Najczęstsza sytuacja jaką mam w życiu, związana z zawodem i rękami to podanie komuś czegoś gorącego. Może i nie wyglądają ale skóra jest dość gruba szczególnie na opuszkach palców. Biorę więc gorące bez problemu, podałem ostatnio koledze świece zapłonową, świeca stopiła mu nitrylową rękawiczkę, a on klnąc i jęcząc wrzeszczał na mnie. Po ściągnięciu rękawiczki okazało się że ma spaloną skórę.