Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
krystiam114    0

Witam, mam problem z jednym bykiem mianowicie chodzi o to ze w przednie nogi ma ugiete na boki i ledwo wstaje. Stoi zgarbiony rowniez ze zgientymi. Mysle ze to moga byc stawy, prosze o pomoc bo nie wiem czy jak urosnie to bedzie mogl normalnie wstac. Dodam ze to LM 50% czerwony 430 kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leonardo111    39

Też miałem takie coś u byka , czy są spuchnięte te stawy? ja mu smarowałem te stawy maściami dla ludzi przeciwzapalnymi/przeciwbólowymi +zastrzyki przeciewbólowe/przeciwzapalne +witaminy mojemu przeszło a był to byk około 600kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursuss    12

Czegoś mu brak może witamin albo jakiś innych składników może też być zarobaczony... Podajesz jakieś witaminy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

u mojego też tak jest i chcę go sprzedać ,prawdopodobnie ma problemy ze stawami ale nie kolanowymi tylko wyżej kiedys innego próbowałam leczyć nic nie dało,poszedł na kiełbasy waga550kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartekj1994    119

Miałem to samo. Dawaj im dodatki do paszy od weterynarza na stawy i smaruj maściami albo octem jeżeli są spuchniete. Powinno mu przejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krystiam114    0

smarowalem mascia rozgrzewajaca kolana bo ma podpuchniete i dalem zaszczyc na stawy ale narazie nie pomaga, mysle ze trzeba jeszcze troche poczekac i minie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masiew    27

prawdopodobnie byk dostał kwasicy i jest w tak zaawansowanym stadium ze przeszło już na stawy. może z tego już nie wyjść i pewnie bedziesz musiał go sprzedac. bardzo czesto to sie bierze ze zle zbilansowanej dawki pokarmowej, za duzo w niej energii


wiem co czynię i moje czyny określają to, kim jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adam432    0

witam

mam problem z bykiem ma tak 300 kg i nie chce wstawać ma opuchnięte stawy i nie może ich wyprostować tak jakby były sztywne myśle że jest to zapalenie stawów spowodowane jakimiś bakteriami, chyba jest to zaraźliwe bo widze ze 2 coś kuleje smaruje od kilku dni maścia rozgrzewająca i dAJE ZASTRZYKI ALE NIE MA EFEKTU... chyba doszło do jakiegoś zwyrodnienia co mi poradzicie ?>?>?> dzieki za odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszSie    1

a może to a może tamto, najlepiej dać wszystko i jeszcze niech się na ziemi wyleży ....

 

a tak na serrio, to zacząłbym od tego żeby pobrać od niego krew i okreslić zawartość pierwiastków, głównie chodzi o poziom miedzi, ponieważ przy niedoborze miedzi występują obrzęki stawów. Zobacz czy w okół oczu nie ma tzw. okularów czyli kolor sierści nie jest jaśniiejszy, jeśli jest to w 99% jest to niedobór miedzi... należy stosować lizawki zawierające w swoim składzie miedź ewentualnie dodatki mineralne do pasz treściwych o wysokim poziomie miedzi, jednocześnie pamiętając o ograniczeniu antagonistów miedzi czyli głównie cynku i żelaza... jednak leczenie będzie długotrwałe, myślę że minimum pół roku zanim stawy wrócą do pełnej sprawności, pamiętaj też o tym, że teraz stosuj grubą warstwę słomy, żeby przypadkiem nie doszło do odleżyn jeśli mało bydlak wstaje no i niech nie przyjdzie Ci do głowy przebijać tych obrzęków bo doprowadzisz do wtórnej infekcji bakteryjnej

 

mam nadzieję że pomogłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aneta22    0

Witam. Mój problem jest następujący wczoraj podczas pomocy przy porodzie cielaczkowi zostały złamne dwie przednie nogi w pęcinach, czy mógłby ktoś mi poradzić co powinnam zrobic?? Z góry dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paul7    0

Jak najszybciej musisz wezwać weterynarza! Chyba że znasz jeszcze jakiegoś specjalistę od tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aneta22    0

hymm weterynarz uczestniczył przy porodzie i powiedział ze nic nie da się zrobić. Dlatego poszukuję informacji osób które były w podobnej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janczar810    283

rzeczywiscie spory problem :( niestety chyba z cielaka nic nie bedzie jesli ciele ma złamaną jedna noge wowczas mozna cos mysleć ale jak juz dwie to juz spora trudność ciele nie wstanie i dostanie odlerzyn(można go ruszać co jakiś czasu z boku na bok i cześciowo temu zapobiec). A co do mnieśni tak samo z nimi beda osłabione albo inaczej ujmujac beda zanikać w konsekwencji czego nawet jak nogi sie zrosna ciele niekoniecznie nie musi wstać. A jesli wstanie w przyszłosci na 100% złąmanie sie powtórzy wrazie spłoszenia bydlaka jak bedzie leżał i w konsekwencji złamanie gotowe i zapobieganie odlerzyną nie bedzie juz prostą sprawa.

Ja bym zrobił to tak jeśli ciele pije to powinien dojść do siebie ale domyslam sie iż z tym również jest problem :( ale jesli pije siare/mleko to po jakims czasie po prostu go ubić niestety i na miesa.

Tak czy inaczej noge trzeba raczej usztywnić nie wiem czy danie w gips bedzie ok.

A co do kolczykowania mysle ze rzecz jasna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    168

co to za weterynarz że mówi że nie da rady???

 

ja miałem taki przypadek na wiosne...prawa noga była bardzo połamana a lewa mniej ale oba złamania były poważne. cielak obecnie chodzi po pastwisku, niestety jedna noga(ta mniej złmana) nie zrosła się tak ładnie i cielak nią powłuczuy ale daje rade. rośnie i jest zdrowy!

 

weź kup gips w aptece albo od twojego pseudo weterynarza( taki w rolkach, co się go moczy w wodzie chwile i zaraz zakłada)

 

spróbuj założyć bezpośrednio na skóre bo jak dasz lignine czy bandaż to gips może się zsuwać, najlepiej żeby się kończył powyżej kolana. jak założysz gips to sprawdzaj codziennie czy nie jest zbyt ciasno i czy noga nie puchnie, gdy się zakłada sam gips na skóre to jest ryzyko że może puchnąć dlatego najlepiej po 4-6 dniach ściągnąć gips i zobaczyć czy nie ma rany.

 

jeżeli cielak jest w miarę żywotny to da rade. jeżeli sam nie wstaje to musisz go podsadzać do mamki czy tam krowy czy nie wiem czego...wiem tylko że w łeb zawsze można go walnąć dlatego jeśli masz czas i pieniądze to walcz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rmiecz8   
Gość rmiecz8

Ja bym proponował odchować tydzień i sprzedać na mięso bo się dobrze nie zrosnie i zwierzę w przyszłości będzie cierpiało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzynio257    7

Miałem również taki przypadek, i cielak niestety musiał być po trochę więcej niż 2 tygodniach ubity. Miał złamaną tylko 1nogę i niestety nie zrastała się tak jak powinna, a po około 2 tygodniach nie chciał wstawać w ogóle. Więc moja dobra rada jest taka, lepiej nie męczyć zwierzęcia, potrzymać tak długo jak jest to możliwe i sprzedać ma mięso.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boryss    5

Ja bym proponował odchować tydzień i sprzedać na mięso bo się dobrze nie zrosnie i zwierzę w przyszłości będzie cierpiało.

Takie mieso to mlekiem czuć niedobre, 4-6 tygodni ok ale to droga przez męke .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mateuszr    0

Podczepię się pod ten temat, ktoś mógłby polecić jakiś dobry specyfik na stawy kolanowe dla krowy. Krówka 2 tygodnie po wycieleniu wstaje tak troche nie mrawo(jest to problem ze stawami napewno nie brak energii czy wywapnienie). Stara sztuka ale zdoić by pasowała, troche bezmyślnie zacielona, ale jak inne się nie chciały co zrobić.. Obora uwięziowa płytka ściółka słoma.( Narazie trochę więcej oborniku jej podwalilem pod tyłek zeby te stawy w cieple miała)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hodowca0007    0

Mi się też tak stało z 3 bykami 2 chodzą w miarę ale widać nie prostują stawów przy racicy ale nie jet żel ale 3 to ma jakby wygięty w bok u jednej nogi ale po zastrzykach z penicyliny dwóm się trochę lepiej zrobiło ale nie wyszły z tego a 3 chodzi jeść ale dużo czasu leży może to być u ciebie spowodowane tym co munie np. zakażenie przez inę zwierze lub handlarza bo człowiek też przenosi lub przez twarde podłoże a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez tyj123
      poraz pierwszy nam takie coś sie zdążyło parę dni temu zdechł nam cielak mięsny(brąz) 4 miesięczny wszystko rozegrało sie w 15 min zaczął ryczeć potem piana i krew mu z nosa leciała a po chwili sie położył i było po nim . Jak weterynarz przyjechał zrobiliśmy mu mała sekcje nie był on nawet wzdęty ale miał takie dziwne serce gąbczaste miękki czy z was ktoś miał podobną sytuację i co to mogło być bo weterynarz stwierdził że to wada wrodzona........
    • Przez kat
      Ktoś przerabiał w swoim stadzie takową? U nas w ciągu 3 dni 5sztuk zaczęło obficie laksować. Weterynarz dał jakieś zastrzyki kazał dawać kredę pastewną i Enterogast. Mogę jeszcze dodać ze zarażone sztuki są bardzo podatne na zapalenie płuc.
      Miał ktoś do czynienia z tą choroba wirusowa? Jak najlepiej łagodzić skutki biegunki?
    • Przez Bercik92
      Witam. jakiś miesiąc temu zakupiłem jałóweczke. wszystko było ok ale tydzień temu byłem z nią u weta bo dostała zapalenia pępka/pępowiny (pewnie dlatego że u poprzedniego właściciela jałówka przebywała w nieposłanym cieletniku) lekarz dał 2-3 zastrzyki i mówił że powinno przejść. po tygodniu  "guz" jest wielkości pięści jest dość twardy i nie widać żeby znikał...weterynarz coś wspominał że może wytawrzac się ropa i że cielak ją wchłonie i czy to jest normalne aby po tygodniu nic się nie działo? może znowu interweniować? trochę wciskałem ten cały pepek i nie wchodził do brzucha i cielaka zbytnio to nie bolało...boje się trochę aby nie powtórzyła się sytuacja z przed paru lat jak wyszły całe bebechy z innego cielaka.. 
    • Przez STRUGII
      witam. mamy problem z 1 rocznym bykiem- ma około 350kg (HF) od kilku dni zrobił się osowiały- przebywał w stadzie z 5-ma innymi i na poczatku myśleliśmy że może go biją albo go odrzucily bo ciagle siedział w kącie, po pewnym czasie zauważyliśmy że ma biegunkę- a w zasadzie to była zielona woda, przestał jeść, wezwaliśmy weterynarza- byk miał 40st gorączki, płuca i żwacz mu nie pracował, dostał leki, drożdże, ale żadnej poprawy z dnia na dzień wyglądał gorzej- po oczach widać że był bardzo odwodniony, ale nadal sam wstawał,wczoraj  ponowna wizyta weterynarza - kroplówki, 20l jakiegoś roztworu do żwacza, leki, dziś oczy wygladają lepiej nie są już tak zapadnięte ale pojawiły się skrzepy krwi z odbytu i krew , nadal wstaje, gorączki nie ma ale nadal nie chce jeść  wygląda na bardzo słabego- podejrzewamy że może coś zjadł- gwożdzia, kawałek siatki czy sznurka, albo czym się zatruł- mamy w stadzie 40 sztuk bydła i wszystkie jedzą to samo więc to chyba nie od paszy..... czy ktoś już miał taki przypadek- czy jest sens ponownie wołać weterynarza czy spisać byczka na straty?????
    • Przez Bercik92
      witam. od paru dni u cielaka występują opadłe uszy oraz powoli cielak traci apetyt i wygląda na "przygnębionego" czy ktoś się orientuje co to jest ?
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.