Dla mnie czy jest ślub czy go nie ma, dla związku nie ma znaczenia jak się chce być z drugą osobą. Ja miałem ślub zaplanowany 2 lata wstecz, wiadomo wesele, sala itd się czekało na wolne terminy, w między czasie 4 miesiące przed ślubem urodziła się córka, dla zwykłej formalności wzięliśmy przed narodzinami ślub cywilny, a potem był normalnie kościelny, a jakie super zdjęcia z małą córką ubraną podobnje jak żona w suknię, duma mnie rozpierała wtedy 😁 powiem ze sam ślub spoko już czuliśmy potrzebę po 6 latach go wziąć, ale dziecko jednak bardziej wiąże niż te śluby, wtedy jest się jeszcze bardziej szczęśliwym w związku, u sąsiada ta sama sytuacja była, ale wzięli tylko cywilny, bo potem był covid, sale weselne pozamykane i dziś już obaj twierdzą że im niepotrzebny ślub kościelny i szkoda kasy żeby robić wesele huczne potem, za tą kasę dom wyremontowali i są happy też 😊