Yamaha na blacie ma 67 albo 68 tysięcy U mnie od jakoś 41 albo 42 tysięcy, pojeździłem trochę i jak nic nie wyszło to wleciał komplet opon, przód wytrzymał nawet sporo, tyły robiły po 12-13 tysięcy.
A paski wstydu to i u mnie, nie ma gdzie bezpiecznie domykać opon, trzeba by w Tatry albo Sudety jechać, tam można podomykać trochę.