowe pola albo jak raz wbijesz bieg na polu to już go nie zmieniasz, jak by dali ten joystick w podkłokietnik i hydraulikę na elektro zaworach to by już wielki przeskok był na+, z resztą zazwyczaj właściciel tym nie jeździ a pracownik musi więc tak czy tak bez większej różnicy
z tymi przebiegami to doliczcie jedynkę z przodu, albo betoniaczki, to są na prawdę trwałe maszyny, chyba że ktoś jedzie 3/4 przebiegu na 100% albo operator był cymbał i np z 40ma tonami na kuli hamował silnikiem z 65km/h, ( znam takiego który tak jeździł, to remont vario co 6tys godzin i raz albo 2 razy z beczką w rowie leżał, ale ciągnik jeździ, silnika na szczęście nie zarżnął
a propo takich przypadków, to znajomy usługowo wozi gnojowice w sęsie pracownik jeździ, i wziął takiego rok młodszego niż ja i dał mu JD 6920 S, na PQ, debil ruszał bez sprzęgła z rewersu na D4 a na haku pełna beczka 16m3, w 600 godzin tak zarżnął skrzynie że korpus stracił osiowość od przeciążeń i się cała skrzynia wysypała, po kolejnych 400h wał korbowy pękł, cyrk na kółkach. a ja w 6820 z fliglem z kiszonką ruszałem z b1 żeby skrzyni nie ro***bać