Skocz do zawartości




Zdjęcie

Dobry Bobcat jak dobre śniadanie

Napisany przez agrofoto, 29 czerwiec 2013 · 755 wyświetleń

Wiadomo, że Bobcat doskonale sprawdza się pod każdą szerokością geograficzną. Bracia Schlabach ze Stanów Zjednoczonych od lat używają do pracy miniładowarek rysiem. Ich M-Seria będzie miała niedługo bardzo dużo pracy. Na polach w stanie Ohio gdzie mieszkają, właśnie ruszyły intensywne prace przy wydobyciu ropy naftowej.

Delbert i Monroe Schlabach od lat prowadzą firmę zajmującą się pracami związanymi z przekopywaniem gruntów. Bracia wiedzą, jak każdego dnia będzie wyglądała ich praca. Codziennie o 6 rano razem jedzą śniadanie, w trakcie którego uzgadniają całodniowy plan. Później jadą ze swoimi pracownikami na plac budowy. Najczęściej w towarzystwie miniładowarki Bobcat. To tradycja, która panuje już niemal 30 lat.
- Poranne planowanie i przygotowania pomagają nam skupić się na pracy. Jesteśmy w stanie zagwarantować naszym klientom naprawdę efektywny dzień – mówi Delbert. – Jesteśmy bardziej wydajni, ponieważ od początku dokładnie wiemy, co chcemy robić.

Załączony obraz


Duże odkrycie, dużo pracy
Od prawie trzydziestu lat zdaniem Delbert’a i Monroe’a Schlabacha jest zarządzanie ich firmą Schalbach Excavating. Zajmuje się ona przekopywaniem gruntów na bardzo zróżnicowanych obszarach. – Tutejsi rolnicy dzierżawią swoje grunty firmom wydobywającym gaz. To na nich pracujemy – wyjaśnia Monroe. – Na ich terenach często natrafiamy na trudne warunki: błotniste, nierówne podłoże przez które musimy przebrnąć. I właśnie do takich prac idealnie nadaje się Bobcat.
W tym roku strategiczne planowanie stało się jeszcze ważniejsze. W rejonie w którym pracuje firma, odkryto ogromne złoża rezerw ropy naftowej. Firmy energetyczne od lat produkowały tu naturalny gaz łupkowy, jednak ropę – nigdy wcześniej. Szacuje się, że eksploatacja może sięgnąć 25 miliardów baryłek. To jeden z najlepszych osiągów w historii Stanów Zjednoczonych. To może oznaczać dużą ilość pracy dla Schalbach Excavating.

Załączony obraz


Sukces mocno wspierany
We wczesnych latach swojej działalności, bracia dużo pracowali na buldożerach i ciągnikach koparko-ładowarkach. Szybko jednak przekonali się do miniładowarek Bobcat. Ponad 16 lat temu zakupili pierwszą z pięciu swoich maszyn.
- Każda ładowarka Bobcat pozwala nam wykonywać pracę dużo sprawniej – podkreśla Delbert. – Najnowszy nabytek, model S650, jest największym i zarazem naszym najbardziej udanym zakupem. W 80 – calowej łyżce Możemy przenieść dużo więcej ziemi (w zimie za to więcej śniegu). Zwrotność ładowarki pozwala nam często zakończyć prace przed terminem. Czas, który zaoszczędzamy jest dla nas na wagę złota – zachwala.
Maszyny z serii M, kupione w Wooster, w stanie Ohio, posiadają funkcje, które polubili zarówno bracia Schlabach jak i operatorzy ich maszyn. – Większa widoczność z przodu kabiny, większe okna i cisza w kabinie sprawiają, że praca jest naprawdę bardziej przyjemna – mówi z zadowoleniem Monroe. – Nie ma nawet porównania do czegokolwiek, co do tej pory widzieliśmy. Wraz z tym, jak będzie przybywało nam pracy przy wydobyciu, mamy nadzieję spędzić jeszcze wiele godzin na naszych Bobcatach.