Czyli rolnicy obniżają cenę transakcyjną , po to by zaoszczędzić na kosztach notarialnych i jednocześnie sponsorują agencję narażajac się na utratę działki po cenach niższych niż rynkowe . I co ciekawe , ryzykuje właściciel , by zaoszczędził kupujący .
Idąc tym sposobem myślenia , przy darowiznie tez ponosi się koszty notarialne i określa wartość nieruchomości.
Czemu nie zawyżyć tej wartości , oczekując ze Agencja wykupi grunty po cenach wyższe jak rynkowe.
Raczej tu obawiał bym się przekrętów , gdyż w pewnych sytuacjach można skorzystać na prawie pierwokupu , gdy Agencja zdecyduje się na zakup gruntu , który jest wart dużo mniej niż w rzeczywistości.
Przecież inna cena dotyczy ziemie pod Kaliszem , a inna w okolicach Ostrzeszowa , a to i to jedno województwo .
I okaże sie ze na papierze 3 klasa pod Ostrzeszowem , jest duzo wiecej warta jak 4 pod Kaliszem .
Tu jest miejsce do zaupełnie innego układu .