Sama się zassała? Często widzę jak się pracuje nie swoim sprzętem dlatego jestem uczulony A czyja wina w takiej sytuacji? Przecież meteoryt na nią nie spadł.
Xtro załapałeś jakieś dofinansowanie? Mogłem ostatnio brać lexa 530 z 2006r 2.800mh. Na maszynie heder 6.0vario. Od pierwszego właściciela. Wyszedłby mnie poniżej 200 tyś.
Medion poszedł za 150tyś w pl.
Nie chodzi mi o to, że masz jeździć na dwóch kołach.
Taki ciagnik to jak dla mnie mało funkcjonalne,urządzenie bo nie możesz swobodnie wziąć np 2bb nawozu na raz żeby wsypać do rozsiewacza.
Do ciąganego opryskiwacza i prac polowych też średnio się Nadaje.
Masz ją tylko jako podwórkowy ciagnik?
Tu Kierownik dobrze mówisz! Zachodnie rozrzutniki jeżeli chodzi o łańcuchy to jest różnica Regulacje i skracanie taśm są lepiej rozwiązane. Przekładnie też potrafią się wyspać podobnie jak w polskim. Zazwyczaj puszcza simmeing wylatuje olej a na sucho to wiadomo. Trzeba czasami zajrzeć w oczko jak olej jest to przekładnia rzadko siada
Bo kupowałem używkę, a nowy Apollo był stanowczo za drogi na moje potrzeby.
Szwagier ma Apollo i przez 5lat nie było żadnego kłopotu, a towaru wozi sporo. Widziałem firmę usługową siejącą setki ton wapna takim rozrzutnikiem i nikt nie narzekał. Jak dla mnie to najlepszy wyrób unia group. Jak się nie będzie dbać to to i brochard w 5 lat zgnije
Po zdjęciu ciężko stwierdzić czy przemrożony. Żywych trupów wiadomo nie ma co trzymać ale jeżeli żyje to śmiało bym go zostawiał 12 mocnych roślin na metrze w równomiernym rozmieszczeniu może dać lepszy plon niż cienki patyczak
Mam podobną tylko duńskiej produkcji na moją wchodzi ok 5,5 tony zboża. Zasypywałem rozsiewacz nawozów bez problemu z szybra. W kosz zsypowy i na pryzmę fajnie tym się sypie. Można opóźnić skrzynie stojąc w miejscu U mnie podnosi się cały wózek na zasadzie nożyc
@cichyh32 dlatego jak już hodować ptaki latające to tylko drapieżniki:-) Znajomy ma sokóły to jak latają to żaden obsrajdach nawet z gołebnika się nie poderwie na całej wiosce:-).
I przede wszystkim jest na co popatrzeć a nie te latające w koło podwórka zasr... (Oczywiście żartem)
Wiekszosć gołębiarzy to właśnie idioci którzy faktycznie są zdolni do takich zachowań. Mam jednego w pobliżu to kotu nie przepuści. Wiem że i Jastrzębie łapią. Myszołów gołębia nie weźmie