Skocz do zawartości

Zdjęcie

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne?


1908 odpowiedzi na ten temat

#61 Share rollek

rollek

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 40 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:opolskie/pow.strzelce op.

Napisany 01 styczeń 2009 - 18:46

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? ja stosowałem w 2007 roku na 18 ha pszenicy oz. 'totalną gnojówkę'- sekator 300g +modus 0,2l+ stabilan 1l +impuls 0,5l +karben 0,5l +siarczan magnezu 5kg +plonowit z 4l +plonowit pk 4l. i to wszystko za 1 przejazdem. żadnych skutków ubocznych niezauważyłem,ale zawsze staram sie nie używać herbicydów z fungicydami.to był wyjątek.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Dzisiaj, 05:06
  •  

#62 Share jerzy

jerzy

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 531 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelszczyzna

Napisany 01 styczeń 2009 - 19:04

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Ojej Turtojs ale ale namieszałeś, domyślam sie o co Ci chodzi, wypowiadali się koledzy którzy znają się na materii i nie będę powtarzał się bo generalnie zgadzam się z przedmówcami. Ja trzymam się jednej zasady staram się herbicydów nie mieszać z niczym innym an pewno nie z mocznikiem. Mieszanie tylu substancji aktywnych na pewno powoduje wzajemne reakcje które mogą osłabiać działanie lub wręcz powodować uszkodzenia roślin. Jeżeli chodzi o mocznik należy zachować ostrożność ze względu na to reakcja rozpuszcznia w wodzie powoduje gwałtowne ochłodzenie roztworu i do tego pora dnia czyli dobrze po zachodzie słońca i rośliny muszą być suche, bezwarunkowo. Mocznik mieszam z siarczanem magnezu, lubię dodać też Basfoliar Extra ale na świeżo dzierżawione pola (braki
makro i mikro składników), Fungicydy mieszam z antywylegaczem czasami dodaję odżywki siarczan, wszystko zależy od stanu plantacji. Do tego wszystkiego pogoda ja pozwala to łączę jak pisałem wyżej, a jak przekropna pogoda i żeby zdązyć w terminach agrotechnicznych to łączę fungicydy z antywylegaczem i odżywką, nie naginam tylko jednej zasady nie mieszam herbicydów z niczym, jedynie w jęczmieniu jarym mieszam chwastox z pumą bo napewno bym się nie wyrobił w terminie i oczywiście do herbicydów nie mieszam mocznika, jest to prosta droga dla niedświadczonych aby uszkodzić plantację, tak jak pisał Namoor jak jest 500 ha i pogoda to łączy się różne rzeczy gdy goni czas fazy rozwojowe ale aby robić takie fiki miki trzeba mieć gruntowną wiedzę i doświadczenie

#63 Share turtojs

turtojs

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 326 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:opolskie

Napisany 01 styczeń 2009 - 20:49

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? oki czyli podsumowując jerzy to nie radzisz stosowac z herbicydami a jezeli chodzi o antywylegacz to mozna z mocznikiem i ekolistem mieszac ? w 2008 pryskalem wszystko osobno ( osobno dolistnie mocznik itd. a osobno śor ) a teraz chcialbym cos sprobowac łaczyc bo wjedzac kilka razy na to samo pole mi sie niechce a i jest troche nieoszczedne

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Dzisiaj, 05:06
  •  

#64 Share jerzy

jerzy

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 531 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelszczyzna

Napisany 01 styczeń 2009 - 21:50

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Turtojs jeszcze raz powtarzam nie łączę herbicydów z niczym (jedynie w jęczmieniu robię odstępstwo jak pisałem wyżej) a na pewno z nie mocznikem, odradzam. Antywylegacz można połączyć z mocznikiem i ekolistem- wg mnie jest to mieszanka tworzona na siłę, lepszym połączeniem byłby antywylegacz + fungicyd (pszenica), mocznik i odżywkę należy stosować w fazie liścia flagowego dlatego że roślina jest w takiej fazie rozwojowej że jest wstanie efektywnie przyjąć mocznik i odżywkę a możliwość usdzkodzenia znacznie się zmniejszają. Chciałbym zaznaczyć że nie jestem wyrocznią piszę na bazie własnej wiedzy i doświadczenia, powtarzam jeszcze raz stosowanie mieszanek śor wymaga gruntownej wiedzy rolniczej analizy stanu plantacji oraz i aktualnych warunków pogodowych. Stosowanie wielu śor naraz w jednym przejedzie może spowodować więcej szkód niż pożytków, czasami oszczędności może przynieść wnikliwa analiza plantacji niż nieprzemyślane stosowanie stosowanie ś.o.r.
Naprzykład w pszenicy po rzepaku stosując zaprawy nasienne (Jokey,Baytan) przy suchej wiośnie , faza krzewienia, pierwszego kolanka mozna znacznie ograniczyć dawkę antywylegacza a nawet odstąpić od fungicydu na choroby podst. źbła a skupić się na ochronie kłosa lub liścia flagowego który decyduje o wielkości plonu.
Jeżeli koledzy rolnicy mają inne doświadczenia chętnie zapoznam się z nimi , jeżeli się mylę zapraszam do rzeczowej dyskusji.

#65 Share zorzyk2

zorzyk2

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3403 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:nima

Napisany 01 styczeń 2009 - 22:09

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Gdy mocznik rozpuści sie razem z siarczanem, to mikstura się nie ochłodzi i nie będzie poparzenia. Choć to nie zalecane , to przy opryskiwaniu chwastów w łanie herbicydy stosuję łącznie z mocznikiem, siarczanem i odżywkami typu ekolist, plonowit. Skutków (zauważalnych)negatywnych nie było.

#66 Share Fenol

Fenol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 329 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02 styczeń 2009 - 22:26

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? a po co te gdybania jak mam jakiś problem to dzwonię do najbliższego doradcy-są na stronach producentów- i już wiadomo na 100% no i najlepiej zadzwonic do kilku z różnych firm ;) wiadomo nie zawsze są mądrzejsi... z du pont i z bayera są świetni wyłożą jak krowie na rowie:))
a tak na marginesie zastanawiam się nad antywylegaczami jeżeli ograniczają wzrost elongacyjny czyli oddziaływują na gibereliny i cytokininy lub ich metabolizm to automatycznie świadomie ograniczamy rozwój korzeni czyli świadomie ograniczamy rozwój rośliny zmniejszająć ich powierzchnię pobierania pokarmu czyż nie tak? czyli ostatecznie będzie mniejszy plon... czy ktoś się bawił dawkami i terminami oprysków? chętnie poczytam o doświadczeniach
kupując polski produkt dajesz zarobić producentowi, który odprowadzi podatki do budżetu, pośrednikom którzy też odprowadzą podatki, pracownikowi, który wyżywi rodzinę, wyśle dziecko do szkoły do której właśnie zakupiono nowe komputery za pieniądze z podatków. Nie bądź konsumentem, bądź obywatelem

#67 Share NAMOOR

NAMOOR

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 394 postów

Napisany 03 styczeń 2009 - 01:04

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Po pierwsze dawki: zarejestrowane w PL górne dawki regulatorów wzrostu są dawkami "letalnymi", nie rośnie bo zdechło. Przesadzam oczywiście, ale morał jest taki, że co za dużo to nie zdrowo.
Po drugie termin stosowania: w momencie gdy podajesz regulator plon powinien być już zagenerowany, korzenie na tyle rozwinięte, że roślina przeżyje, ważne jest ile jest korzeni przybyszowych.

Nie jestem biochemikiem i nie pamiętam z zajęć jak regulatory wpływają na merystem korzenia i czy tak samo na boczny jak wierzchołkowy. O ile pamiętam to w częściach szczytowych za podziały odpowiedzialne są auksyny. Niektóre substancje niby hamują tylko wytwarzanie giberelin, a te z korzeniem chyba niewiele mają wspólnego. Regulator działa na tę część rośliny, która intensywnie się dzieli, a czy korzeń ulega najintensywniejszym podziałom dokładnie w tym samym momencie co reszta rośliny? Nie znam wyników badań na ten temat, na bank ma to jakiś wpływ, ale nie doszukiwał bym się tak ogromnego wpływu na system korzeniowy, który przełoży się na plon.

Z moich doświadczeń polowych wynika, że więcej jest z nich pożytku niż kłopotu.

Chłopie, poruszyłeś temat nad którym ślęczę kilka lat i co rok mniej wiem. ;)

#68 Share jerzy

jerzy

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 531 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelszczyzna

Napisany 03 styczeń 2009 - 11:05

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Ja w swojej głowie mam podział antywylegaczy na:
1) hamujące wzrost źbła co powoduje pobudzenie krzewienia i rozbudowę systemu korzeniowego ( Antywylegacze, Cycocele, Stabilany itp.)
2) pogrubiające źbło i hamujące wzrost ale już w mniejszym stopniu, głównym zadaniem tego antywylegacza jest utrzymanie rośliny w pionie ( Terpal, Moddus, Cerone).
Jak to określił Fenol bawię się dawkami i terminami antywylegaczy i zwlekam do ostatniej chwili ,dlaczego :
W fazie krzewienia praktycznie obsada roślin już jest ustalona (warunkująca plon ) wtedy stosuję anty. hamujące wzrost źbła, jezeli wiosna jest ciepła to w pszenicy stosuję jedną dawkę wg. zaleceń producenta, jezeli jest sucho i gorąco wstrzymuję się z antywylegaczem aby roślin nie wpędzać w jeszcze większy stres który mógłby spotęgować efekt suszy, jeżeli popada w tej fazie zastosuję pół dawki, jeżeli jest nadal sucho czekam, jeżeli potem wystąpią obfite opady w fazie strzelania w żdbło poprawiam Terpalem, Moddusem celem pogrubienia źbła utrzymania rośliny w pionie
(w 2008 roku tak musiałem potraktować pszenicę ozimą Milvus, bez drugiego zabiegu wyłożyła by się, w Bogatce wystarczył jeden zabieg w fazie krzwienia mimo podatności na wyleganie , ustała).
Jeżeli chodzi o jęczmień jary stosuję Cerone w pełnej dawce bezwzględu na opady (chyba że naprawdę dokucza susza) w fazie bym to kreślił gdy drugie kolanko jest bardzo dobrze wyczuwalne do ukazania się pierwszych ości, dlatego tak piszę ponieważ muszę dobrze poganiać pryskanie aby zdążyć w tych fazach.
W rzepaku nie stosowałem antywylegaczy gdzyż miałem je najgorszych stanowiskach (świeże dzierżawy) i chciałem żeby tylko rosły w wydały jakiś plon.
Antywylegacze pomagają w osiągnięciu wysokiego plonu, ale trzeba zachować ostrożność co daewki i terminu aby rośliny zbytnio nie wyhamować, w okresie intensywnej wegetacji lliczy się każy dzień w budowaniu plonu, dlatego należy patrzeć czy nie ma suszy ,stan uwilgotnienia gleby, fazę rozwojową i temperaturę powietrza, nie ma złotej recepty co do stosowania, ale są pewne zsady których się trzeba trzymać, jak narazie moja metoda się sprawdza w moich uprawach, co roku myślę nad terminami i dawką i zawsze jest inaczej. Czekam na opinie innych kolegów.

#69 Share turtojs

turtojs

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 326 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:opolskie

Napisany 03 styczeń 2009 - 21:23

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? a jakie antywylegacze radzicie stosować na żyto ? w jednym z num. top agraru bylo opisane jak jeden facet stosuje na zyto agrotefon w 2 dawkach po pól dawki w odstępie 2 tyg. i dalo to ponoc skrocenie o 20 cm. czy lepiej dzielic na 2 dawki anty czy dac go w pelnej za 1 wszym razem co da lepsze efekty?

#70 Share NAMOOR

NAMOOR

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 394 postów

Napisany 03 styczeń 2009 - 22:45

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Jak pisał @jerzy nie ma złotej recepty.
Musisz pamięać, że "regulatorem" jest też:

nawożenie,
woda,
tmp,
nasłonecznienie,
gęstość łanu,

Dajmy na to, że dasz pół dawki w 1 zabiegu, jeżeli potem będzie sucho, azot nie ruszy itp., a łan nie jest za gęsty to ustoi.
Dasz innym razem całą zalecaną dawkę, ale jest ciut za wcześnie i działanie jest słabe, potem zrobi się ciepło, ruszy azot i zacznie padać. Łan polegnie. Dlatego trzeba obserwować co się dzieje i w razie potrzeby zabieg powtórzyć.
Ja nie jestem zwolennikiem stosowania pełnej dawki w pierwszym zabiegu.

A w żyto dobre są wszystkie chlorki (ccc itp.), moddus też jest ok. A jak zmieszasz oba naraz to jest całkiem fajnie. Polecam.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Dzisiaj, 05:06
  •  

#71 Share mlody3320

mlody3320

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 177 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 06 styczeń 2009 - 22:49

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? W temacie jest mowa o nawożeniu dolistnym podczas oprysku... ja osobiście stosuję przez 2 lata ekoplon (do 300 litrów wody 3 litry ekoplonu- jeden zbiornik wystarcza na opryskanie ok 1ha.)Przyznam że dużych efektów po tym to nie zaobserwowałem, dlatego myślałem nad tym żeby zrezygnować z ekoplonu i sypać nawóz dolistnie, tylko nie wiem jaki??? Byłbym bardzo wdzięczny za informacje odnośnie stosowania nawozów na zboża jare(już po wschodzie) jak i na zboża ozime wiosna.

#72 Share jerzy

jerzy

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 531 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelszczyzna

Napisany 07 styczeń 2009 - 08:12

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Ziomalu ( tak teraz młodzież mówi do siebie, ja też jestem młodzież tylko starsza młodzież) , uważnie czytałem twojego posta i staram się zrozumieć w czym tkwi problem. Jeżeli mogę zwrócić Ci uwagę to nawozów dolistnych się nie sypie ponieważ jest to czysty bezsens, dlatego że sypkich nawozów dolistnych praktycznie rozsypanych po plantacji rośliny nie skorzystają, przecież stosuje się ich kilka kg/ha, w formie płynnej zastosowany da efekt. Jeśli chodzi o to jaki wg. mnie żaden, bo jeśli mocznik,dawka nawet 20 kg/ha niewiele zanaczy, nawożenie dolistne jest nawożeniem uzupełniającym i ja takim nawożeniem uzupełniam trochę N gro stanowią mikroskłladniki głównie magnez, żelazo , siarkę, miedź itp, stosuję generalnie Basfoliary z reguły na pszenicę jakościową i rzepak, większe dawki na dzierżawy świeżo wzięte.
Preparaty to siarczan magnezu, rozpuszczony mocznik, Basfoliary, to mam sprawdzone i stosuję od lat.
Druga część pytania na jęczmięn jary nie stosuję żadnych odżywek tylko azot pod korzeń, jeżeli chodzi o pszenicę i rzepak stosuję cały arsenał pisany jw. w róznych fazach od liścia flagowego aż do formowania ziarniaka, jest o moja opinia poparta praktyką, myślę że koledzy dodadzą coś jeszcze, a fachowców AF nie brakuje.
pozdrawiam jerzy

#73 Share Fenol

Fenol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 329 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 styczeń 2009 - 09:30

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? nie ma to jak starsza młodzież ziomale
yeah zacząłem łysieć to znaczy jestem starsza młodzież? :P
chłopaki macie łeb jak sklep! podziwiam
kupując polski produkt dajesz zarobić producentowi, który odprowadzi podatki do budżetu, pośrednikom którzy też odprowadzą podatki, pracownikowi, który wyżywi rodzinę, wyśle dziecko do szkoły do której właśnie zakupiono nowe komputery za pieniądze z podatków. Nie bądź konsumentem, bądź obywatelem

#74 Share mlody3320

mlody3320

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 177 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 07 styczeń 2009 - 10:48

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? No ja też zaliczam sie do młodzieży chyba tej starszej, wkońcu 23 lata mam :P Zapytałem bo widziałem w tamtym roku jak gościo sypał nawóz na pszenice ozimą... poza tym kto pyta nie błądzi. Ja zawsze pod korzeń czy to zbóż ozimych czy jarych sypie saletrzak w ilości 150-200 kg/ha, a później stosowałem ten ekoplon, ale jak pisałem wcześniej- nie zauważyłem żeby to coś dawało- może za małą dawkę dawałem, 3litry na 300 litrów wody może to za mało???? Poza tym widziałem w galerii jak ludzie sypią saletrę dolistnie- stąd moje pytanie.

#75 Share jerzy

jerzy

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 531 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelszczyzna

Napisany 07 styczeń 2009 - 13:13

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Kolego sympatyczny ty jesteś prawdziwa młodzież, ja jestem sporo starszy od ciebie, wracając do dyskusji stosowanie ekoplonu (właściwa nazwa ekolist) rzeczywiście niewiele daje dlaczego. odżywkę się daje w określonym celu, warunkach suszy, widocznego braku jakiegośc składnika np N, MG, S, Boru,Cu, wtedy widać efekty, dawanie ekolistu bez wyraźnej przyczyny może mijać się z celem, dobrze dedukujesz (może za mało dałeś), ja zreguły daję co najmniej dwa składniki np:mocznik + siarczan magnezu lub Basfoliar mikroelementowy, Basfoliar azotowy + siarczan, wszystko zależy co mówią rośliny czego potrzebują, na jakim polu się znalazły (zasobność duża mała, ph itp), piszę dużymi skrótami bo temat jest rzeka, piszesz że widziałeś że "gościo" coś sypał, trzeba było podejść i się zapytać co sypie, a pewnie by odpowiedział że sypie saletrę amonową. Piszesz -widziałem w galerii jak ludzie sypią saletrę dolistnie - Zlituj się nie sypią dolistnie tylko stosują pogłównie saletrą amonową, czyli rozsiewają aby poprzez glebę nawóz wniknął w strefę korzeniową - nie stosują dolistnie saletry, poczytaj dział produkcja roślinna, miłej lektury
pozdrawiam

#76 Share Fenol

Fenol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 329 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 styczeń 2009 - 14:43

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? w jednej juz bardzo starej pracy mgr z puław przeczytałem iż dodatek Cu do dolistnego nawożenia mocznikeim poprawia wchłanianie N o 20%!, jerzy na zupełną rację to zjawisko to synergizm i tu dopiero dochodzi do człowieka jak ważne są makro/mikroelementy. wzrost rośliny limituje składnik którego jest najmniej....
kupując polski produkt dajesz zarobić producentowi, który odprowadzi podatki do budżetu, pośrednikom którzy też odprowadzą podatki, pracownikowi, który wyżywi rodzinę, wyśle dziecko do szkoły do której właśnie zakupiono nowe komputery za pieniądze z podatków. Nie bądź konsumentem, bądź obywatelem

#77 Share mlody3320

mlody3320

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 177 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 07 styczeń 2009 - 15:22

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Właśnie chodziło mi o to że stosują ją pogłównie tylko brakowało mi tego określenia więc napisałem dolistnie- jeśli przez to namieszałem to przepraszam. W tym roku jednak zrezygnuję z dolistnego stosowania ekoplonu i posypię pogłównie saletrą amonową. Z tym gościem to nie podchodziłem- nie chciałem zatrzymywać się samochodem. Ale mimo to dzięki za wskazania. Pozdro!!

#78 Share NAMOOR

NAMOOR

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 394 postów

Napisany 07 styczeń 2009 - 20:31

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Co do stosowania wszelkich zabiegów w warunkach stresowych np. suszy to proszę dwa razy się zastanowić czy warto. Rośliny bronią się przed suszą zalewając się woskiem, zamykają aparaty szparkowe i starają się utracić jak najmniej wody. Jeżeli teraz podacie odżywkę która zawiera N może się zdarzyć, że aparaty się pootwierają i roślina zgubi wodę. A ilość wody zawarta w oprysku jest zbyt mała aby cokolwiek pomóc. Bardzo szkodliwe może być też zastosowanie fungicydów np. z grupy morfolin. Na 99% zmyją okrywę woskową co przyspieszy parowanie i spowodują poparzenie rośliny. Wielu "doradców" myli takie uszkodzenia z infekcją grzybową i na fungicyd zalecają fungicyd. Poparzenia są najlepiej widoczne na zagięciach liści flagowych.
Co do stosowania mikroelementów po fazie liścia flagowego to nie mam przekonania co do ich działania i moim zdaniem są to zabiegi zbędne.

#79 Share jerzy

jerzy

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 531 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelszczyzna

Napisany 07 styczeń 2009 - 21:46

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Chodziło mi o wyjaśnienie koledze podstawowych pojęć rolniczych,óznica między nawożeniem pogłównym a dożywaniem dolistynym. Jeżeli chodzi odżywianie dolistne , chodziło mi o ten rodzaj suszy tzw wiosennej kiedy roślina potrzebuje składnika by szybko rosla lub w przypadku braku jakiegoś składnika, napisałem że dawanie odżywki bez wyraźnej przyczyny mija się z celem więć napisałem że trzeba się zastanowić czy warto.
Nie wdawałem się w takie szczegóły stosowania azotu i fungicydów gdzyż kolega pytający chyba tak fachowej wiedzy niema skoro myli podstawowe pojęcia. Znam mechanizm uszkodzeń wywoływanych przez fungicydy i odżywki w czasie suszy. Nie silę się na "doradcę" jedynie starałem się przybliżyć koledze podstawowe pojęcia rolnicze.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Dzisiaj, 05:06
  •  

#80 Share NAMOOR

NAMOOR

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 394 postów

Napisany 08 styczeń 2009 - 00:47

Nawożenie dolistne - stosujecie dokarmianie dolistne? Pisząc "doradcy" mam na myśli sprzedawców chemii, którzy każdy problem chcą załatwić za pomocą oprysku. Oczywiście za odpowiednią opłatą.

Plamki-oprysk
Żółknie-oprysk
Więdnie-oprysk
Małe-oprysk
Duże-oprysk...

Chemia nie tworzy plonu, jedynie zapobiega stratom w plonie, który jest składową nawożenia, stanowiska, odmiany, terminu siewu, przebiegu pogody. A pochopne stosowanie chemii często może pogorszyć sytuację. Znam przypadki spalenia upraw przez stosowanie dobrych preparatów w złym czasie.
Skręca mnie jak słyszę na szkoleniu lub czytam w reklamie, że dzięki preparatowi X czy Y będziemy mieli ileś tam kwintali więcej.

Jak kogoś boli brzuch od jedzenia kapusty to niech nie je kapusty, a nie szprycuje się lekami przeciwbólowymi.

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Co może nam powiedzieć analiza liści? zobacz »