Każdy niech sobie interpretuje tak jak chce ... Czy nie o to chodzi w Piśmie Świętym ?? Żeby każdy dopasował sobie interpretację do aktualnej swojej sytuacji życiowej, a nie był nakierowywany interpretacją pana w czarnej sukience ??
To jak z tymi głupotami na lekcjach polskiego "Co poeta miał na myśli ...", i potem na maturze jest 1-2 poprawne interpretacje, a dlaczego ktoś nie może interpretować tego inaczej, zgodnie z swoją sytuacją życiową ??