Skocz do zawartości


Teraz przy kłótniach Zetor/ursus vs reszta świata trzeba będzie stać w rozkroku

  • Like 18
  • Thanks 1



Rekomendowane komentarze

1 godzinę temu, konteno napisał(a):

może na próbe jakaś tania  pompe zasilająca elektryczna kupić podpiąc i zobaczyć ? tu jest jakaś zintegrowana w pompie wtryskowej czy oddzielnie?

Jest zwykla mechaniczna po drugiej stronie bloku. Ale to chyba nie jest tego wina, bo cały czas pracuje równo, wkręca się lekko. Problem jest tylko z równymi wysokimi obrotami.

We wtorek będzie wiadomo

23 minuty temu, witejus napisał(a):

jedynie🤬🤬🤬

Nawet już mnie to nie wk***ia. Przywykłem. Niestety 🤷

  • Like 1
  • Haha 1

@Uziu92 Pompiarza nie bronie bo nie wiem co on tam sprawdził czy zrobił. 

Żeby pompę sprawdzić na każdych obrotach i każdym wydatku, to pewnie zajęłoby kilka dni. 

Trzeba pamiętać, że nie mierzy się dawki dla pojedynczego wtrysku, tylko robi pomiar np. 1000 cykli. Jak oko i ucho nie wyłapie zmian dawek w trakcie tego cyklu to będzie to tylko średnia. Na dokładkę na stole ustawia sie dane obroty i pompa tak się kręci z zadanymi obrotami niezależnie jaka dawka jest akurat podawana. Na silniku już zmiana tej dawki daje nam zmiane obrotów silnika i samej pompy, a to może powodować jakieś inne reakcje pompy, rezonanse itp. Jak pompa jest złożona jak fabryka chciała to jest małe ryzyko za dziwne efekty, a jak jest złożona z tego co pod ręką to moze być różnie ( to tak na szybko)

6 godzin temu, robi57362 napisał(a):

tak czy siak to firma powinna teraz Darkowi dopłacić za demontaż i dojazd do nich

Ja to bym się cieszył jakby tylko zrobili to szybko, powiedzieli, że to faktycznie wina pompy była i że przepraszają. A jakbym wrócił i podłączył i to wszystko by grało - naprawdę byłbym więcej niż ukontentowany 😅

Co do sprawdzania pompy, to nie mam pojęcia jak to się robi, co się robi i jak to wygląda, więc się kompletnie nie wypowiadam.

6 godzin temu, Uziu92 napisał(a):

bym jeszcze dał na krotko ten gaszak do prądu.

A czemu? Jak znajomy mi pomagał, to sprawdzaliśmy - prąd dochodzi. Odpala normalnie, gasi normalnie.

 

A jeszcze apropos odpalania - jakoś tak super rewelacyjnie mięciutko nie krecil dziś z rana. Niby ciepło, niby wczoraj trochę chodził, ale musiał tam parę razy obrócić zanim załapał. A potem jak chwilę nim pojeździłem i zgasiłem i znowu odpalałem, to powiedziałbym nawet, że na starym rozruszniku rozgrzany odpalał łatwiej. Nie żeby miał ciężko czy coś, tylko chyba się spodziewałem, że to będzie, że jeszcze kluczyka nie dotkne, a on już będzie chodzil

Edytowane przez daron64

U mnie nie daleko koleś ma takiego z lat 80 w 6 cylindrach, wielkie kapcie. Wizualnie w ładnym stanie, kompletny, osłony wszystko jest. Nie malowany itp. i już kilka ładnych lat obrabia ponad 30 ha. Czepia uprawowo siewny z wirówką, 4 obrotową, bezorkowca, i ogień . Po prostu jak trafisz, jak nic nie było poważnie grzebane i nie duży przebieg to bedzie to chodzić. 

  • Like 1
6 godzin temu, ursusek-360 napisał(a):

Wtryski masz założone przelewami do pokrywy ? U mnie też występuje takie falowanie ale tylko pomiędzy 1100-1300 obr ale to przez zamienniki końcówek wtryskiwaczy

Tak -  przelewem do pokrywy. Końcówki boschowskie.

5 godzin temu, Uziu92 napisał(a):

A ja mam inne pytanie. Kupił byś tego case drugi raz ? 

Jak jeździłem za kosą, to stal taki u handlarza jak Twój i nawet w fajnym stanie był, tapicerki ładne miał , blachy i kabina też ładna, tak o to  suchy był jako tako, jak na tyle lat to nie wyglądało to źle. 

"Tego" może nie, ale ogólnie 956/1056 pewnie. 

Już wielokrotnie pisałem, ale w takim natłoku to weź znajdź. W porównaniu do zetorka 8145:

- w kabinie dużo ciszej, a uszczelki już dojebane, drzwi były robione, więc nie stykają idealnie 

- wspomaganie chodzi dużo lżej niż nowy orbitrol w zetorku

- duzo lepsza widoczność z kabiny, ale słupki środkowe zasłaniają np lance opryskiwacza

- no ogólnie wygodniej - dużo.

- dużo duzo lepszy skręt 

- silnik to nie ma nawet co porównywać: 80 vs 90 koni, 4 vs 6 cylindrow. Maszyny, które mam pokupowane do zetorka to tak naprawdę dopiero z casem chodzą jak powinny.

- spalanie w orce siewnej na moich ziemiach 15.5 chyba najmniej było. W innych pracach nie mierzyłem dokładnie (albo nie pamiętam), ale ogólnie mniej niż zetorek. Oczywiście jak ciężkie warunki, to jak w zetorku i pod 20 podejdzie w zimowej (w obu opony zużyte na podobnym poziomie)

- KV zagonowy na resorze 4x14" ponad 10km/h na miękko pociągnie, talerzowka famarolka zwężona na 2.8m to i ponad 12 pójdzie (zetorek w orce 6.5-7.5max, w talerzowce to samo)

- agregat uprawowo - siewny aktywny z wałem packera 2.5m z dość lekkim siewnikiem - uciąg bez najmniejszych problemów, podnoszenie też, ale czuc ciężar (jak kola siadaja przy podnoszeniu albo jak się odciąża po opuszczeniu). Tu jakos zetorek mniej jakby odczuwał ten ciężar. Wstawiałem nim agregat pod dach, to jakby stabilniejszy. Dziwne, bo krótszy i lżejszy 🤔 może to tylko wrażenie. Casem przy nawracaniu z/pod górkę potrafi delikatnie pchać przód - nie ma problemu ze skrętem, ale jakby mocniej skręcił i dał więcej gazu, to by pchnęło

- biegi lepiej dobrane i więcej. W zetorku nie mam wzmacniacza, to tak naprawdę do pracy w polu mam 3/I, 1/II, 4/I. Na dwójce szosowej, to tylko talerzowke i tylko jak jest sucho. 4/I niby idzie, ale robi się lokomotywa. Więc niezależnie od warunków to idzie mi na 3/I i 1/II. Case to w zależności od warunków 3/I, 4/I, 1/II, 2/II + do tego przyspieszacz "mechaniczny" na każdym biegu. W praktyce do 90% prac mam 6 biegów do wyboru (z wzmacniaczem). Po prostu dużo łatwiej dobrać bieg do danej pracy

- ergonomia spoko poza tymi słupkami środkowymi. Oprócz tego jak jestem niski to fotel jest za wysoko/daleko - musiałem przerobić podstawę. Jeszcze dla mnie jest mniej wygodne jak dźwignie obie od biegów są po jednej stronie. Wiem, ze chyba wszędzie tak jest, ale w zetorku jak są po dwóch stronach, to jest to wygodniejsze.

Nie wiem o czym by tam jeszcze napisać 🤔 części niby w necie wszystko co najważniejsze jest. No tyle, co tam wcześniej pisałem - do skrzyni bieda - używki. No i niektóre rzeczy drogie i do ściągnięcia zza granicy. Ale to podejrzewam, że w każdym 40paro letnim zachodnim tak może być

 

Więc tak - kupiłbym drugi raz tego typu ciągnik, ale (też jak pisałem już parę razy) pod warunkiem, że miałbym drugi, żeby w razie czego mieć czym robić. 

 

5 godzin temu, mf362 napisał(a):

Pomimo tych awarii jak wjedzie w pole to robi robotę vs Zetorek . 

 

No nie ma nawet porównania.

3 godziny temu, Alchemik napisał(a):

U rodziny maja z 15lat  956xl na średnio powiedzmy trochę ponad 20ha, to z poważnych awari padł podnośnik i jakas bzdura za grosze, ale trzeba bylo rozjezdzać cały ciagnik i dużo rozbierać. Generalnie sa z niego zadowoleni.

Znajomy robił skrzynię, to w mak wszystko trzeba było rozpierniczyc. 

Ja z mojego 856 też jestem zadowolony, mam go jakieś 4-5 lat, nie pamiętam teraz dokładnie w którym roku kupowałem. Wszystkie awarie do tej pory wynikały z normalnego zużycia, najpoważniejszymi naprawami były wymiana uszczelki i planowanie głowicy, wymiana wtrysków na nowe, regeneracja pompy wtryskowej. Z tą ostatnią było najwięcej problemów, teraz chodzi dobrze ale kapie z tego odpowietrznika na samej górze. Na razie to olewam bo moc ma 100%, spalanie kontroluje na bieżąco i jest zadowalające (orka 11-13 litrów) a demontaż tej pompy to jest pół dnia roboty i po prostu nie chce mi sie z tym bujać.

Poza tym wymieniałem pompę wody, kilka uszczelniaczy tu i ówdzie, akumulator, regnerowalem alternator. Mam jakiś problem z turbo, bo przez ten czas było na regeneracji już dwa razy. Musze w sumie tam zajrzeć znowu i zobaczyć czy znowu wirnik luzu nie dostał. To jakiś słaby punkt w nim, nie udało mi sie ustalić przyczyny dlaczego tak szybko turbo padło po remoncie. 

Obrabiam nim 30 ornego i 50 łąk i jak na razie to mój jedyny koń do roboty. Przydałby się drugi i większy, głównie do kosiarki bo Samasz jest już trochę za ciężkim klocem do tego traktorka i potrafi bujnąć w bok, oraz do talerzówki bo z Tolmetem 2,5m nie ma szans jakoś mocno przyspieszyć. Ciągam nim pług overum 4x40 i z nim akurat radzi sobie lekko. Brakuje mi w nim hamulców na przodzie oraz pneumatyki - z dwiema pełnymi przyczepami już trzeba mocno zwolnić.

8 godzin temu, KlimekPL napisał(a):

Ja z mojego 856 też jestem zadowolony, mam go jakieś 4-5 lat, nie pamiętam teraz dokładnie w którym roku kupowałem. Wszystkie awarie do tej pory wynikały z normalnego zużycia, najpoważniejszymi naprawami były wymiana uszczelki i planowanie głowicy, wymiana wtrysków na nowe, regeneracja pompy wtryskowej. Z tą ostatnią było najwięcej problemów, teraz chodzi dobrze ale kapie z tego odpowietrznika na samej górze. Na razie to olewam bo moc ma 100%, spalanie kontroluje na bieżąco i jest zadowalające (orka 11-13 litrów) a demontaż tej pompy to jest pół dnia roboty i po prostu nie chce mi sie z tym bujać.

Poza tym wymieniałem pompę wody, kilka uszczelniaczy tu i ówdzie, akumulator, regnerowalem alternator. Mam jakiś problem z turbo, bo przez ten czas było na regeneracji już dwa razy. Musze w sumie tam zajrzeć znowu i zobaczyć czy znowu wirnik luzu nie dostał. To jakiś słaby punkt w nim, nie udało mi sie ustalić przyczyny dlaczego tak szybko turbo padło po remoncie. 

Obrabiam nim 30 ornego i 50 łąk i jak na razie to mój jedyny koń do roboty. Przydałby się drugi i większy, głównie do kosiarki bo Samasz jest już trochę za ciężkim klocem do tego traktorka i potrafi bujnąć w bok, oraz do talerzówki bo z Tolmetem 2,5m nie ma szans jakoś mocno przyspieszyć. Ciągam nim pług overum 4x40 i z nim akurat radzi sobie lekko. Brakuje mi w nim hamulców na przodzie oraz pneumatyki - z dwiema pełnymi przyczepami już trzeba mocno zwolnić.

To ile godzin robisz rocznie na takim areale 🤔🙆‍♂️

80 ha obrabiać jednym ciągnikiem 80paru konnym..no no.. choć mam znajomych, co 100 obrabiali pronarem 82.

Mi się 15 orać nie chce, a tuzy w większości znajomy obrabia. Teraz cześć traw będę musiał kosic, to już mi się nie chce.

A jeszcze jakby nie kredyt, to byłem już zdecydowany część wydzierżawić i tylko koło domu sobie zostawić kawałek ornego, żeby mieć zajęcie.

Jakoś z roku na rok coraz mniej mnie bawi ta gospodarka. 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v