Koledze na dzień dobry od ręki proponują 30 koła za pierdusona 235 z kabiną, oprócz opon i kilku drobnych rzeczy (ewentualnie sprzęgło) na fabrycznych bebechach, pierwszy właściciel itp.
Posiada także fetorka 7211, 1991 r. też od nowości u niego, 11 000 motogodzin bez remontu silnika i skrzyni- sprawny Licznik, i teraz chyba najlepsze: ten ciągnik stoi na jeszcze pierwszych, czechosłowackich barumach z tyłu. Tak właśnie. W zasadzie jest on jedynym operatorem obydwu maszyn (z małymi wyjątkami bo i ja nimi jeździłem ale to margines). No i jego pesel zaczyna się od 48...
Ile taki zetor może być wart??
Uprzedzam, że nie nudzi mi się na samej końcówce wakacji i zamiast szykować sobie na poniedziałek piórnik, długopis, ołówek, cyrkiel, worek na ciapy itd. To pitolę publicznie rzeczy od rzeczy.
Już mam naszykowane