Żona kupiła placki po węgiersku za 39zł, ja polędwiczki wieprzowe kelnerka jeszcze zapytała czy chce "ziemniaczki podsmażane" no myślę jasne że chce, szkoda tylko że ten dodatek to 12zł. W sumie 44+12 =56zł. Dla dziewczyn pierogi po 16zł(sześć pierogów), Do tego wziąłem po lemoniadzie, nie popatrzyliśmy my dokładnie w kartę ta okazała się najdroższym napojem po 20zł za szklankę(przynajmniej była dobra).