Skocz do zawartości

Nonsensy ekonomiczne


201 odpowiedzi na ten temat

#61 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 12:21

Nonsensy ekonomiczne I w końcu zgadzam się z xemitem ;) . Jeżeli chodzi o inwestowanie w ziemię to tylko przeznaczoną w blizszej lub dalszej perspektywie na cele nie rolnicze. Jeśli chodzi o ziemię na typowo rolniczą produkcję to moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest dzierżawa

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nonsensy ekonomiczne Dzisiaj, 08:57
  •  

#62 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 11 marzec 2010 - 13:05

Nonsensy ekonomiczne sydney jaka dzierżawa? jak miałbym oddać całe dopłaty plus podatek rolny i pracować nie na swoim to wole te pieniądze zanosić do banku a za 15lat ziemia bedzie moją własnością i przynajmniej moje dzieci skorzystają a nie dorabiasz właściciela ziemi i g.wno z tego masz.

#63 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 13:43

Nonsensy ekonomiczne no w moich stronach dzierżawa aż tyle nie kosztuje, co najwyżej polowa dopłat i podatek, ale to tylko pojedyńcze przypadki reszta idzie za jakieś 200-300zł za ha plus podatek. Ogólnie to zauważyłem, że po kilku latach głodu ziemi ostatnio okoliczny rynek się nasycił i jest sporo ziemi do kupienia ale kupców brak. A co do dzieci to może za kilkanaście lat ta ziemia będzie dla nich nie czymś dobrym tylko kulą u nogi.

#64 Share bolid20

bolid20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 594 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok. Oświęcimia (Małopolska)
  • Zainteresowania:motoryzacja, rajdy, technika rolnicza

Napisany 11 marzec 2010 - 13:47

Nonsensy ekonomiczne U mnie w okolicy "Duży" rolnik płaci ok 20 tys za hektar pola ornego i też się zastanawiam w jakim celu bo napewno za jego życia już mu się to nie wróci. Jeżeli chodzi o dzierżawę to ja biorę dopłatę i płace ewentualnie podatek ale tez nie wszystkim. Jakbym miał oddać dopłatę i zapłacić podatek to lepiej by było położyć się przed telewizorem
-----

#65 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 14:02

Nonsensy ekonomiczne

sydney jaka dzierżawa? jak miałbym oddać całe dopłaty plus podatek rolny i pracować nie na swoim to wole te pieniądze zanosić do banku a za 15lat ziemia bedzie moją własnością i przynajmniej moje dzieci skorzystają a nie dorabiasz właściciela ziemi i g.wno z tego masz.

jeśli gospodarstwo rolne o pow np.150 ha,wydzieli 100ha na sprzedaż po powiedzmy 20tys zł uzyska 2mln zł wolnej gotówki.Za te pieniądze bez większego problemu można zakupić np.6 mieszkań wybudowanych w dobrej lokalizacji lub 3 pawilony handlowe.Comiesięczny czynsz z tych inwestycji będzie nie mniejszy jak 6-9 tyś zł.Czy dzieci tego rolnika obrażą się gdy po jego śmierci otrzymają po 3 mieszkania lub 2 lokale handlowe i po 25ha by mieć gdzie rozwijać swoje hobby(zakładając że ma ich dwoje).Czy może lepiej będzie gdy każdy z nich otrzyma po 75 ha?Kiedy dzieci skorzystają bardziej?A czy rolnik zostawiając sobie na starość jedno lub dwa mieszkania, żle by nie zrobił, by czynsz z nich dołożyć do głodowej emerytury i mieć możliwość zakupu wnukom lizaka ,gdyż ustawa o emeryturze rolniczej zmusza do pozbycia się całego gospodarstwa i na korzyści z czynszu za ziemie nie ma co liczyć podobnie jak na kieszonkowe od potomnych ;)

#66 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 14:21

Nonsensy ekonomiczne Xemit czasami czytając twoje posty zastanawiam się dlaczego zajmujesz się rolnictwem skoro to jest takie nieopłacalne ;) Wydaje mi się, że sprowadzanie wzystkiego do danych ekonomicznych, i cyferek, generalizowanie to się opłaca a to nie, nie zwasze jest na miejscu. Napewno w polsce jest wielu mądrych rolników i dokonale zdają sobie sprawę z tego że to co robi jest słabym interesem, że sprzedając ziemię mieliby i pieniadze i święty spokój, Afryki swoimi stwierdzeniami nie odkryłeś, tak byłoby najprosciej i najłatwiej. Może poprostu dla nich liczą się jeszcze inne wartości np ojcowizna, przywiązanie do ziemi albo miłość do tego co się robi. Ja sam gospodarstwo prowadzę trochę z przypadku, skończyłem studia i tak jakoś wyszło. Nie ma z tego kokosów,czasami są wątpliwości ale na myśl, że miałbym sprzedać ziemię w której mój dziadek potem ojciec zostawili większość swego życia i zdrowia wątpliwości te znikają. ziemię poprostu trzeba kochać i jest to każdego z nas własny wybór. I czy dlatego twoim zdaniem jestem nie mądrym człowiekiem...

#67 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 16:47

Nonsensy ekonomiczne Sydney,miłość do ziemi to frazes,powielany przez pokolenia i tworzący z nas darmowego parobka.Stare przysłowie mówi że "miłością kapusty nie okrasisz",a ziemię można miłować nie koniecznie ją uprawiając.Co do potu naszych dziadów,to ręczę ci że nie mniej tego potu wylali kowale,rymarze i kołodzieje,ale ich dzieci,mimo iż mają szacunek dla ich dokonań,przebranżowili się i nikt im tego nie ma za złe,a wręcz budzi szacunek.
Pożyjemy zobaczymy,czy wygra ekonomia,czy miłość do ziemi,zobaczymy jak długo potrwa zauroczenie i ile czasu można prowadzić działalność wbrew ekonomii.
Oczywiście Sydney że tobie jest trudniej,ja musiałem wszystko kupić,gospodarstwo oraz maszyny, zaczynając od zwykłych wideł, a kończąc na kombajnie.A że staram się prowadzić rachunek ekonomiczny zamiast rachunku sumienia-cóż "mea culpa".

#68 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 17:16

Nonsensy ekonomiczne A co ty o mnie wiesz, że oceniasz czy miałem trudniej czy łatwiej?, na jakiej podstawie. Walisz ironicznymi tekstami i myslisz, że jest śmiesznie. Stary mój ojciec zginął w wypadku jak miałem 13 lat. osierocił 3 dzieci i młodą kobietę. Oczywiście zostawił też 40ha gospodarstwo z produkcją zwierzęcą , w które ładował każdy wolny grosz, tak więc oszczędności nie było. Jakoś udało się mi i mojemu rodzeństwu ukończyć szkoły i wyjść na ludzi, ale ile pracy nas to kosztowało wie tylko ten kto sam to przeżył. Poza tym to o wiele łatwiej jest zbudować coś od podstaw niż próbować modernizować stare, a moje gospodarstwo niestety przez te kilkanaście lat nie było modernizowane ot tak się kręciło aby pokończyć szkoły i jakos przeżyć a teraz trzeba to wszystko jakoś odbudować. Myslę że jakieś ideały trzeba w życiu mieć mi marzy się piękne gospodarstwo i wierzę że kiedyś moje marzenie się spełni.

#69 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 17:45

Nonsensy ekonomiczne Uważasz ze kupiłem w latach 80 doskonale funkcjonujące gospodarstwo z nowymi budynkami gospodarczymi?
Niestety nabyłem poniemieckie gospodarstwo,z rodowodem Bismarcka,w którym od wojny nie robiono nic, lub prawie nic.Wierz mi, kupić wtedy gospodarstwo było bardzo trudno,inna była ekonomia produkcji inny status rolnika,podobny lub większy sentyment i dużo mniej problemów.Nie jest tajemnicą ze ci którzy sprzedawali w tamtym okresie swoje gospodarstwa do elity rolnictwa się nie zaliczali.
P.S.Do roku 90 gospodarstwo w Polsce mogło posiadać max 100 ha na ziemiach odzyskanych,natomiast dawnej Polski 50 ha.W swoim poście napisałem wyrażnie o pozostawieniu 50 ha,wiec nie ma mowy o pozbywaniu się dziadowizny,chyba że dziadek był w Wermachcie. ;)

#70 Share wolowik

wolowik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 391 postów

Napisany 11 marzec 2010 - 17:48

Nonsensy ekonomiczne Panowie spokojnie. :) Częściowo @xemit ma rację i ma rację również @sydney. jak to mówią "marzeniami dzieci nie nakarmisz" ale na wsi musi być człowiek wybitnym leniem żeby umrzeć z głodu. :) Ja wam powiem że mieszkałem kilka lata w miescie (na studiach) i niestety zycie w bloku na 10tym piętrze wygląda o wiele wiele gorzej niż na wsi nawet w marnej chatce. po prostu na wsi jest wolność. Rolnik jest wolnym zawodem. Możesz powedzieć dziś leżę sobie cały dzień i nikt i nic ci nie może tego zabronić (pomijając obrządzanie zwierząt ale " jak gospodarz baluje to zwierzyna .... - skrajny przypadek :) ) niestety w mieście też nie jest słodko i mi najbardziej dokuczał własnie brak przestrzeni i wolności. Co do zysków jeśli komuś nie pasuje rolnictwo zawsze mmoże iść do pracy do miasta i popróbować tego miodu.... :) Pracować niestety trzeba wszędzie na to nie ma rady. Wracając do tematu nonsensów ekonomicznych oczywiście prasa i inne formy przekazu wpajają nam (świadomie lub nie) pewne wzorce. Trzeba o tym pamiętać że nie zawsze są to wzorce dla nas dobre. Mądrość w rolnictwie(i nie tylko) polega na rozróżnieniu co jest dla nas dobre a co nie. Nie można powielać wzorców każdy ma swoją drogę. Mój ojciec mówił zawsze " jeśli wszyscy skaczą w przepaść to znaczy że i ja muszę? " ;) Popisałbym jeszcze o roli Państwa w kształtowaniu dobrobytu obywateli :) ale nie chcę się rozwoadzić ato jest także powiązany temat z tym co tu piszemy. :)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nonsensy ekonomiczne Dzisiaj, 08:57
  •  

#71 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 18:09

Nonsensy ekonomiczne Nie zrozumcie mnie żle.Temat brzmiał "nonsensy ekonomiczne" a nie "dywagacje moralne",nikogo do niczego nie namawiam,każdy orze jak może.Założyłem ten temat by zastanowić się jak ma się hurra optymizm i wiara w możliwości realizacji rozwoju własnego gospodarstwa na tle fałszywie podawanych(moim zdaniem)instrukcji w prasie branżowej.
Zresztą kiedyś dyskutowałem o zdjęciu pewnej części zboża z rynku poprzez jego spalenie i oczywiście znalazł się adwersarz :) ,który natychmiast zamienił zboże na wierzbę energetyczna,zapominając gdzie rośnie zboze, a gdzie wierzba,co ma jakie potrzeby wodne i jak uprawa wierzby na podmokłych terenach ma się do alternatywnego zużycia zboża na inne cele niż dotychczas i uznany zostałem za oszołoma(mam nadzieję że nie przez wszystkich :) )
Tak to ogólnie wygląda,że nie ważny pomysł,ważne jest to co mi pasuje no i mamy jak mamy.Obawiam się tylko ze jak mawiał, chyba Pietrzak,po epoce powszechnego dobrobytu zapanuje ustrój anielski.A polega on na tym że wszyscy,albo prawie wszyscy,będziemy chodzić z gołymi d*pami ;)

#72 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 18:10

Nonsensy ekonomiczne Nie tak dawno rozmawiałem ze znajomym, który wrocił z Niemiec z praktyk studenckich i mowił, że tam funkcjonują właśnie dzięki wysokiej wydajności zbóż. Ceny są niskie, ale jednak na plus i tylko dzięki dużej ilości mogą powiększyć swój zysk.

#73 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 18:18

Nonsensy ekonomiczne Wyższe plony-wyższa podaż-niższe ceny-jeszcze wyższe plony-jeszcze wyższa podaż-jeszcze niższe ceny-etc,etc,etc. Gdzieś między wierszami czai się "Usrana śmierc" ;) w postaci niesprzedanej części towaru.

#74 Share wolowik

wolowik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 391 postów

Napisany 11 marzec 2010 - 18:20

Nonsensy ekonomiczne @xemit ciekawe co rozumiesz pod pojeciem "chodzić z gołą d*pą" ? ;) czy to ma być dosłowne czy przenośnia bo jesli tylko przenośnia to jeszcze nie będzie tak źle. Wracając do tematu "nonsensów ekonomicznych" dla różnych ludzi różne rzeczy mogą być nonsensowne. Każdy ma swoje tłumaczenie na postępowanie i broni swego - to jest naturale. To co jest nonsensowne dla jednego dla innego może być bardzo ważne wszystko zależy od kontekstu. :)
Co do postu powyżej dlaczego przeciw temu się buntujesz? Przecież taka jest rola rolnika produkować żywność dużo i tanio. Kto myśli inaczej zyje w kosmosie. A buntowanie się przeciwko temu to zaprzeczanie samego siebie (rolnika). Chciałbyś żeby produkować tylko dla siebie i swojej rodziny? albo żebyś tylko Ty produkował dużo a inni mało i spijać całą śmietankę z rynku? Uważasz że wtedy byłoby dobrze?

#75 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 18:30

Nonsensy ekonomiczne xemit to powiedz tak szczerze czy uważasz, że jak my-polscy rolnicy ograniczymy swoją produkcję to na tym zyskamy czy starcimy. Ja myślę, że aby to przyniosło jakiś skutek to musieli by tak zrobić rolnicy przynajmniej z Europy. Niestety pozostaje nam tylko ten wyścig szczurów i albo wytrzymamy konkurencję albo odpadniemy.

#76 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 18:32

Nonsensy ekonomiczne No pewnie że nie żle, jeśli tylko z gołymi d*pami.Zawsze istnieje szansa ze staniemy za plecami drugiego rolnika,i jeśli będzie płci odmiennej satysfakcja gwarantowana,choć dzisiaj modne bywają i inne trendy ;)
Sydney taki wyścig nie ma sensu,chyba ze w walce gołej d*py z batem,obstawiasz d*pę :) Można stanąć na ringu z Wałujewem,można upaść przy przywitaniu rękawicami udając nokaut,lub stanąć do walki licząc na cudowny cios lub chociaż przetrwanie 10 rund :)

#77 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 18:37

Nonsensy ekonomiczne No dobra zadałem Ci proste pytanie i chciałbym żebyś na nie odpowiedział, a potem będziemy sobie żartować ;)

#78 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 11 marzec 2010 - 18:57

Nonsensy ekonomiczne Polska to mały pikuś na światowym rynku zbóż i rzepaku, więc wiele nie zwojujemy nawet jeżelibyśmy ograniczyli plony lub wcale nie zasiali, przyjedzie z importu. Macie przykład z pogłowiem świń jaki był raban najniższe od 25lat i co ceny żywca wzrosły? Europa jeżeli zobaczycie na udział w produkcji światowej też za dużo nie zwojuje. po trzecie zgromadzone zapasy nawet przy roku kleskowym spokojnie zredukują wzrost cen, więc nie ma co się spodziewać rewelacji i robić swoje

#79 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 19:02

Nonsensy ekonomiczne Sydney,wierz mi Niemcy,Francuzi,Czesi czy Polacy jadą na tym samym wózku.Jeśli nie przebije się inna myśl jak intensyfikacja,to owszem rolnictwo jako takie przeżyje,ale czy rolników będzie 1mln,500 tys,50 tyś czy 10 tyś,czas pokaże.A czy wsród tych pozostałych będzie sydney czy xemit-któż to wie.Ja obstawiam, że xemit z pewnością odpuści,sydney może wytrzyma,a może się wykrwawi w walce o przetrwanie i.......(nie daj bóg).A może o to chodzi by taki był scenariusz,nie wiem.Wiem tylko jedno,coś trzeba zmienić,Nobla nie temu co będzie wiedział co,Nobla temu co będzie wiedział jak ;) .
Co do żartów-są bezcenne.Forum dla mnie istnieje minn dlatego,że są ludzie którzy tym żartem się posługują i to często bardzo sprawnie,bez zachowania dystansu do innych i siebie nie widzę sensu pisania,tym bardziej jako NN.
West,technologia wyrobu dzisiejszej kiełbasy powoduje że mniej świń znaczy więcej.Spadek o 10% z nawiązką zastąpią rożne preparaty białkowe,żele i inne gówna(nie znam dokładnych nazw),o czym świadczy smak wyrobów kiełbaso i kaszankopodobnych.Rób swoje,cena kusi :) .

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nonsensy ekonomiczne Dzisiaj, 08:57
  •  

#80 Share maciek

maciek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 483 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Przeworsk podkarpackie

Napisany 11 marzec 2010 - 19:04

Nonsensy ekonomiczne Co poniektórym śię od tych dopłat w d. poprzewracało ,pamiętajmy że obszar europy bardzo często do lat 90 był terenem deficytowym w zboża -cena zboża 20 lat temu w cyfrach była podobna do tej teraz ,ale uwzględniajac siłę nabywczą 1zł wtedy jest to wartość conjamniej 2 krotnie większa.Do europy potrzeba było sprowadzać np.pszenicę z USA,Kanady,czy Argentyny, gdyż rolnicy nie mogli wyprodukować ,pszenica np. w USA musi być sporo tańsza od naszej aby opłaciło się ją tutaj sprowadzić.Nowe możliwości technologiczne w ochronie zbóż umożliwiły uzyskiwanie większych wydajności co za tym idzie rynek powoli się napełnił.Nikt nie odniósł sie do mojego wcześniejszego postu.
Xemitowi marzy się ogólnoświatowy sabotaż produkcyjny w rolnictwie.Dla mnie nonsensem ekonomicznym jest nie kożystanie z możliwości produkcyjnych swojej gleby uzyskiwanie marnych plonów na dobrych ziemiach,Ile musiała by kosztować pszenica gdyby wszyscy osiągali wydajność 3t/ha ?-2000złt?.Dlaczego tworzono PGR ,ponieważ ludziom u władzy wydawało sie że rolnicy robią taki własnie sabotaż i nie chcą produkować dużo i tanio ,a im o to chodziło żeby było dużo taniego chleba żeby móc wykarmić tanio swój motłoch. Popatrzmy na to ilu ludzi odeszło ze wsi do miast w latach60-80-ile potrzeba było zmniejszyć siłę nabywczą rolników aby ich tam przenieść,co zrobił Balcerowicz jak nie zmiejszył siłę nabywczą rolnictwa.

Podobne tematy