Rzepaku już jest mało, podobno w sezonie 2018 były najniższe zbiory na świecie od 12 lat, ten rok też zapowiada się słabo, w Australii przewidują zbiory mniejsze o 40% Francja zasiane mniej o 24%, Niemcy mniej o 18% i co?? i nic, zainteresowania rzepakiem nie ma. Sprowadzany jest olej z Azji i Ameryki południowej, w kraju zakłady tłuszczowe podobno sprowadziły mnóstwo rzepaku już w żniwa i zapewniły sobie surowiec do następnego sezonu. Ja sprzedałem część w połowie grudnia po 1650netto, do mieszalni pasz, chciałem sprzedać całość, ale nie byli zainteresowani a handlarze proponowali o ok 70-80 złotych mniej. Też mam nadzieje że jeszcze coś się zmieni na plus, ale prawde mówiąc jakoś tego nie czuje, chyba że bałaganu narobi zima albo wiosenna susz. Dużo ludzi dało rzepak na przechowanie i do końca marca muszą się z niego rozliczyć.