Czyli chłopaki mieli głowę na karku. Kiedyś było łatwiej bo wystarczyło chciec i się nie bać... Często mając jeszcze ksiedza w kieszeni albo w rodzinie możba było wiele zdziałać
Wili lasów u mnie sporo, ok 2 ha ma praktycznie każdy rolnik na wsi. Mi sie uzbierało bo często kupowałem ziemie to jak chcieli sprzedawać to i las brałem po dziadku 3,60 było jak pamietam. Wbrew pozorom żeby utrzymać to w kulturze trzeba sie nieźle narobić ale np .siostra sie budowała to nie kupiła nawet deski, brat to samo... i ja ponad 1000 metrów dachu swoim materiałem obgoniłem a węgla mój piec 20 lat nie widział;-)
Rzepaczek piękny, ja tam też wolę jak jest rzadszySzwagier miał w tym roku po zimie ok 50-60 roślin ,jeszcze przeazotował to patyki cienkie i nie utrzymały masy... Wszystko leżało,plon nie był lepszy od tego gdzie było połowę tej obsady. Umordowalem się tylko przy koszeniu
Wil,no trzeba trochę, ale są też + Na siekierze "krzepę" dobrze się wyrabia i szybkość, mam z 8 ha lasu to wiem coś o tym. Za kawalera mieszczuchów się kładło jednym strzałem:-)
Iron Jelenia to tylko śrut i wilk zatrzyma,ale sarna ma problem żeby to rozkopać.Poryły mi dziki kawałek rapsu zaraz po zasiewie.Normalnie rósł tylko w takim poligonie. Odziwo go nie kopaly zimą, a tam gdzie było równo to ojebały , dlatego tak mi sie nasuneło
Kolego zacznij przy akumulatorze, oczyśc oczka na tych cienkich przewodach dochądzacych do aku.Zobacz bezpieczniki (na tych przewodach) zdarzyło mi się to kilka razy po takim zabiegu zawsze zaczynało chodzić
I tak mamy miesiąc opóźnienia w rzepaku porównując do ubiegłego sezonu.Nie wiem jak u Was ale u mnie korzeń o tej porze rok temu był duużo porządniejszy.
Tak przypuszczam, że jak już ziemia zmarźnie i spadnie śnieg to zwierzyna ma utrudniony dostęp do stożka.Jest tak? Czy niszczy tak samo jak w płużnej uprawie?
litr jak sie nie myle to maksymalna dawka,tego środka jaką można dać a wiem że piorin potrafi to sprawdzić u rolnikow uprawiajacych rzepak, szczegolnie jak gdzies w okolicy padną np pszczoły
Jest jakaś nowa zaprawa, ciekawe jak daje radę. Ostatnio czytałem że np łotwa,węgry rumunia nie wycofały zapraw neo. To taka ekologia j.w. zaprawa szkodliwa, więc wycofana.Pozostaje tylko lać chemie typu dursbany w przekroczonych dawkach z nadzieją że zadziała na larwy. Może i 20procent Śmietki wykosi+pożyteczne, ale co to da jak ona już zrobila dziure w korzeniu. Zaprawy wycofali, a pszczoły jak padały tak padają. Wg. mnie zaprawa nie wiele tu miała.Kolega co ma sklep z chemią mówi że dursban i pochodne przeżywają prawdziwy renesans.
Prawde mowisz,wszystko byłko trwalsze,ale ta elektronika jest już własnie czesto 20 letnia i zaczyna leciec.Wszystko zależy kto i co robił tym ciągnikiem przed tym jak np, przyjechał on do Polski.
Ogólnie te starsze modele konstrukcyjnie są bardzo podobne do maszyn case ,więc co do wydajności to nie ma sie co bać. Ciekawe jak materiałowo.Kiedyś te kombajny byly na prawde stosunkowo tanie w porównaniu do zachodu.