Witajcie,
Walczę już dziś cały dzień i powiem Wam że nie wiem o co chodzi. Nie mogę za nic w świecie poradzić sobie z wyregulowaniem tego zaworu odpowiadającego za hamowanie przyczep. Cięgno mam standardowe, z tą sprężyną. Po wciśnięciu hamulca, tłoczek wychodzi max 3mm i koniec. Dalej ściąga się sprężyna. Sprężynę mam dociągniętą do końca tej regulacji ale dalej to nie pomaga. Rozebrałem dziś ten cały zawór, wszystko przesmarowałem, porządnie oczyściłem. Wyglądał ładnie, zero rdzy. Ale dalej jest to samo. Czy wkręcam ten tłoczek, czy wykręcam, brak efektu. Jak zastąpię to cięgno, cięgnem sztywnym, bez sprężyny (pospawałem sobie takie do testów) jest super. Tłoczek wychodzi ok 2cm, przyczepa hamuje. Ale wtedy z kolei pedał działa bardzo ciężko. Trzeba się zapierać. Nie wiem gdzie szukać problemu. Ciśnienie za niskie w układzie? Ustawiony mam że zawór spuszcza przy 6 barach więc to chyba nie jest źle. Przy takim ciśnieniu powinien hamować. Układ szczelny, nigdzie nic nie syczy, nie uchodzi. Kupił bym nowy zawór tylko boję się wydać ponad 300zł bo tyle kosztuje porządny, polski a efekt może być ten sam. Miał ktoś może podobny problem? Możecie coś poradzić? Może to cięgno z tą sprężyną kupić? Może ta sprężyna jest za słaba bo tego zaworu.