Ja mam jednokaruzelową, ale w ostatnich latach mało co sam zgrabiam, tak się udało dogadać, że kosimy z znajomym na dwie i jak tylko skończymy kosić to wsiadam na przyczepe, a zgrabia mi dwóch znajomych, jeden swoją drugi moją, wychodzi to dużo lepiej niż miałbym sam to robić, zwłaszcza, że odrazu sprzętu się nie nakupi dużego.