1204 de luxe ;-) Pamiętam że pracował w młynie w Szwecji miał 3 tyś godzin. Kosztował 30 tyś. razem z pługiem overum. Zawsze zastanawiało mnie w nim ciśnienie oleju... na zimnym miał prawie 5 na rozgrzanym nie spadał poniżej 3,8 na wolnych obrotach. Krajowe ursusy się nawet nie umywały
Można znaleźć dobrą używkę, tylko trzeba trochę poszukać. Wiadomo jak kogoś stać na nowy to ok.Wg mnie do 100-150ha pchałbym się w używkę powyżej 200 zastanawiałbym sie nad nowym. Mam w rodzinie gosp. 200ha i przy koszeniu posiłkują się usługą nie chcą nawet słuchać o własnej maszynie. Osobiscie nie usmiechałoby mi sie spłacać przez kilka lat maszyny która pracuje 2 tyg.
Claasy z tych lat zazwyczaj we francji mają 8-12 tyś mth. Więc panowie nie ma się co dziwić. Znam mege II od nich , kolega kupił na zegarze miała ~4,600. Poprawialismy w niej klimę i znaleźlismy książkę(celowo chyba własciciel schował) w 2014 miała pod 9 tyś.
Silnik to już sam decyduj.
Skrzynia jak piszesz ja akurat mam fuhs agrifarm STOU 10/w40.Olej i filtry ja bym od razu wymienił wszystkie, łącznie z małymi.Szczególnie jak świeci kontrolka.Jak zmieniasz półbieg to zawsze to czuć.Półbiegów raczej sama nie zrzuca. Musisz dobrze rozgrzać olej (1-2 godz pracy)wtedy zobaczysz jak wszystko pracuje czy nie szarpie przy ruszaniu i jak zmienia połowki
Będzie chodził, oni maszyny nie tylko picują,ale też przeglądają mechanicznie i naprawiają więc uszkodzonej Ci raczej nie sprzedali.A te aresy 15tyś mh. bez problemu wytrzymują więc nawet jak zdjeli połowę to jeszcze pojezdzisz:-)
Ceny wysokie, maszyny ostro picowane, ale + taki że je rozbierają i wymieniają niektóre rzeczy i kupujesz raczej sprawny kombajn.
Piaskują, śrutują malują i polerują. Zazwyczaj godziny zredukowane o 50% :-)
Oko to kupuje i w tym wypadku sie to sprawdza.
Maszyny jak do nich jadą wyglądają inaczej niż na placu.Firma wyspecjalizowana w face liftingu ciągnąca wytłuczeńce z francji