Skocz do zawartości

hubertb

Members
  • Postów

    3841
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez hubertb

  1. Nie ma filmu a z całego wesela są zdjęcia do 20 potem tak mi spili fotografa że aż mi szkoda chłopa było. Więc mam zdjęcia z kościoła i potem może z 10-15 zdjęć z imprezy reszta to plener
  2. Oczywiście w czarnym kolorze
  3. Po podpisie na cyrografie kuzyn darł się "mamy cię" Dobrze że filmu nie było.
  4. Mnie wiózł accord siódmej generacji.
  5. Zależy wszystko od wielkości rodziny ale sensownie to trzeba zaprosić całe kuzynostwo sąsiadów jeśli utrzymuje się kontakt bliski i znajomi. Spokojnie zbiera się 150-170 osób. Tyle że dużo osób odmawia.
  6. Jest teraz moda na klasyki, stare amerykańskie np. mustangi itp.
  7. Nie całą 2014r
  8. Po uroczystej mszy odprawionej przez biskupa, wójt z sołtysem będą przecinać czerwoną wstęgę. Dzieci w strojach ludowych witać chlebem i solą 🤣
  9. No zaproszenie 400 osób w dwie osoby kurła chyba z 3 miesiące jazdy. Pamiętam że jak kumpla zapraszałem na dwa dni zginąłem.
  10. Przypuszczam że to ślub przy okazji jakiegoś festynu na wiosce.
  11. Zamiast żałować mogłeś spuścić z cenny To chyba już jakiś event na miarę miejscowości a nie wesele.
  12. @Bananek Jako talerzyk liczę osoba na gotowo nie miejsce na sali. Samo miejsce na sali kosztowało mnie 165zł. Wesele 150osób. Znajomych więcej niż rodziny.
  13. Kurła... Człowiek sie żenił to orkiestra zagrała za 3tys od 12 do 5. talerzyk z wódą i plackiem w tym też szyszka 230zł. Autem kolega mnie podwiózł za flaszkę a suknia żony kosztowała tałzen mój garniak był droższy bo 1500zł.
  14. Na gumowym wężu który przychodzi do zaworu.
  15. No i te dwie świnki wystarczały bo każdy w rodzinie też miał takie dwie świnki, i jak ubił to coś zawsze przywoził. Inaczej trzeba by wychowywać ponad 3 rocznie i resztę sprzedawać. Jak dla mnie to ma sens jak ktoś ma hodowlę i przy okazji ma świnkę dla siebie.
  16. Podpisz się na każdym banknocie, będzie ślad. Młodzi też będą mieć wesoło🤣
  17. U mnie poszli po rozum do głowy gdzieś koło 2000roku. Okazało się że za hektar który był przeznaczany na bzdurne uprawy hodowlane jak by obsiać pszenicą to u sąsiada kupimy sobie dwie odchowane świnie bez roboty. Krowa też zakończyła wtedy karierę. Zostało samo pióro.
  18. No widzisz u mnie tak nie było "świnka na ziemniaczku" wychodziła sporo gorzej.
  19. Panowie ja podliczę widzę chętnych nie ma 1,5t paszowego ziemniaka to to jakie 500zł+350zł za półtony owsa. Prąd i reszta materiałów to spokojnie 200zł. A gdzie cena prosiąt? Nie mówiąc już o tym zmarnowanym czasie? Jak by to dobrze policzyć to się okaże że kg mięsa wyjdzie ze 20zł.
  20. Jeszcze dziadki miały te swoje sposoby na marynowanie słoniny przed wędzeniem. Każda była inna. Dobra a teraz policzmy koszty takiego chowu. Będzie śmiesznie
  21. Bo taką miały nazwę pierwotnie.
  22. Wędzona szła praktycznie zawsze przy wódzie stanowiła przegrychę do spółki z kiszonym
  23. U mnie przeważnie było to 28 nawet do 30 tygodni. Potrzeba było około 3 ton ziemniaków.
  24. Słonina z jednej w całości przerabiana była na smalec. Z drugiej stanowiła dodatek do przerobów a to co zostało do wędzarni i wisiało u powały w komorze w domu dziadków
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v