u mnie w okolicy tak samo w tym roku nielicznie ale się pojawił pierwszy raz, sam się zastanawiam na przyszły rok posiać trochę na spróbowanie dla bydła a mniej kuku bo zapas jest
ogólnie to zależy od genetyki mam sztuki co też po ponad 10 lat są ale ich matki też wytrzymywały po jeszcze więcej a niektóre sztuki to kilka lat i niestety jadą na kebaba
jak to mówią nie odrazu Kraków zbudowano, widzę że raczej w życiu do niczego sam nie doszedłeś tylko wszystko na gotowo pod nos podsunięte a Ty do czego doszedłeś ? do tego że za Ciebie doją ? To zostaje ta złotówka na czysto z litra czy nie ? doją za mnie bo studiuje, ale jak jestem w domu to większość robię sam ...
ostatnio doiłem mniej więcej taką ilość sztuk wypłata sięgnęła 15 tys, powiedzmy że zakup pasz 2 tys, opłaty 3 to możesz policzyć ile zostaje nie lubię takich wyliczeń, powiedz ile konkretnie Cię wychodzi koszt wyprodukowania 1 litra i sprawa stanie się jasna. skoro nie lubisz wyliczeń to co cię to interesuje, nie liczę tego ile mi krowa zje, wychodzę na czysto i to mnie tylko interesuje
no powiedzmy że gdzieś na czysto tyle wychodzi a zajmują się bydłem rodzice głównie tato, mama pomaga przy dojeniu, ja gdy jestem w domu zajmuje się sam
tylko tu nie chodzi o to żeby wyżyć tylko żeby żyć na jakimś poziomie. Będziesz rozwijał z 10 krów to ile życia Ci to zajmie ? Zmarnuje sobie młodość dla krów. Chociaż rozumiem że teraz opłacalność produkcji mleka jest bardzo dobra no ale jednak kosztem własnego życia. a jak pójdziesz do pracy na etat i dostaniesz 3tys miesiecznie to będzie wysoki poziom ?
jeśli się chce to można i z 10 krów wyżyć i rozwinąć to dalej, a takie pieprzenie że jak się nie ma przejazdowej obory to odrazu ręce do ziemi, rozwieść kilka taczek ręcznie to śmiech na sali, kiedyś ludzie zapiepszali wszystko ręcznie: żniwa w snopki, układanie "10", sianokosy kosą, zwożenie luzem, obornik widłami,orka koniem, w zimę młócenie snopków i to była ciężka praca a nie to co teraz, młodzi roboty nie znają, by tylko najlepiej leżeli a samo miało by się robić
ja też co roku wypasam, przed wyjściem na pastwisko dostają qq plus śrutę i podobnie po zejściu do obory a po dojeniu jeszcze sianokiszonkę, krowy zdrowsze,mają ruję a w mleku różnicy nie ma a nawet jest poprawa jak pójdą na młode łąki
folie testuje osobiście pierwszy raz u mnie na okolicy każdy teraz taką stosuje bo najtańsza 400 zł kosztowała na jesieni aktualnie ceny nie znam, a w dotyku jest tak jak mówisz folie testuje osobiście pierwszy raz u mnie na okolicy każdy teraz taką stosuje bo najtańsza 400 zł kosztowała na jesieni aktualnie ceny nie znam, a w dotyku jest tak jak mówisz *teraz 400zł ja za tą zapłaciłem po 400zł, silotite już po 500zł a w zeszłym roku brałem balvit 340zł,
co do jakości przechowywania to od wielu lat zauważyłem że folia nie ma do tego znaczenia jedynie w czym folia się różniła to ta najtańsza polska lubiała się urywać przy owijaniu, miałem kilka bel teraz do skarmienia od znajomego z tą żółtą to po zdjęciu z beli się jakby powiększała w szerz i zmniejszała na długość w innych foliach czegoś takiego nie było
pierwszy pokos zależy jakie regiony i marka, z tego co kojarzę to u mnie w okolicach ta jest najtańsza, kiedyś była jeszcze jakaś inna tańsza ale jakościowo słabo wychodziła