niestety ale miałem ciągnik zepsuty i dopiero od mechanika odebrałem go coś koło 10 listopada i miałem tylko jeden dzień na oprysk, zrobiłem 70% ozimin, reszta teraz. jesienią już potem nie było warunków, deszcze, zimno, mokro itd dlatego pierwszy raz od 7 czy ,8 lat pryskam na wiosnę oziminy to co nie zdążyłem jesienią a że mam biardzkiego na hydraulice z kompem zawieszany i belka 12 metrów to do C-360 nie podepne. do tego sasiedzi wszystkie opryskiwacze na 15 lub 21 m mają, pożyczałem tylko ciągnik od kolegi dobrego żeby rzepaki opryskać, a zboża myślałem że mechanik się wyrobi i że będzie jeszcze pogoda...