Skocz do zawartości

hubertb

Members
  • Postów

    3841
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez hubertb

  1. U mnie są jastrzębie a ten skur... bażant i tak się drze.
  2. Do kolegi do stawu jakimś cudem zwlekła się wydra. Ponieważ już dawno nie użytkuje stawu gospodarczo ma po prostu ciekawego gościa.
  3. Łasice wyjadają kurze jaja. To jedno z tych zwierząt obok kreta które w polu mi nie przeszkadza natomiast w domu tempie.
  4. No na szczęście łosia u nas nie ma ale sarna jest i łazi sobie po podwórkach tak jak mówisz. Znając życie pewnie z małymi orzechami których nikomu nie chce się zbierać Głównym wrogiem wiewiórki jest kot.
  5. U mnie kiedyś tego było w uj, jak zaczęli sczepić lisy to liczba zajęcy uległa sporej redukcji. Teraz zamiast polować na zająca polują na lisy. Sarny jest bardzo dużo. Oprócz tego borsuka spotkasz na drodze.
  6. Mniej wyniszczamy przyrodę to i ta się próbuje odrodzić. A wiewiórka jeśli nie masz leszczyny to bardzo sympatyczny zwierz.
  7. Ale u Pietra jest inny klimat, kupią ci 5 worków i jeszcze będą mruczeć że życie ciężkie i drogo.
  8. U mnie ma cesarskie warunki pełno samosiejek w których uwielbia się kryć. Pożywienia też nie brakuje. Jeszcze 10 lat wstecz był to widok bardzo rzadki dziś spotkanie jastrzębia czy myszołowa to chleb powszechny.
  9. No u mnie jastrzębi pełno. Na spacerze jak będę zrobię zdjęcie teraz w zimie pięknie je widać.
  10. Teraz już wiem. Po co to siać. U mnie rośnie tylko rumianek i rdest.
  11. Oprócz względów estetycznych są też ptaki drapieżne których u nas pełno.
  12. .....Jak co roku mimo starań i przygotowań zima znów zaskoczyła rolników....
  13. U mnie siedzą w zamknięciu nie ma mowy o łażeniu po trawniku.
  14. Dobry wynik. A na poprzednie pytanie, tak doświetlam.
  15. Prawie 30 jaj dziennie, przy ilu nioskach?
  16. W przypadku Piotra to 5 tys jaj. Nie wiem ile zbiera jaj dziennie ale przyjmuję że około 15 więc na to trzeba 334dni.
  17. Woilera jest, maja cholery jak w pięciogwiazdkowym hotelu.
  18. Akurat to lepiej sprzedać niż pszenice. W tym roku np. owies się opłacał bardzo dobrze. Musisz zrozumieć że jest ilość to jest i skup. Jak jest 10 woreczków to szkoda sobie d*py zawracać handlem. Zaczyna się od 5t. Tego zboża w życiu nie miałem, nawet @Bananek pytałem po jaką cholerę to siać. Obawiam się drogi Piotrze że tak pociągnąć można rok dwa potem rośliny mogą zrobić z ziemi pustynie zwłaszcza że ty przesadzasz z gęstością zbóż.
  19. Zależy od odbiorców, kilka lat wstecz sprzedawałem do młyna, cena była spoko tylko wymagali transportu a z tym był problem. A kto mówi o samej pszenicy, są inne zboża tylko zmieniasz uprawę.
  20. 12 ton na czysto we wrześniu =18 000. Podszedł do tego od d*py strony. Ja w tym roku doczekać się na odbiorcę też nie mogę, sprzedałem na woreczki właśnie w sumie 2 tony po 1700 średnio. Reszta czeka o tyle dobrze że cena "zamrożona".
  21. Możesz rozwinąć temat, mam problem który opisałeś. Pasza przygotowana starannie a nioski średnio chcą nieść. Chłopie ale jak ktośma 12 ton to jak inaczej to sprzedać, na woreczki to właśnie 2 tony można sprzedać a nie 12.
  22. Nic nie powinno chrupnąć ale promień zawracania będzie gigantyczny.
  23. U mnie prognoza przez dzień pokazuje 3 na plusie. Teraz aktualnie -1. W środę niby ma być deszcz ze śniegiem a w czwartek śnieg.
  24. Śnieg dla mojego dziadka czy ojca oznaczał pokrywę śnieżną od 5 do 10cm. Wtedy teoria ma sens bo ciężko się pociągnąć dwa śnieg się zbija wpada w bruzdę i na wiosnę pole wygląda jak byś orkę robił pierwszy raz. Takie przyprószenie puszkiem jakie mamy teraz to nie jest śnieg ;)
  25. Skoro tak pękło to materiał musi być dość twardy. Naprawa tym płaskownikiem w środku jest jak najbardziej poprawna. Pospawanie tego nic nie da. To zbyt twardy materiał najprawdopodobniej strzeli obok spawu od samych naprężeń.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v