Ja cały czas zastanawiam się czy siać, jeżeli teraz wysieję w pustynie a w poniedziałek spadnie spokojny deszcz to fajnie a jeżeli nie to szkoda kasy a dni w kalendarzu lecą szybko
Drugi dzień upału a kilkanaście kilometrów dalej 28l spadło, łącznie 130l więcej niż u mnie od początku marca. Ledwo 120mm opadów od początku marca i człowiek już szewskiej pasji dostaję, ziarno kukurydzy ma 30% wilgotności..
U mnie wydajność na kiszonkę to 50-20% tego co w "normalnych"latach. Wczoraj koszone, dużo ogłoszeń głównie cwaniaków którzy chcą sprzedać słomę bo ziarna brak za duże pieniądze