kawał uja z tego wuja...
chyba nic z tym bardzo nie zrobisz, trzeba podkulić ogon i tyle bo co zrobisz ?? ten rolnik wie jak sprawa z wujem wyglada ?? jeśli nie to pójdziesz do goscia co uprawia ziemie, pokazesz mu umowe, opowiesz co jest grane i ustąpi dobrowolnie ?? zagrozić, że wpiszesz działke w swoje dopłaty (o ile nie złozyłaś jeszcze ale tu można ściemnić) i wtedy ani on nie dostanie dopłat ani Ty ?? z tego mogą być nieprzyjemności.
nie ma fajnego wyjścia, albo zaciśniesz zęby jeszcze 2 lata albo postrasz wuja, że gdzieś to zgłosisz choćby do ARIMR - wspomnij też o KRUS , bo po dobroci to ni ma szans z tego co piszesz, może jakis radca prawny... powodzenia