włodek
Members-
Postów
698 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez włodek
-
Dobra, mieliście rację. Dowiadywałem się w innym laboratorium i u nich jedną próbkę robi się z 2, max 3h. Tak też zrobiłem. Na razie wysłałem im dwie próbki, ok 1kg każda z trzech działek. Jedna działka 2.2ha, druga 1.6ha. Na jedną próbkę składało się 20 nakłuć do 20cm głębokości (tak kazali zrobić). Całość do pojemniczka, porządnie zmieszać i próbkę ok 1kg w woreczek strunowy, podpisać i wysłać. Próbki pobierałem po przekątnych. 10 nakłuć jedna przekątna działki i 10 nakłuć druga przekątna. Jestem ciekaw co mi z tego wyjdzie. Ale muszę to zbadać bo tak się nawozi, sypie to wapno co roku a tak na dobrą sprawę nie wiadomo czego ta ziemia potrzebuje a Ph mierzone tym płynem (bo tak sprawdzałem) też idealnie nie wyjdzie. Jednak laboratorium to laboratorium. Do końca przyszłego tygodnia mam mieć wyniki. Na pewno się tu nimi podzielę.
-
Jednak będę szukał autosanki ale nie D47, tej z jednym siłownikiem, tylko z dwoma i koniecznie na tej wyższej ramie. Bo są jeszcze te tzw kaczki. Raz od kogoś ją pożyczałem i do kiprowania się straszne. Wszystko zostaje na przyczepie. A o nakładkach można zapomnieć bo po otwarciu burty i lekkim przechyleniu, burta uderza o podłoże.
-
Słuchajcie, jutro robię ostatni już zabieg. Idzie po raz drugi Carial Star bo akurat mi zostało na jeszcze jeden oprysk a nie chcę go trzymać bo termin ma tylko do grudnia więc za rok będzie już do utylizacji. I chciałbym do tego dodać wspominany tu wcześniej Tytanit. Zakupiłem litr. Tam niby dawka jest od 0.2l do 0.4l na hektar. Czy słuchajcie jak dam wszystko to może coś się stać? Nie chcę zostawiać 0.2l tylko nie wiem czy jak wrzucę 0.5l/h to sobie nie zaszkodzę.
-
No ja swoją ziemii nie woziłem i raczej jej nie przeładowywałem. Nadstawek nie miałem a jak nasypałem do pełna pszenicy to raczej przeładowana nie była. Ale ona wcześniej jeździła w Spółdzielni Kółek Rolniczych bo stamtąd ją odkupiłem a jeszcze wcześniej nie wiem gdzie robiła. Być może tam ją przeładowywali.
-
Zależy co mamy na myśli mówiąc większa przyczepa. Objętościowo większa by się przydała natomiast na pewno nie potrzebuję przyczepy 8 czy 10 ton bo zwyczajnie tyle nie wożę. Spokojnie coś z przedziału 4 - 5 ton mi wystarcza. Bardzo fajne przyczepy można kupić z wojska tylko problem w tym, że oni nie mają wywrotek a jak jakaś jest to trafia się niezwykle rzadko. Wiem bo sam taką przyczepę z wojska posiadam tylko niestety sztywna. Kupiłem ją na przetargu 8 lat temu za 8400zł i nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że przyczepa była nowa. Nowa, nie znaczy odnawiana tylko fabrycznie nowiutka przyczepa, nigdy nie rejestrowana ale z papierami. Stała sobie w magazynie rezerw. Oczywiście po zakupie opony poszły na złom. Nie były złe ale bałbym się jeździć na takich oponach. Tym bardziej że miały taki agresywny protektor który strasznie zbiera ziemię i później droga całą uwalona a już raz mandat zapłaciłem .
-
Raz do roku do transportu zboża i o wiele częściej do transportu skrzyniopalet z ziemniakami bo jesienią kopię w skrzynie, rozładowuję i jadę dalej kopać. A wracając do tej przyczepy z pierwszego posta to mam takie wątpliwości co do niej bo ona ma strasznie niskie burty. Nie wiem czy one wszystkie takie są. Ok, ziemniaki kopię w skrzynie ale jak te się skończą to sypię na przyczepy a na tą to za wiele nie nasypię. Trzeba by i tak sztukować nadstawki.
-
Wiesz co, przydała by się z kiprem na tył tylko ja mam bardzo złe doświadczenia z tymi przyczepami. Nie wiem, może to przez to że miałem D47 z tą taką jakby wygiętą ramą na środku. Nie była ani uderzona ani nic i po prostu gięła się masakrycznie. To chyba jakiś słaby punkt tych przyczep bo jakiej bym nie widział D47 to ma połataną albo pogiętą ramę. Dlatego stwierdziłem że szukam teraz czegoś na dwa tłoki. Tylko że do tej pory szukałem autosanek a teraz trafiła się ta IFA. Już kilkanaście autosanek w najbliższej okolicy oglądałem. Niby na zdjęciu piękna, po remoncie a jak pojechałem to nową farbę można było płatami zrywać bo odchodziła razem z rdzą na ramie. Porażka. A z kolei jakbym miał kupować 30 letnią autosankę za 25 czy 30 tysięcy bo i takie są, to wolał bym dorzucić trochę i kupić jakąś świeżą pronarkę chociaż w okolicach 30 tysięcy idzie na spokojnie taką już znaleźć.
-
Witajcie, W związku z tym że moja jedyna wywrotka D47 poszła na złom w zeszłym roku bo pękła rama a była już tyle razy spawana że tam już nawet nie było czego ratować. W związku z tym poszukuję jakiejś sensownej wywrotki w niedużych pieniądzach. Niedużych mam na myśli okolice 20 tysięcy. I znalazłem w Radomiu stoi przyczepa IFA THK-5, po odnowieniu. Nie wiem czy można wstawiać tu linki ale chodzi dokładnie o tą: https://www.olx.pl/d/oferta/przyczepa-rolnicza-ifa-thk-5-CID757-IDPVGkF.html#7dfb27cf6f Na żywo nie wygląda źle. Zrobiona raczej dobrze. Tylko kompletnie nie miałem nigdy do czynienia z tymi przyczepami. Warto w to iść czy raczej szukać autosanek?
-
Agregat talerzowy Metanga vs Strumyk
włodek odpowiedział(a) na włodek temat w Maszyny do uprawy ziemi
No i agregat dziś dojechał. Miała być wersja lżejsza z wałem 400 ale nie wiem czy się pomylili czy jak bo przyjechała wersja z wałem 500mm czyli ta cięższa 680kg. Natomiast finalnie wyszło nie najgorzej bo ciągnik bez problemu ją dźwiga do góry. Przód wiadomo, lekko unosi ale nie przeważa. Jeszcze usiadłem ja na wale z drugą osobą czyli dodatkowe 150kg i ciągnika nie przeważyło także nie ma tragedii. Macie dwa zdjęcia: -
Ale co to znaczy jedna próbka? Przecież do badania nie daje się jednej próbki tylko pobiera się próbki z wielu miejsc żeby mieć obraz całości. Jak pobiorę jedną próbkę z hektara to co mi to da? Będę miał obraz tylko z tego jednego miejsca a w innym może być już zupełnie inaczej. Ja nie mam jednolitej stryktury ziemii. Jak robię orkę na ok 28cm to są miejsca gdzie muszę podnosić pług bo wyoruję piasek. Na długości 300m potrafi u mnie być od klasy 4a do 5a. Ja liczę do badania minimum 5 - 7 próbek z jednego hektara i a tego co chciałbym przebadać jest 15ha Dowiadywałem się już u siebie w okolicy w laboratorium i cena przebadania jednej próbki, takie kompleksowe przebadanie, pod kątem pierwiastków oraz oznaczenie Ph to koszt 47zł więc nawet przy 5 próbkach po 47zł za próbkę daje ponad 3500zł. Jakby tak chcieć tego typu badania przeprowadzać co 2 - 3 lata, choć niektórzy robią i co roku, no to robi się całkiem niezły koszt. U nie jest niestety mozaika. Teraz na działce gdzie mam ziemniaki są miejsca gdzie nawet po niewielkim deszczy stoi woda bo pod spodem jest glina a kilka metrów dalej wszystko przelatuje jak przez dziurawe sito.
-
Cześć, Nie wiem czy dobry dział na tego typu pytania. Na wstępie napiszę że zdaję sobie sprawę z tego, że najlepsze wyniki uzyskam w laboratorium ale chcąc pobadać wszystkie kawałki jakie mam, to musiał bym kilka tysięcy za same badania zapłacić. Dlatego pomyślałem, że może da radę w przystępnej cenie kupić tester glebowy który zbada mi Ph ale dodatkowo pokaże zawartość azotu, potasu i fosforu a wyniki będą chociaż nieco zbliżone do rzeczywistych i będzie można mu zaufać. Próbowałem bawić się już w te kropelkowe testy ale jakoś nie mam do nich zaufania.
-
To u mnie tak w zeszłym roku wyglądała taśma w annie jak kopałem irysa. Aż trzeba było ją popychać ręcznie bo stawała, tyle tego było. A jeździłem 3 polową, czasami nawet 2. Szybciej nie było szans.
-
No właśnie pisałem wcześniej, że pod krzakiem sporo ale niestety nie są jakieś wielkie. Rok temu jak kopałem to drobnych nie było praktycznie nic. Powiem więcej. Miałem nawet problem wiosną i musiałem dokupować sadzeniaka z centrali bo średnich też nie było zbyt wiele. Same duże. W tym roku jest gorzej. Nie wiem, może jeszcze podrosną a jak nie no to będzie to co będzie. Ale za to w tym roku pszenicę jarą mam jak żadnego roku. Grube kłosy, bez żadnego grzyba i co najważniejsze bez miotły bo jak patrzę na okoliczne pola to wszędzie pełno miotły. U mnie czyściutko a jakoś nawet za mocno się nie starałem. Zrobię Ci w czwartek zdjęcia jak u mnie wyglądają bo będę kopał. Pierwsze kopania robię kopaczką i zbieram bo niestety anna te młode za bardzo obija. A niektórzy ludzie wybredni są i jakby mogli to by każdego ziemniaka obejrzeli.
-
Ja u siebie pryskam tylko jedną, większą działkę. Bo ona dopiero będzie kopana od września. Tam gdzie kopię na bierząco teraz na sprzedaż, staram się nie pryskać a jak już to wybieram opryski z krótkim czasem karencji a redliny które zamierzam w danym tygodniu kopać, omijam i nie pryskam ich w ogóle. Nie chcę sobie popsuć renomy bo póki co ludzie sobie mojego irysa bardzo chwalą i mam masę takich stałych klientów co i na zimę ode mnie biorą.
-
Ojj niestety nie zapisuję tego nigdzie :(. Nawet nie liczę ile dokładnie z ha mam ton bo co roku jest inaczej. W zeszłym roku miałem problem bo tak mi sypały że musiałem nawet kilka ton w hurcie sprzedać żeby nie zostać z tym ziemniakiem. W tym roku już wiem że tak kolorowo nie będzie. Jak już pisałem wcześniej, może i pod krzakiem jest dużo ale drobne. Nie wiem czy podrosną jeszcze. A co do wyliczeń to na taki rynek, jednorazowo biorę od 300 do 500kg. W zależności gdzie jadę. Mniej więcej wiem gdzie ile biorą i zabieram tyle żeby mi nie zostawało bo kopię na świeżo. No to po 2.50zł to z jednego takiego targu mam 750 - 1250zł. Natomiast niestety nie prowadzę wyliczeń ile mam ton z hektara.
-
Dlatego ja się nie bawię w masówkę. Sadzę tak średnio 2ha ale nie sprzedaję w hurcie tylko w detalu. Jeżdżę po okolicznych rynkach. Mam kilka stołówek, szkół i przedszkoli do których wstawiam ziemniaki już od lat. Gdybym miał sprzedawać na giełdzie, przy takim areale to by mi się nawet poniesione koszty nie zwróciły. A tak idzie jeszcze na tym zarobić. Aktualnie u mnie Irys po 2.50zł za kilogram. To taka minimalna cena bo na niektórych targowiskach sprzedaję po 2.90zł.
-
Co 3 - 4 dni? Nie śmiejcie się ale to co teraz powiem to mówię całkiem serio. Ja mam jedną z działek po sąsiedzku z takim gościem, który zajmuje się tzw badylarstwem. Dużo warzyw i na giełdę. I 3 lata temu na sąsiedniej z moją działce miał posadzone ziemniaki. Dzień w dzień, godzina 5 rano on leciał z odżywkami a o godzinie 16 odpalał bolka i było kopanie na drugi dzień na Bronisze. Koleżanka kiedyś wzięła od niego woreczek. Wywaliła. Ziemniaki podczas gotowania robiły się normalnie czarne. Mówiła że darmo tego nie chce.
-
A po jakim czasie od zastosowania Carial'a zobaczyłeś różnicę? Ja pryskałem w środę późnym wieczorem ale wczoraj i dziś znowu dolało. W sumie 10l/m2. Zastanawiam się czy po 10 dniach znowu Carialem nie polecieć bo mi go jeszcze zostało akurat na jeden oprysk.
-
Teraz w tym tygodniu poszedł T4 (Carial Star). Ale w tym roku wyjątkowo te ziemniaki poleciały. Jak nigdy. Taki stan jak mam teraz to w zeszłym roku był dopiero w sierpniu. W dodatku ostatnie tygodnie strasznie wieje i jak pada to też bardzo ulewnie i z silnim wiatrem przez co to wszystko się kładzie. W czerwcu była taka wichura właśnie z deszczem i ona mi te krzaki tak pokładła i po niej już w zasadzie się nie podniosły. Jedyny plus to tak że stonki w tym roku brak. Pryskałem raz bo się gdzieniegdzie pojawiała i po tym oprysku jak spadła (jakoś w pierwszej połowie czerwca) tak teraz nie ma nic. A ziemniaki niestety bez obornika. Był tylko nawóz. Posadzone na stanowisku po pszenicy, przesianym poplonem (rzodkiew oleista, facelia, kończyna aleksandryjska, natomiast rzodkiew stanowiła 50% całej mieszanki)
-
Słuchajcie, jest sens jeszcze coś dawać na coś takiego: Wiadomo że wiązać to już nie będzie ale ja na ilość pod krzakiem nie narzekam. Jest sporo tylko że albo drobne albo średniaki. Deszczu jakoś dużo nie ma. W lipcu spadły zaledwie 32l i zastanawiam się czy coś na to jeszcze dać póki te krzaki jeszcze jako tako są zielone. Mowa o jakiejś odżywce.
-
To oczywiście jasne ale czy razem ze środkami na choroby, dajecie (razem lub osobno ze środkami na zarazę i grzyby) jakieś odżywki? Możecie polecić coś fajnego?
-
A ja jeszcze do Was z takim pytaniem. Uprawia może ktoś irysa i ma jakąś sprawdzoną listę środków do poszczególnych zabiegów którą mógłby się podzielić?
-
Cześć, Wymieniał ktoś z Was lemiesze z palcami w annie? Moje już są zjechane doszczętnie. Zamówiłem nowe. I według katalogu, lemiesz z palcem połączony jest jakimś sworzniem do roznitowania. Wiecie jak to wygląda? Zdjęcie tego sworznia widziałem ale to się po prostu wbija i tyle? Czy trzeba coś zaklepywać/nitować?
-
No właśnie teraz tak naprawdę pierwszy raz usiadłem i poświęciłem trochę czasu na poszukanie czegoś konkretniejszego. Wcześniej jak kupowałem opryski od grzyba to po prostu jechałem do sklepu i zdawałem się na sprzedawcę a ten wiadomo, poleci to co ma. Teraz jadąc, wiedziałem już czego chcę. Fakt, tani nie jest bo za 5l zapłaciłem 1190zł ale jeżeli jest skuteczny to zostanę przy nim w przyszłym roku.
-
Cześć, Stosował ktoś z Was Carial Star 500 SC od Syngenty? Po deszczach niestety znowu zaczęło robić się żółto a pod krzakiem sporo ale małych bo to jeszcze nie porosło dlatego ratuję jak tylko mogę. I dziś zacząłem szukać coby może zmienić oprysk od grzyba i właśnie natrafiłem na ten Carial. Z opisu wyglądał fajnie. W dodatku chroni zarówno zewnętrznie jak i samą bulwę. Właśnie skończyłem wykonywać oprysk no i czekam. Natomiast jestem ciekaw Waszych opinii. Czy stosowaliście i z jakim efektem
