U nas kiedyś w szkole, w starych oborach stał wózek z hederem od bizona, jakiś inteligent wlazł, powyciągał siłowniki, bagnety i inne pierdoły, oczywiście kamer brak więc sprawcy nie ma, za drugim razem weszli już na warsztaty, stare akumulatory z bizona zabrali i jakieś drobiazgi z warsztatu, kamery były ale szkoła chciała zaoszczędzić i nic na kamerach nie widać.