Wersja cywilna ma specjalnie obniżoną dokładnośc byś nie skonstrował np broni kierowanej i nie wystrzelił jej zbyt precyzyjnie.
Co do katastrofy wybrazmy sobie scenariusz , czysto hipotetyczny oczywiście .
Ktoś ma kochankę która jest np zoną jakiegos polityka lub wojskowego będącego na pokladzie tego tupolewa.
Niezly z niego chu... pozbawiony skrupułow , a jako np były żołnierz ma dostęp do ładunków wybuchowych.
Znajac nasze niedbalstwo i chęć na szybkie wzbogacenie , ktoś godzi sie podlożyć ładunek , a ktoś w Smolensku go detonuje , bardzo prostym nadajnikiem.
Strona Polska , myśli - Rosjanie i boi się odezwac, strona rosyjska , mówi nasze terytorium, nasz samolot , bedzie na nas .
By uspokoić emocje uzgadniaja katastrofę , ktgora nigdy nie ujawni winnego , bo i po co
Niestety co szybko to chijowo.
Rozne są mozliwości.
Jacuś , nie chodzi o lądowanie , chodzi o przybliżoną lokalizację w stosunku do pasa startowego .