Cześć, znasz już jakieś konkretne modele ??
Ten DF 5 raczej odpada bo za szeroki, sam szukam czegoś o rozstawie tylnych kół 1350 mm (z możliwością zwężenia) a całkowita szerokość jak u założyciela tematu max 1700 mm a lepiej mniej. Zależy jeszcze jaki rozmiar opon, 380 nie więcej.
pożyjemy - zobaczymy, jeśli przejdzie nie wielki ciągnik na wniosek to na pewno będzie bida wersja a jeśli nie to może sprzęt będzie nieco lepiej wyposażony, w dodatku ja ryczałtowiec także tego...
czytam nieco w co można doposażyć sprzęt i tak sobie kalkuluje, bardzo możliwe ,że skończy się na 600 l całkiem bez hydrauliki a poziomowanie hydro dorobie bo mam w obecnym opryskiwaczu 400 l i aż coś mi sie robi jak widze na polach jak ktoś robi i co troche sie zatrzymuje na korekcje lanc i tak kilka razy (a kawałki u mnie 0,2 - 1 ha, większe to rzadkośc max 2 ha) no rzygać sie nawet nie chce
dla mnie priorytet to większy baniak bo mam na przyszły rok warzywa w opcji tak na próbe a tam jak sie orientuje idzie więcej cieczy
na taki wypas jak napisałeś nie moge sobie pozwolić nawet na PROW
600-800 l bo nie wiadomo jeszcze do jakiego ciągnika, belka 15 m jedynie poziomowana hydraulicznie, bez kosmosu bo nie te hektary
pytałem się Ciebie o Agromehanike i czytałem co odp ale stawiam, że na pewno będzie to polski sprzęt
handel w czystej postaci ale nie lubie jak ktoś drze ile wlezie i to tak na bezczelnego
wiem, że najlepiej by tak było ale póki co to zieloniutki w cenach jestem i nie jestem pewien czy ten sam model jednego producenta spotkam u przynajmniej 3 dilów dla porównania a żeby nie zrobić pierdyliona kilometrów bo to nie ma sensu. co innego te same parametry robocze i wyposażenie od kilku producentów
możesz konkretniej ?? pytam bo co jeden sprzedawca to każdy czaruje jak może - a to podwyżka była, ja na tym nic nie zarabiam, dostawa dopiero za ileś tam a to ostatnia sztuka itp takie sranie w banie aby cene podgonić
ok, dzięki, gdybys znał konkretne ceny co za ile to mógłbyś podrzucić jak będziesz pamiętał oczywiście, mi zależy głównie na większym zbiorniku i hydro stabilizacji belki, sterowanie z kabiny i może rozwadniacz czyli prawie jak u Ciebie
tu akurat zgodze sie ze Stachem, w dodatku dość daleko no i kiepski grunt, żeby to jeszcze było blisko to można coś pokombinować
a poza tym, na dzień dobry analiza gleby i wtedy sie zastanowić co dalej
to jest Case MX, czyli przyzwoite klocki ale silnik Perkins czy Cummins to już trzeba by sprawdzić
porównaj wizualnie
https://www.olx.pl/oferta/case-mx-110-CID757-IDuWO4L.html#ca748b9874
wrzucali tutaj chłopaki ogłoszenia tego typa, opinie też były, niby nieźle ale ogólnie najgorszy ból polega na tym, że skandynawskie wersje mało popularne
no i dodam, że o części chodzi, strategiczne rzecz jasna
tak, zresztą masa ludzi tam była a po tej drodze to tyle samochodów przejechało jednego dnia co pewnie przez 2 lata tyle nie przejedzie
pocieszyłeś, że hoho
https://www.lublin112.pl/strazacy-walcza-pozarem-slomy-zdjecia/
człowieku, czytaj dokładnie co inni piszą i wtedy komentuj bo robisz zamęt
mamy nadzieje, że mocno gaci nie zasrałeś
jakbyś wczoraj w mojej okolicy był przy pożarze słomy z byłej brykieciarni to byś chyba Relanium blistrami żarł
jakich rozpylaczy używasz ??
na wiosnę pryskałem a w zasadzie rozlewałem ciecz między innymi z Dursbanem w malinach bez rozpylaczy tak aby była pewność, że substancja przeniknie do gleby bez jej mieszania - efekt to wyraźnie mniej kretowisk, korytarzy nornic i ogólnie mniej śladów obecności szkodników. dodam, że ziemia wtedy była po opadach co ułatwiło sprawę no i jakieś 1000 l/ha
też mam przez miedze typka co pracuje za biurkiem w Sipmie, serce sie kraje jak patrze na jego partolenie na polu ale jego grunt - jego sprawa, ogólnie spoko człowiek po prostu "ja to lubie" jak mówi
a kolega chyba zrobił co mógł w tych warunkach
co robisz ??
kurna typie leki Ci sie skończyły ?? ktoś je schował ?? (nie) świadomie przestałeś je brać ??
masa ludzi Ci tu ostro dopier**la ale Ty ich przebijasz, dopierdalasz sobie sam grubo
lokalnie 740 brutto pszenica pasza