No to jeszcze gorzej bo pas drogowy ograniczony krawężnikiem. U mnie jest właśnie tak samo chodnik i żeby jechać sensownie to heder trzymasz pół metra od chodnika, droga niby prosta ale żeby nie nadziać kogoś na heder tak jest bezpieczniej więc z 7m zabierasz nagle 4,5 lub 5 Do tego tego niech się rower trafi i jest naprawdę mało bezpiecznie.
Odpięcie i zapięcie hederu w Bizonie to istna mordęga i tu jest problem.
Piotrek nie obraź się ale po poboczu poruszają się piesi i rowery. Należy więc wziąć pod uwagę że nie masz pobocza. Po za tym Pieter ty nawet za ciągnikiem przyczepy nie ciągniesz więc skąd wiesz jak to poruszać się kombajnem to trochę nie ten gabaryt i nie ten ciężar.
Z turem nie możesz. O obciążniku nie wiem.
Kombajnista trzyma heder nad drogą, wiec kombajn zajmuje 4,5m, do tego skręca d*pą wiec zachodzi. A zjeżdżanie na pobocze pozostawiam bez komentarza.
Ciągnik nie jest lokomotywą i nie jeździ po szynach, do dwóch przyczep przystosowano instalacje hydrauliczną, pneumatyczną, elektryczną.
Nie jest to bajka, sam mam w domu kilka gaśnic po takiej wymianie.
Nie możesz jeździć po drogach z zapiętym hederem nawet jeśli ma do 3m. Tak jak nie możesz poruszać się samochodem z ostrymi elementami wystającymi. W przypadku wypadku wypadku drogowego podlega się pod kilka paragrafów. Generalnie przepier.... Przepisy w tym temacie zmieniono w końcówce lat 90 gdzie "nagminne" były wypadki z udziałem kombajnu.
Co do historii o niebieskich, 2006 rok gość zatrzymany nówka mercedesem klasy s, właściciel na cwaniaka do policjanta. No to ten sprawdza wyposażenie pojazdu, nagle okazuje się że gaśnica nie posiada polskiej homologacji Od tego momentu wyrzucało się gaśnice które dostarczała fabryka i montowało jakieś najtańsze z nasza homologacją
@stempos1980 S80 ale który rok.