Pewnie że idzie się rozczarować. Jednego roku próbowałem osiągnąć z swojego ziarna jakość podobną do kwalifikatu. To jest już naprawdę dużo pier... z ziarnem. Najpierw musisz wydzielić ziarna wagowo najdokładniej jak się da, potem określić masę 1000ziaren, potem tydzień czekania na siłę kiełkowania. Na koniec jeszcze dobra zaprawa. Przygotowywałem 320kg ziarna, żeby to uzyskać w sumie wyczyszczone i przewiane masowo zostało 780kg ziarna z którego uzyskałem 350kg nasion o bardzo podobnej wadze. Na pomiar siły kiełkowania poszły jakieś groszowe kg. Cały proceder trwał naprawdę długo. Osiągnąłem cel jednak nakład pracy według mnie jest zbyt duży w stosunku do korzyści finansowych. Na dzień dzisiejszy sieję zboża kwalifikowane.