U mnie parch zawsze występował w jednej sytuacji i to mam sprawdzone i potwierdzone nawet w tym roku. Resztki pożniwne, które nie zdążyły się do końca rozłożyć. Ziemniaki mam na 2 działkach po 1ha. Na jednej wcześniej był owies gdzie wiadomo, słoma niska. Kombajn nisko ściął, pociął, słomy było mało i przegniła. A druga działka to ziemniaki po życie i tam niestety parch jest. I co ciekawe, nie na całej działce ale właśnie z tej strony, gdzie ta słoma była ogromna i gęsta, tak, że aż się powaliła. I z tej strony faktycznie nawet ciężko było orać bo się wszystko zapychało a jak sadziłem ziemniaki to jeszcze słoma wyłaziła na wierzch. I w tym miejscu mam wszystko parszywe. I zawsze jak miałem parcha to właśnie tam gdzie było żyto i dużo słomy. Dlatego od przyszłego roku kończę z żytem. Wcześniej je siałem bo jeszcze były gospodarstwa w okolicy gdzie trzymali zwierzęta i wymieniałem słomę na obornik. A wiadomo, z żyta słomy jest dużo więc było to opłacalne. Teraz już zwierząt nikt nie trzyma i od jakiegoś czasu słomę tnę no i takie są właśnie efekty później z ziemniakami. Za rok już idzie tylko pszenica.
Ale z tego co wiem, to duża ilość wapna też potrafi zepsuć ziemniaka. Dlatego na działki gdzie wiem że będą ziemniaki, daję jedynie 500 - 700kg na hektar i to oczywiście w sierpniu po żniwach. Nigdy później.