Czasem przydaloby sie troche masy - mam porownanie ze swoim mechanikiem. Ja malenstwo, on prawie 2m i ok. 120kg, to jak nie idzie jakas sruba przy maszynie, to ja kombinuje z przedluzkami, rurami, bicie młotkiem, zeby przez wibracje cos puscilo, a dla niego sa tylko 3 możliwości. Albo sie odkreci, albo obemknie sruba, albo klucz peknie :D
Widzę, ze kolega wyzej ma tak samo jak ja :) prawie 23 lata, 175cm 65/70kg, zjeść potrafie dużo i czesto, slodyczy nie odmawiam, a mama sie ze mnie smieje, ze przemiane materii mam jak kaczka :D
Rowniez posiadam taki garaz z plyt. Uzytkuje juz go ok. 8/10 lat. Nic sie nie dzieje, stoi i ma sie dobrze, czas budowy krotki, ale biorac pod uwage budowe z pustaka w tamtym czasie budowa wyniosla cos kolo 1000 drożej, ale pustak to pustak. :)
Ja tam nie wiem, co wy macie za problem do samochodowych. Osobiscie uzytkuje i oprocz delikatnie cięższego kierowania, innych wad nie zauwazam w porownaniu do starych, łysych i popekanych 6.00/16.
Dokladnie. Nie kazdy ma 50ha i budzet nie wiadomo jaki. Sam sieje kosem, a gdy juz odmowi posluszenstwa, to zapewne pojawi sie lejek, bo poprostu nic lepszego sie nie oplaci na te kilka ha. :)
A macie opinie o tym ladowaczu?
https://www.olx.pl/oferta/tur-rol-mar-ladowacz-czolowy-producent-CID757-IDr6odP.html
Tez podobno daje rade. U kogos na AF go widziałem.
Dokladnie tak. W tamtym roku zmienilem ciagnik, bo była taka potrzeba. Troche grosza bylo, troche sie pozyczylo, ale inwestycja to inwestycja. Pozniej zachorowalo stado, mniej mleka, kasa na lekarzy, 1 sztuka do rzezni (gospodarujac na 9ha jest to odczuwalne) i dopiero po roku czasu praktycznie zaczyna sie cos zostawac na koncie, a tak zawsze na biezaco. Wiec pomimo tego, ze przydaloby sie podremontowac dom, zmienić samochod to człowiek ma nauczke, zeby nie planowac w przyszlosc i nie liczyc, ze "jakos to będzie" bo wtedy zwykle jest tyle nieoczekiwanych wydatkow, ze nikt sobie tego nie wyobraza nawet. :)
Szczerze? Taniej i latwiej przekopac dolek, zeby woda miala ujscie w inna strone niz do pryzmy z kukurydza, niz walic widlami. Szanujmy siebie, zdrowie i czas. Tez mam w planach ladowacz, a do tej pory nie zamierzam walic 20/30 rozrzutnikow przez swoje rece i plecy :)
A nawet gdyby - to odzalowal bym sobie kilka butelek wodki czy innych rozrywek, zaplacil komu trzeba za zaladunek niz tracic zdrowie. Wystarczy, ze wywoze go z obory na taczce na pryzme. :)
Przepisy moga w dupe wsadzic, ale jak przyjedzie jeden z drugim i dadza mandat albo obetna doplate, to dopiero bedzie wesoło. U mnie tez pol wsi wozi ;)
Osobiscie nie wywoze na pole, bo nie mam ladowacza, a wynajmowac, zeby raz przewieźć na pole, a potem znow drugi raz zeby zaladowac i rozwiesc to slaby interes. Aczkolwiek gdybym mial czym ladowac, to chetnie wywiozl bym na pole na pryzme, bo na wiosne podczas roztopow zdarza się, ze rozwodniona szambowka spływa w strone pryzmy kukurydzy.
Moj mechanik ma tura 1 sekcyjnego na c330 i nic innego nie chce. Mial silownik założony i lezy w garazu. Zanim obornik spadnie z widel, to sie schodzi, a na linke to tylko podjezdza i odjezdza. Jego sasiad ma na c360 tura z wolmetu na euroramce, to te slupki co wysiegnik sie trzyma sie skladaja po pol roku, więc taka jakosc.
https://www.olx.pl/oferta/tur-c330-lyzka-widly-2-sekcyjny-wol-met-dowoz-montaz-CID757-IDoSCGO.html
2 sekcyjny do c360 - 4000/4200zl
Jednosekcyjny jest mniej praktyczny, fakt. Biorac pod uwage ze jest uzywany i Jednosekcyjny, to rozsadna cena 1500/2000.
Goly tur z euroramka 5000 zl. Dolozyc joy, silowniki 2 stronnego dzialania, osprzęt i robi sie okragla sumka.