Skocz do zawartości

włodek

Members
  • Postów

    703
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez włodek

  1. Ja mam tak samo. Im więcej mechaniki tym lepiej bo tam wszystko jest jasne. Jak coś nie działa to przyczyna jest oczywista a z elektroniką nigdy nic nie wiadomo. Kuzyn ma new hollanda. Zaczynała mu się palić jakaś lampka od ciśnienia, bodajże w skrzyni. Rok się głowili. Wymienili czujnik. Rozebrali skrzynię. Wymienili jakąś tam pompę. Problem dalej występował. Co się okazało? Kabelek w wiązce trochę zaśniedział i czujnik wariował. Wymienili kabelek, problem ustąpił. Tylko zanim doszli do kabelka, zupełnie niepotrzebnie wpakował w ten ciągnik prawie 8 tysięcy. Dlatego też im prostszy i mniej czujników i tej całej elektroniki, tym lepiej.
  2. No właśnie nie wiem czy ja chcę z elektroniką. Może nie idę z duchem czasu ale dla mnie im prostsze, tym lepsze. Dlatego że mechanikę w dużej części naprawię sam a z elektroniką już tak kolorowo nie jest. W samochodzie to co innego. Ciągnik jednak pracuje w ciężkich warunkach, w wilgoci a elektronika za bardzo tego nie lubi. W nowych ciągnikach pewnie jest to inaczej zabezpieczone ale w 30 letnim nie sądzę. Ja się bardzo mocno zastanawiam czy w ogóle EHR-a brać czy może wybrać coś z serii gdzie tego nie ma ale czytam że akurat EHR jest na tyle powszechny że z jego ewentualną naprawą problemu nie ma a i cenowo nie doprowadzi do ruiny. Z tego co czytałem sobie to forum, wynika że najsłabszym ogniwem tego ciągnika jest właśnie skrzynia a zwłaszcza gdy ktoś o nią nie dbał, nie wymieniał regularnie oleju albo co gorsza, przerzucał z A na B podczas jazdy. Ale tego nie sprawdzę kto i jak pracował.
  3. No ten co oglądałem wyglądał przyzwoicie. Wycieków nie widziałem ale był myty. Jeżeli chodzi o wyposażenie to sprawdziłem, wszystko działało. O dziwno nawet EHR był sprawny i te przyciski na błotniku też działały. Nie wiem, cena 55k za ciągnik z kompletnie łysymi oponami to w miarę ok czy drogo? Bo mówię, nie mam nawet żadnego odniesienia. Oglądałem kilka prezentacji tych modeli na YT ale ludzie kupowali je 10 - 15 lat temu. Płacili średnio 40k +/- kilka tysięcy ale wiadomo, wtedy ceny były inne. Ile może kosztować taki przyzwoity egzemplarz 3050, 3060, 3070 lub 350, 360, 370
  4. Tak, to prawda. Dlatego jak najlepiej sprawdzić ten ciągnik? Bo przecież rozebrać go nie rozbiorę. Motogodziny też te które są na liczniku mogę mieć się nijak do rzeczywistości. Znalezienie tego ciągnika od rolnika graniczy z cudem. Praktycznie ich nie ma. Wszystko sprowadzane od handlarza. W zasadzie nawet nie wiem ile taki egzemplarz powinien kosztować bo jak przeglądam zagraniczne aukcje to rozstrzał przeogromny. Od ok 40tys zł do nawet 100tys.
  5. Witajcie ponownie, Byłem wczoraj oglądać MF-a 3060. Powiem szczerze że pójdę chyba w tą stronę. Nie tak dawno miałem właśnie okazję pracować 4514 znajomego więc mam na świeżo porównanie i powiem Wam szczerze że komfort pracy to przepaść na korzyść MF-a. Ciągnik który oglądałem miał niespełna 6tys mth. Użytkowany był podobno jako ciągnik pomocniczy w gospodarstwie co mogło by się zgadzać bo opony były już praktycznie slicki a były od nowości. Martwi mnie bardzo tylko jedna rzecz. Jak w tym ciągniku wygląda dołożenie instalacji pneumatycznej? Bo ten co oglądałem był sprowadzony z francji, z papierów wynika że faktycznie od pierwszego właściciela a tam ponoć hamulce są wyłącznie hydrauliczne więc będzie potencjalnie dodatkowy koszt. Nie mówię że będę brał ten konkretny egzemplarz bo bardziej byłem po prostu go obejrzeć i zobaczyć jak MF pracuje ale pewnie większość tych ciągników jest sprowadzana i z instalacją będzie podobnie. Ten co patrzyłem kosztował 55k do negocjacji. Do tego opony podejrzewam że z 10k bo te co miał to totalne szmelc. Już pomijam że łyse ale w dodatku popękane ze starości. Rok opon zgadza się z rokiem produkcji ciągnika. No i pneumatyka obowiązkowo więc finalnie wyszedł by mnie on bliżej 70k a to już sporo. Za 60k widziałem że chodzą naprawdę ładne egzemplarze bez konieczności inwestycji w opony. Tylko ta pneumatyka mnie martwi.
  6. Cześć, Mam do Was pytanie. Jak powinien pracować sworzeń zwrotnicy względem tej tulei z pierścieniem uszczelniającym? Czy ta tuleja powinna chodzić wraz ze sworzniem w tym podtoczeniu w wysuwnej czy może tuleja powinna stać a sworzeń powinien obracać się wewnątrz niej? Bo próbuję dojść przyczyny ciężko pracującego sworznia i wiem że problem jest gdzieś w osadzeniu tej tulei i łożyska w tym podtoczeniu. Sam sworzeń w wysuwną wchodzi ładnie. Tuleje są ładnie wyosiowane i sworzeń obraca się swobodnie. Jak natomiast dojdzie ta tuleja uszczelniająca z łożyskiem, koniec. Jak wsadzę sworzeń do końca to chwytając ręką nie jestem w stanie go obrócić. Nie ma szans. Dopiero jak wezmę żabę hydrauliczną to żabą mogę go obracać. Jak mam zamontowane koło to mogę nim sobie kręcić na podniesionym przodzie ale w takiej pozycji w jakiej ustawię koło, w takiej stoi. To chyba nie jest prawidłowa praca, prawda? Wcześniej jak nie miałem wspomagania to nawet na hali na betonie kierownicą w miejscu nie szło skręcić. Prędzej bym ją ukręcił niż skręcił. Założyłem wspomaganie. Jest lekko ale co z tego, to nie o to chodzi. Przy takim obciążeniu dostaje po d*pie pompa wspomagania. A wziąłem się za to nie bez powodu bo kupiłem tura i boję się że jak go zamontuję to nawet to wspomaganie nie da rady skoro już teraz przy normalnym skręcaniu bez tura potrzebne ciśnienie rzędu 60 - 70bar gdzie normalnie powinno 30 wystarczyć.
  7. Wiem, oglądałem fendty ale boję się tej marki bo o ile teraz te nowe już się u nas przyjęły o tyle te starsze modele to może być egzotyka i później mogę mieć problem z częściami. Stąd celowałem bardziej w ursusa ewentualnie zetora. Muszę sobie popatrzeć jak wygląda sytuacja z częściami bo nie sztuka kupić ciągnik a później części do naprawy szukać po zagranicznych sklepach.
  8. No coś będę szukał. Jak nie w PL to może za granicą. Zaczynam teraz bo na wiosnę chciałbym już mieć nowy ciągnik na placu ale mówię, nie będę brał byle by brać. Jak już mam kupić to coś dobrego co nie będzie wymagało jakiegoś wielkiego remontu i wkładu finansowego na start.
  9. A jak z uciągiem w zetorze? Pójdzie po polu z dwiema pełnymi przyczepami ziemniaków? Przyczepy z nakładkami czyli podwójne burty. Bo 3-pekiem nie jestem w stanie takiego zestawu ściągnąć. Iść by szedł ale się grzebie i w konsekwencji muszę ściągać pojedynczo co mi znacznie wydłuża robotę. To samo ze zborzem. Dlatego uciąg jest dla mnie bardzo ważny i jest to jeden z głównych powodów dla którego chcę coś cięższego bo jeżeli chodzi o moc to tak jak wspomniałem, okolice 70km będą ok. No i komfort pracy w 3p pewnie czy ogólnie w c360 pewnie wielu zna i nie jest on najwyższy.
  10. Mam tu na myśli wysokość. MTZ wydaje się być wyższy.
  11. MTZ odpada. Wielkościowo za duży. Szukam czegoś takiego nazwijmy to kompaktowego. 4514 czy wspomniany zetor 7745/7245 jest jak najbardziej ok. Zależy mi aby ciągnik nie był za wysoki a MTZ-y takie niestety są.
  12. Zetor o którym tu wspomniano czyli 7745 mieści się gdzieś tam w moich założeniach bo kosztuje w przedziale 50 - 60 tysięcy. Liczę się z tym, że chcąc kupić coś dobrego, będę musiał trochę do tych 50 tysięcy dorzucić. A czy ktoś wie jak ze spalaniem w takim zetorku. Bo 4514 podobno w orce 10l nie przekroczy.
  13. Na hydraulikę nie ale na ilość biegów znajomy właśnie też narzekał, że to jedyny minus tego ciągnika jak dla niego ale już się przyzwyczaił. Do pracy w polu używa praktycznie tylko jednego. A co zagranicznego będzie podobne w eksploatacji do ursusa? Wiesz, to jednak nie jest nowy ciągnik i liczę się z awariami a nie chciał bym aby mnie one jakoś mocno rujnowały. Pieniądze jakie mam to +/- 50 tysięcy. Nie wiem czy to mało czy dużo, pewnie zależy na co. O zetorze gdzieś tam myślałem ale podobno (piszę podobno bo informacje posiadam ze słyszenia), zetory są bardzo drogie w utrzymaniu. Bardzo drogie części. A no i jeszcze dobrze jakby właśnie nie była to jakaś egzotyczna marka żebym nie musiał tygodniami czekać na części.
  14. Cześć, Zaczynam się powoli rozglądać za nowym ciągnikiem który zastąpi w cięższych pracach mojego 3p. Początkowo myślałem nad Ursusem 914 ale to wszystko już dość mocno wypracowane. Później mi się przypomniało, że znajomy. użytkuje Ursusa 4514 na areale ok 50ha jako główny ciągnik. Mówi że jest zadowolony. Daje sobie spokojnie radę a że ma wyłącznie produkcję roślinną a działek ma dużo, różnej wielkości, na niektóre z nich mówi że większym by nawet nie wjechał. Pożyczyłem sobie od niego na weekend i na pewno komfort pracy na plus w porównaniu do 914. Spalanie również miło mnie zaskoczyło. Ale decyzji jeszcze nie podjąłem. Dlatego też zakładam ten temat bo pomoże poradzicie mi coś innego. Moc myślę że 60 - 80km była by dla mnie ok. Ciągnik będzie pracował na ok 20ha. To co dla mnie jest teraz najważniejsze to napęd 4x4 i większy uciąg. Bo co z tego że mój 3p ma moc i daje radę skoro mało wiele i się grzebie bo jest za lekki.
  15. Cześć, Wracam do Was z tematem. Słuchajcie, czy za te dźwięki wydawane przez orbitrol jakie są u mnie, czyli to syczenie, może odpowiadać pompa? Kontaktowałem się z kilkunastoma osobami z forum które montowały wspomaganie w C360-3p, 3512 lub MF255. Każda z tych osób mi odpisała że podczas skrętów orbitrol nie wydaje żadnych dźwięków. Tylko w krańcowym położeniu jest syknięcia. Poza tym cisza. U mnie nawet niewielki ruch kierownicy powoduje syczenie. Ale dopiero po chwili, jak ciągnik trochę pochodzi bo zaraz po odpaleniu np rano, jest zupełna cisza. Nawet przy krańcowym położeniu to syknięcie jest delikatne i ciche. Po jakichś 10 - 15min zaczyna się nasilać i syczy przy każdym ruchu kierownicy. To co do tej pory zrobiłem: - nowy siłownik, pierwotnie był jednostronnego wysuwu, teraz mam dwustronnego wysuwu - nowe węże, zarabiałem, polskie, te co były w zestawie to była chińszczyzna która się pociła przy zakuwkach - zbiorniczek sprawdzony, jest drożny, myślałem że może sitko na powrocie blokuje ale nie - orbitrol wymieniony, też Danfoss A syczenie jak było tak jest. Jedyne co zostało to pompa stara. Nie miałem zaufania co do tego orbitrola do końca a że syczenie wydobywa się z niego to załatwiłem sobie jeszcze dwa inne orbitrole, nowe. Jeden to importowany z Turcji, jakiś najtańszy za ok 300zł, drugi orbitrol firmy M+S HYDRAULIC który jest nawet droższy od Danfossa. Zamontowałem je w środę jeden po drugim. Na każdym syczy tak samo. Może ciut ciszej ale syczy. Więc raczej nie sądzę aby był to orbitrol. Z całego zestawu jak wspomniałem stara pozostaje jedynie pompa firmy Hydrolider. Ale tak się zastanawiam, co może mieć pompa wspólnego z syczeniem orbitrola ... Orbitrole już zwróciłem bo załatwiłem sobie je bez płacenia od znajomego. Teraz czekam bo w pn ma przyjść pompa z Hylmetu. Zobaczymy, może to jednak ona jest winna. Sam już nie wiem.
  16. Właśnie nie, otwory w płycie są pod gwint M22 czyli dokładnie takie jakie są w złączce. Co do przejściówki to właśnie teraz taką wkręcam i już mnie to wku**ia. Poza tym te złącza wkręcane wiecznie mam zarzygane olejem bo z tego się leje a kuzyn ma właśnie to push pull waryńskiego z eliminatorem różnicy ciśnień i mówi że są super. Zero wycieków. Początkowo wymienił tylko w New Hollandzie a teraz pozakładał wszędzie tzn w SAME, drugim NH i w dwóch jelonkach. Poza tym jak nieraz pożyczam od niego jakiś sprzęt to też wszystko ma już na euro i jest problem. A ja dużo tego nie mam bo jak wspomniałem rozsiewacz mam już na euro, w przyczepie muszę wymienić wąż więc przy okazji założę euro no i Anna ale tam już mam kupioną końcówkę pod euro także wiele kosztów dodatkowych związanych z wymianą złącz nie mam.
  17. Tak, to wiem. Wiem jak działa ten system ale do niego po pierwsze, potrzebne są węże elastyczne no i inny wspornik. Pytanie czy te złącza PUSH PULL mogą działać jak klasyczne gniazda euro czyli przesadzam gwint przez wspornik, zakręcam i do tego przykręcam rurki. Dokładnie tak jak tu:
  18. Cześć, Słuchajcie, mam takie pytanie. Przerabiam właśnie wyjścia pneumatyczne i elektryczne i przenoszę je za fotel kierowcy. Kupiłem sobie do tego celu fajny wspornik w jednym ze sklepów. Przy okazji chcę przerobić hydraulikę ponieważ rozsiewcz do nawozów który mam, posiada już gniazdo euro i muszę stosować przejściówkę. W przyczepie mam do wymiany przewód od pneumatyki i wszystkie węże hamulcowe więc też założę euro. W Annie tylko wkręcę końcówkę którą już mam. Także będę miał już wszystko poprzerabiane tylko teraz gniazda w ciągniku. No właśnie. Chciałbym kupić złącza od Waryńskiego z eliminatorem ciśnienia. Problem jednak polega na tym, że wszystkiego tego typu gniazda które robi Waryński, są typu PUSH PULL. Aby te gniazda poprawnie działały musi być specjalny wspornik w którym te zewnętrzna część zamontowana jest na sztywno a środek chodzi. Czy jeżeli bym takie gniazdo zakupił i zamontował je klasycznie tak aby to wewnętrzna część była na sztywno a zewnętrzną sam sobie będę przesuwał gdy będę chciał wypiąć maszynę, to to zadziała?
  19. I to jest to. Tak właśnie przerabiam
  20. Jasne, ja to rozumiem. Ale przewód nie powinien odpinać się sam bo to też stwarza ogromne zagrożenie. Mówię, mi jak się wczoraj odczepił na polu to ciągnik dęba stanął. A jechałem wolno. Gdyby to się stało na drodze to mogło by nawet ciągnik rozerwać.
  21. Teoretycznie dwuobwodowe hamulce są do zrobienia ale praktycznie sprężarka nie ma szans aby podołała. Natomiast zrobienie dzielnika i dwóch różnych wyjść nie stanowi już problemu. To na wypadek gdybym faktycznie pożyczył od kogoś przyczepę. Natomiast ode mnie raczej nikt nie pożycza. Już nie pamiętam kiedy ostatnio komyś pożyczałem przyczepę Parę lat temu przerabialiśmy ze znajomym pneumatykę na dwuobwodową w ursusie 914 (chyba, już dokładnie nie pamiętam, na pewno coś z 9 na początku i napędem na 4). Robiliśmy cały układ od zera. Wkładana była o wiele większa sprężarka, bodajże wrzucaliśmy też 3 zbiorniki z powietrzem. Ale ciągnik robił w transporcie. Wywozi drzewo z lasu. Jeździ do dziś i jest zadowolony.
  22. Czyli nie jestem odosobniony. Już mi mówili że to wina zaworów bo gumki słabo trzymają. Dobra. Wymieniłem zawór w ciągniku. Wymieniłem zawory w przyczepach. Gówno. Dalej to samo. Później że to powinno ciśnienie rozpychać. No ale ja pompuję do ponad 6 atmosfer i dopiero właśnie przy 6 z hakiem, zawór zaczyna spuszczać. Wydaje mi się że to w zupełności wystarczające ciśnienie, zresztą nigdy nie miałem problemów z hamulcami w przyczepie. Ja w ogóle teraz już po żniwach zamierzam przerobić lokalizację tego zaworu i gniazda świateł bo są one w tak beznadziejnym miejscu że szkoda gadać. No i jak wspomniałem, koniecznie muszę zrobić coś z tymi hamulcami bo często jeżdżę drogą wojewódzką bo przy takiej mieszkam i hamulca u mnie to podstawa. Nie będę brał przykładu z jarka ogarka A czy ktoż z Was stosował tego typu złącza?
  23. Cześć, Jak co roku, znowu zaczęły się problemy z wypinającymi się hamulcami w przyczepie. Już mnie to zaczyna denerwować i muszę to przerobić, tym bardziej że będę wymieniał teraz zawór siły hamowania bo mój już nie działa jak przestawię go żeby słabiej hamował gdy jadę na pusto, przy okazji wymienię przewód hamulcowy no i przerobił też to złącze, nawet jeżeli będzie się to wiązało z wymianą przyłącza w ciągniku. Złącze w C360 mam w standardowym miejscu czyli przy prawym błotniku, tuż za dźwigniami podnośnika. Jak podłączę hamulce to wąż skierowany jest do góry a że jest dość sztywny to pręży w dół. Jak go drutem nie przywiąże to po prostu potrafi się podczas jazdy wypiąć. Tak wczoraj miałem na polu. Przepinałem przyczepę, na szybko musiałem podjechać, nie przyczepiłem go drutem i nagle ciągnik staje dęba bo przewód się wpiął i hamulce się załączyły. Czy są jakieś rozwiązania, zawory z blokadą i co najważniejsze, takie, żeby po podłączeniu pneumatyki, przewód szedł równolegle do dyszla przyczepy?
  24. włodek

    Przedplon pod ziemniaki

    Opadów ostatnio nie brakuje ale u mnie gleby są lekkie. Co prawda klasa 3b i 4a i b ale nigdy woda nie stoi. Ile by nie napadało to kilka godzin i wszystko wsiąka.
  25. włodek

    Przedplon pod ziemniaki

    No i dobra, rzodkiew zasiana. Dorzuciłem tak jak wcześniej pisałem gorczycę, facelię i kończynę ale zdecydowanie bo ponad 50% mieszanki stanowi rzodkiew. Kiedy słuchajcie radzicie to orać? Jesienią? Czy może zostawić do wiosny na mulcz i wtedy to dziabnąć talerzówką a później orka?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v