W mojej okolicy i ogólnie w centrum kraju najpierw mrozy a następnie susza mocno zredukowała zbiory, u siebie w gospodarstwie zebrałem ok 40% mniej niz w latach poprzednich, u innych było podobnie lub gorzej, firmy które do tej pory kupowały od lokalnych rolników, teraz szukają towaru w innych rejonach kraju albo za granicą, bo nie mają surowca, albo czym handlować. Wielu rolników w mojej okolicy wyprzedało się w żniwa, później był przestój do końca listopada i przez ostatnie trzy miesiące powoli i systematycznie rolnicy wyprzedają zboża. Różnica jest taka, że w latach poprzednich towaru było więcej i sprzedawany gwałtownie, każda obniżka wywoływała panikę i kolejki w skupach, co powodowało jeszcze większe obniżki, w tym roku na szczęście tego nie ma, no i port zdejmuje mnóstwo towar.