Zależy taka "prawdziwa włoska" to placek praktycznie bez dodatków i jest fajną odskocznią. To co jemy u nas jest modyfikacją i to taką sporą. Generalnie ostatnio za mną chodzą takie babcine proziaki.
O tak tak, na Podkarpaciu to dalej "za***isty ciągnik" tak mówi każdy kto nim nie jeździł.