Skocz do zawartości

włodek

Members
  • Postów

    703
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez włodek

  1. No i takich opinii oczekiwałem. Dlatego zastanawiałem się, czy warto pchać się w zachodnie rozwiązania. Gdyby one faktycznie były lepsze od polskiej myśli technicznej to może i bym się zastanawiał i przymknął oko na ewentualne koszta eksploatacji ale jeżeli nie odbiega od zachodnich maszyn no to chyba faktycznie pójdę w poznaniaka 5, ewentualnie 6 jak się trafi. Bo części do poznaniaka są na pewno tańsze. Dla przykładu, taka najpopularniejsza część, rurka wysiewająca. Poznaniak - 12 - 20zł. Fiona 170 - 200zł także różnica ogromna. Za 3 rurki do fiony mam komplet rurek do poznaniaka.
  2. Z 3m dać to sobie na 100% da radę bo ja właśnie pożyczałem 3m Unię od znajomego. Wiadomo że do tego ciągnika żadnego hydropaka nie zapnę ale siewnik + zagarniacze 3m spokojnie daje radę i nawet przodu nie muszę dociążać bo nic się nie dzieje
  3. Na razie będzie to ciągała 60'tka a co będzie później to przyszłość pokaże. Konnym nie daję rady siać bo jest po prostu już wyrobiony. Rurki wymieniłem ale te lejki wszystkie są dziurawe, zboże się sypie. No i sianie trwa kilka dni. W dodatku się bez przerwy zapycha. Co do ha, w najbliższym sezonie zbożem będę zasiewał ok 10ha. Aha, jeszcze dodam bo to ma na pewno znaczenie, nie zależy mi mocno na ścieżkach. To ma sens jak ktoś ma duże pola. A ja mam często wąskie i długie kichy że praktycznie opryskiwaczem to na 2 razy to biorę.
  4. Cześć, Szykuje mi się kolejny nowy nabytek. Mam aktualnie stary siewnik konny przerobiony dawno temu do ciągnika. Nie siałem nim bo siewnik pożyczałem zawsze od znajomego ale ten ko 4 lata temu sprzedał i kupił coś większego bo powiększał park maszynowy. I tak bym od niego go nie kupił bo to był świeży siewnik i chciał za niego spore pieniądze. Dlatego musiałem przeprosić się znowu z tym moim konnym ale nie idzie tym w ogóle siać. Dlatego nadszedł czas na zakup czegoś nowego. I teraz zastanawiam się, czy brak poznaniaka czy celować w coś zachodniego. Budżet? Nie wiem czy nie za mały bo chcę kupić coś do max 5 - 6 tysięcy no ale nie mam na ten moment więcej. Za poznaniakiem przemawia fakt, że to polska konstrukcja i jak sobie patrzyłem to z dostępnością części nie ma kompletnie żadnego problemu i są one naprawdę w dobrych cenach. Z zachodnimi może być różnie i zapewne będzie drożej. Widziałem kilka ciekawych ofert siewników FIONA ale nie znam kompletnie tej marki i nie wiem czy warto się tym interesować.
  5. włodek

    Poplony

    Wiesz co, tu nie chodzi do końca żeby porozbijać bryły tylko wyrównać po prostu pole. Żeby później dobrze było sadzić. Jeden przejazd robię zazwyczaj po skosie a drugi już na prosto. Żeby ładnie pozakrywało bruzdy po orce i było równiutko.
  6. włodek

    Poplony

    Właśnie ja jestem nauczony jeszcze tych starych metod i nie ukrywam że z tego forum się bardzo dużo uczę. Kiedyś w ogóle nie siałem poplonów. Sieję je dopiero od kilku lat, również po lekturze tego forum. Kiedyś podorywkę robiłem normalnie pługiem, teraz ściernie likwiduję talerzówką i później jesienna orka zagonowa idzie o wiele lepiej niż po tradycyjnej podorywce pługiem. Kiedyś pod ziemniaki to jesienią po podorywce i zabronowaniu, dawałem obornik, głęboka orka i zostawiałem to tak na zimę. Wiosną agregatem z podwójnym wałem strunowym to rozbijałem, nie rzadko nawet dwukrotnie (teraz już wiem że tym dwukrotnym wzruszaniem ziemii, tylko sobie ją przesuszałem) i w to szły od razu ziemniaki. Muszę na przyszły rok dowiedzieć się czy ktoś nie ma formownicy do redlin bo też słyszałem, że po zasadzeniu, dobrze jest uformować redlinę żeby była taka zbita. Wtedy podobno więcej wilgoci pozostaje w ziemii a ziemniak jak wiadomo wilgoć lubi.
  7. włodek

    Poplony

    Cześć, Ponowię swoje pytanie bo nie chciałbym popełnić jakiegoś błędu. Jak wspomniałem w jednym z wcześniejszych postów, udało mi się zakupić kilkadziesiąt ton obornika bydlęcego i chciałbym go dać na dwu hektarową działkę pod ziemniaki. Wyjdzie mi ok 25t/ha. Na tej działce aktualnie rosną poplony. I teraz zastanawiam się, jaka procedura będzie najlepsza. Likwidacja poplonu talerzówką, na to obornik i głęboka orka jesienna czy lepiej było by rozrzucić obornik na poplony, całość głęboko przetalerzować i orkę wykonać wczesną wiosną np jakoś w marcu (ziemniaki sadzę zazwyczaj między 5 a 15 kwietnia.
  8. Luzy były sprawdzane ale jak pisałem wcześniej, nie było za dużego na żadnym zaworze. Były za małe ale nie za duże. Po regulacji i odpaleniu kopcił nadal. Dopiero na drugi dzień odpalam a tu nagle jak ręką odjął. Nie dymi nic. Cud jakiś.
  9. włodek

    Poplony

    A jaką procedurę stosujecie na poplony + obornik? Pytam bo udało mi się załatwić kilkadziesiąt ton obornika na listopad i chciałbym go dać na działkę ok 2h pod ziemniaki. Rośnie tam teraz rzodkiew, facelia i gorczyca. I tak się zastanawiam czy na początku zlikwidować poplony i dopiero rzucić obornik i orka czy może rozrzucić obornik na poplony i dopiero całość ładnie przetalerzować. I co po talerzówce? Lepiej wykonać w takiej sytuacji orkę od razu żeby to przykryć czy może dać temu czas i lepiej to przeorać wczesną wiosną?
  10. włodek

    Uprawa bezorkowa

    Tak u mnie wygląda to pole po ziemniakach, po talerzowaniu: W przyszłym roku też przechodzę na pszenicę ozimą bo jarej już mam powoli dosyć. Co roku są z nią problemy. Ciągle trzeba robić zabiegi od grzyba bo inaczej nic nie będzie. Bardzo delikatna jest. Podobno odmiany ozime są o wiele odporniejsze. A sieję jare nie dlatego że tak chcę tylko tu bardziej chodzi o kwestie terminów. Po prostu w okresie kiedy powinno się siać oziminy ja mam co roku walkę z ziemniakami, praktycznie od rana do wieczora. Wykopać, przebrać, poważyć, sprzedać, część naszykować dla stałych odbiorców detalicznych. Nie ma zwyczajnie kiedy zająć się przygotowaniami po zasiew ozimy. Ale za rok muszę to wszystko jakoś przeorganizować.
  11. włodek

    Uprawa bezorkowa

    Tak, tylko jeszcze pytanie czy siałeś wiosną czy jesienią. Bo ja ozimin nie sieję, tylko jare. Nie wiem, chyba zaryzykuję i wsieję na wiosnę w to, bez orania. Zobaczymy co wyjdzie. A i dla wapna dobrze bo jest płytko i będzie mogło popracować w tych górnych warstwach a orką bym je znowu przewalił na 25cm i wszystko poszło by w ziemię.
  12. Cześć, Jednak wymiany pompy nie będzie. Nie wiem o co chodzi ale po drugim odpaleniu po regulacji zaworów jak ręką odjął. Dymka nie puści. Dziś rano paliłem go na zimno i nic. Nie wiem co jest grane. Czyżby się jakiś zawór podwiesił i teraz puścił? Luzy jak wspomniałem miałem za małe. Na jednym praktycznie nie było go w ogóle.
  13. włodek

    Uprawa bezorkowa

    Cześć Nie będę zakładał nowego tematu a moje pytanie które mam, pasuje z kolei najbardziej do tego wątku więc zapytam. Słuchajcie, mam 2ha działek po ziemniakach. Kopane kombajnem więc nikomu nie muszę mówić jak wygląda pole po wykopanych ziemniakach i po zbronowaniu i wywiezieniu resztek. Jest czyściutkie. Dziś na te 2ha poleciało w sumie 5 ton wapniaka czyli wyszło mi 2.5t/ha. Całość przemieszałem agregatem talerzowym tak, że teraz pole jest ładnie i równo uprawione. Standardowo późną jesienią zrobił bym orkę na głęboko. No właśnie, co byście poradzili, orać czy nie orać? Na wiosnę na to pójdzie pszenica. Normalnie jak wspomniałem zrobił bym głęboką orkę i później wiosną tylko agregatem z wałami to wyrównał i w to szło by już ziarno. Tylko jakie w takiej sytuacji są zalety orki a jakie wady. Bo ja tam nie będę nic przykrywał bo nie ma co tam przykryć. Jedynie co to odwrócę ziemię. Talerzowanie zrobiłem dość głęboko bo coś ok 10cm. Pole miękkie po ziemniakach więc talerzówka sama wchodziła w ziemię. Dodam jeszcze że ziemia na tych kawałkach to klasa 4b i 5, bardzo szybko przepuszcza wodę i nawet po wielkich ulewach, 2 - 3 dni i jest susza.
  14. Końcówki kładłem dokładnie te: https://www.warynski.org/pl/ursus/silnik/rozpylacze/dsl150a381-1u
  15. Kurde, to czym się w takim razie różnią te pompy co podałeś od tej: https://allegro.pl/oferta/pompa-wtryskowa-3238f510ww49-c-360-3p-wsk-poznan-12327445677 Ktoś ma aż taką ogromną przebitkę? Aż mi się wierzyć nie chce.
  16. Patrzyłem już nową i ta WSK kosztuje w okolicach 3500zł. Myślisz że regeneracja starej wyjdzie podobnie? Liczyłem właśnie zamknąć się w kwocie max 2000zł. Ale jeżeli mówiż że miało by być drożej to faktycznie wówczas regeneracja mija się z celem.
  17. Cześć, Czy znacie jakiegoś porządnego człowieka, zajmującego się regeneracją pomp wtryskowych? Pompa od silnika 3p. Objaw: ciągnik niesamowicie dymi na niebiesko. Ale to jest jeden wielki kłąb dymu. Jak go zapalam w garażu to po 10 sekundach nie da się wytrzymać, trzeba natychmiast wszystko otwierać i wyjeżdżać bo dym gryzie w oczy. To co zrobiłem to: wymienione wtryski (założone wtryski Ursusa). Troszeczkę się poprawiło tylko że latem generalnie trochę mniej dymił. Teraz jak się zaczęło chłodniej to jest tragedia. Sprawdzony filtr powietrza. Jest ok. Bez założonego filtra, nie ma żadnej różnicy. Kopci tak samo. Sprawdziłem luzy zaworowe. Były złe ale ale były za małe a dymić powinien przy zbyt dużych luzach zaworowych. Generalnie po ustawieniu odpowiednich luzów, poprawy nie ma żadnej. Oleju nie bierze ani grama bo całe lato specjalnie to kontrolowałem. Zatem zostaje jedynie pompa wtryskowa. Rzeczą która również wskazywała by na pompę, jest podwyższone spalanie. Teraz jak kopałem ziemniaki to w annie wyszło mi spalanie ok 6l na mth. Ten ciągnik mi nigdy tyle nie palił w takich pracach. On był bardzo oszczędny. W pługu to pali mi teraz tyle co 4 cylindrowa 60'tka a kiedyś palił 7, góra 8l ale to jak miał bardzo ciężko. Dlatego szukam człowieka który by się tym zajął ale to musi być naprawdę ktoś, kto się na tym zna bo 3 lata temu już partacze nią się zajmowali i takie są efekty.
  18. Cześć, W związku z brakiem dostatecznej ilości przyczep, zakupiłem w zeszłym roku 30 skrzyniopalet i w tym roku kopanie ziemniaków odbywało się właśnie przy ich użyciu, później do przechowali i kolejna partia. Nie przewidziałem tylko jednej rzeczy. Wysyp w ance jest szerszy od skrzyniopalety która ma 120cm. Nie muszę chyba nikomu mówić co dzieje się z ziemniakiem który z wysokości spadnie na kant takiej skrzyni. W najlepszy wypadku się obije i pójdzie jako paszowy. W najgorszym pęknie. W obu przypadkach nie będzie się on nadawał jako handlowy. Ten rok jakoś przemęczyłem i za każdym razem po załadowaniu skrzyń na przyczepę, zakładałem na krawędzie skrzyniopalety, taką piankę która można kupić w markecie budowlanym jako izolację do rur. Dokładnie coś takiego: Nie powiem, spełniało to swoją funkcję i efekt zamierzony został osiągnięty ale nie wyobrażam sobie za rok znowu każdą skrzyniopaletę zbroić w coś takiego. Fajnie rozwiązał to u siebie słomek który ma zrobiony taki lej z plandeki na stelarzu mocowanym do wysypu. Można to zobaczyć na jego YT. Pomierzyłem sobie nawet w zeszłym tygodniu. Koszt plandeki nie jest jakiś ogromny i zmieścił bym się w 300zł. Planowałem zrobić to sam ale nie mam zgrzewarki a klej obawiam się że może nie trzymać i pierwsze sypanie i wszystko się porozrywa. Trzeba by to grzać. Byłem w 3 okolicznych firmach szyjących plandeki na wymiar. Bardzo chętnie zrobią. Najtańsza oferta to 1300zł. Nie wiem czy drogo czy tanio ale tyle nie zapłacę na pewno. I tak ten rok jeśli chodzi o ziemniaki miałem bardzo ciężko bo z jednej działki praktycznie wszystko poszło jako pasza bo miałem drutowce a na drugiej z kolei nornice mi sporo pogryzły także ten rok był fatalny. Macie może jakieś tańsze rozwiązania albo inne patenty? Myślałem jeszcze o takiej siatce tylko kompletnie nie wiem co to za siatka i jak jej szukać. O, coś takiego: To jest akurat siatka do ropy ale widać że jest mocna i dodatkowo ma tą zaletę że można ją szyć. Dałbym żonie to by mi przez zimę to wszystko jakąś porządną nicią do tego typu rzeczy, ręcznie zrobiła bo nie mam serca kazać jej szyć grubej plandeki z PCV bo tam przez jedną warstwę jest ciężko się przebić a co dopiero mówić o dwóch.
  19. Rozebrane. Było ciężko bo to wszystko od nowości nie ruszane ale WD40 + palnik i poszło. Jutro kopię nowe łożysko bo to było totalnie rozwalone i brakowało w nim już połowy kulek. Nic dziwnego że to nie pracowało.
  20. A czy masz może ten katalog właśnie do nowszego typu? Bo ja mam ale do starszego i tam jest ta stopa zupełnie inna. Gdybym miał odpowiedni katalog to pewnie nie było by tego tematu
  21. No i wszystko jasne. Dzięki serdeczne za podpowiedź. Jutro zatem z tym powalczę bo lanie oleju to jakaś prowizorka a w przyszłym roku znowu będzie walka z tą stopą.
  22. No właśnie nie wykręca się. Dochodzi do pewnego momentu i staje. Próbowałem nawet w imadle ale ani drgnie a boję się brać czymś na siłę żeby nie uszkodzić.
  23. Dokładnie taka:
  24. Cześć, Czy wie ktoś z Was, czy stopa podporowa w annie jest rozbieralna? Mam z nią problem bo strasznie ciężko chodzi. Podnoszenie kombajnu to jest siłownie się. Chciałem ją rozebrać żeby oczyścić i przesmarować ale doszła do pewnego momentu i dalej ani drgnie. Nie idzie nic a nic. Nalałem tam trochę najgęstszego jaki tylko miałem oleju. Jest lepiej. Słychać jakby tam jakieś łożysko było bo jak się kręci to niesamowicie strzela. Nawet czuć na tej rączce do kręcenia jak kulki przeskakują. Podpowiecie czy da się to rozebrać a jeśli tak to w jaki sposób?
  25. włodek

    Odmiana bielik

    Cześć, Czy jest na forum osoba lub może znacie kogoś takiego, kto uprawia odmianę Bielik? Jest to dość nowa odmiana bo zarejestrowana przez hodowlę Zamarte w zeszłym roku. Podobno bardzo smaczna ale wolał bym wcześniej spróbować dlatego też pytam, może ktoś z Was ją uprawia i odsprzedał by z 5kg w celu spróbowania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v