Opłaca się tylko trzeba być twardym. Handel nie jest dla każdego. Generalnie jeśli nie ma się wyrobionych kontaktów u przetwórców i do tego stada innych kupców to na mur beton tylko się na tym wtopi. Dobrym przykładem jest ten rok w którym kupujesz niby tanio za 1000zł sprzedajesz niby drogo za 1500 ale przez pół roku twój zysk zjadła inflacja.
W tej skrzyni 99% usterek wymaga wymiany przesuwnych kół zębatych. Żeby tego dokonać trzeba dźwignąć kabinę odjechać silnikiem potem skrzynią od mostu. Roboty dosyć dużo.
Nasza konsumpcja wygląda dziwacznie. Polacy zachłysnęli się marketami i dyskontami. Naturalną stabilizacja były zielone rynki. Tam towar przechodził jak nie wprost od rolnika to miał tylko jednego pośrednika i znikome koszty sprzedaży/transportu przez co rolnikowi było lżej.
Pośrednikowi w to graj żeby tona była droga on zarabia procentowo. Czyli dla niego lepiej jak coś kosztuje 1000zł i zarobi na tym 15% niż jak kosztuje 500zł i zarobi np 17%.
Mam podobną historię związaną z gazem ręcznym w 30. To samo jest z 60 i resztą ursusa.
Stara pompę można naprawić, jak masz prasę to kup reperaturkę i napraw starą.
To co chcesz, na co cię stać w najlepszym możliwym stanie. Po prostu nie należy powielać głupich stwierdzeń że zetor jest bardzo tani w naprawie. Co najlepsze pada to w kontekście zmiany ciągnika na nowszego zetora w naprawach droższego... No kurna.