Skocz do zawartości

Obecna sytuacja polityczna w Polsce


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Pytanie podejrzliwego czy ta waloryzacja była adekwatna w ogóle. Lecz skoro była to temat zamknięty. Generałów masz tyle ile siły w wojsku plus stanowiska sztabowe oraz siła polityczna. Trzebaby policzyć ile mamy brygad, dywizji i armii ...😉 Struktura dowodzenia od jednostek po sztaby jest podobna i skoro są działy to są i generały. Czy za dużo ich? Może i racja - niestety każda miotła (prezydent) zamiata po swojemu. Wtedy się mnożą jak ulęgałki.

Opublikowano
19 minut temu, jarecki napisał:

jak już o generałach to uważam iż ten stopień zostaje nadany zbyt pochopnie , nie chodzi mi o nazwiska tylko że za dużo jest ich w Polsce .

Antoni trochę ich grono przetrzebił. 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Korwin jest ofiarą swoich własnych doktryn przez innych wykorzystywanych do politycznych korzyści.
Ultraliberalizm gospodarczy głoszony przez Niego wykorzystał młody Tusk w KLD a później w PO, z kolei początki prawdziwej dekomunizacji nigdy nie doprowadzone do końca w Polsce i dopiero jak zdrajcy komunistyczni wymrą naturalnie można będzie mówić...(ja nie doczekam bo i moi rówieśnicy i młodsi bywali w PZPR ZSL SD ZOMO etc,) otóż hasła dekomunizacyjne z doskonałym powodzeniem przejął PiS a nadal wciąż nie mamy bodaj już symbolicznego zakazu piastowania stanowisk publicznych przez byłych członków zdradzieckich trzech partii i służb siepackich z czasów przed tym całym bajzlem jaki się dzieje po upadku rządów moskiewskich marionetek.
Promowanie przez JKM wyższości praw naturalnych nad ideologiami jeszcze nie doczekało się swoich eksploatatorów i nic nie wskazuje na to aby On sam też mógł wykorzystać wszak nie potrafi się sprzedać politycznie.
Nie zmieniło się wiele bo marionetki tylko brukselskie, berlińskie, waszyngtońskie, ale nadal marionetki. Samodzielnie myślący byli przez dwieście lat na tej ziemi tępieni i to jest prawda obiektywna. PiS ją rozpoznał to i nikt nie powinien się dziwić.

Czytam to forum i krótko
Większość z Was nie jest w stanie być panami niczego a miarą małości i podłości jest tylko negatywna kampania przeciwko tym czy tamtym bo na pewno nie miarą poczucia własnej wartości. Jeśli czuję się silniejszym od kogoś to staram się niepotrzebnie mu krzywdy nie zrobić bo jest dla mnie zasobem. atakuje się tylko tych których się uznaje za groźnych czyli silniejszych lub niektórzy wszystkich ale to już z czystego sadyzmu a aż tak źle jeszcze nie jest abym do takich oskarżeń się musiał posuwać.
Wyzysk był jest i będzie. Socjal w arytmetycznym ujęciu też, choć jest najczystszą formą wyzysku, ale się utrzymuje bo po drugiej stronie socjalu balansują dwie rzeczy; przymus i poświęcenie. Jak jest z proporcjami i naszym przyzwoleniem pozostawiam każdemu do własnej oceny.
Socjaliści socjal budują przymusem. Liberałowie pozostawiają poświęceniu a beneficjenci socjalu nieufni z natury bo sami nigdy nie będą w stanie nikomu niczego świadczyć stąd zawsze będą się  gospodarki socjalizować w czasach pokoju (demokracja nie jest warunkiem koniecznym) aby to doprowadzało do upadków całości. Na jakim etapie obecnie jesteśmy tej historycznej sinusoidy?... Ja się nie boję Konfederacji tak jak inni nie bali się emigracji ale liberalizm gospodarczy nie idzie u nich w parze z ideologicznym czyli kolejne szambo pomieszania preferencji.

14 godzin temu, lusjan napisał:

A mnie kusi, żeby zagłosować na konfederację. W myśl zasady: kiedy nie wiesz, jaki ruch wykonać, przewróć stół... 😁

tak. głos na Konfederację to "przewrócenie stołu" aż się karty posypią i wszelkie misternie tkane reguły gry. Boją się tego i obecni gracze i wszyscy którzy nie czują się pewnie we świecie ze sobą samym. 
Błędem "poprawności retorycznej" Konfederacji jest pozostawienie wszystkich samym sobie bo jakoś w poczucie "chrześcijańskich; dobroci i altruizmu" nikt za bardzo nie wierzy nawet u siebie samego a co dopiero gdyby w chwili słabości był pozostawiony tym cechom u innych. Tak. tylko na tyle pomocy liczysz od innych ile sam jesteś gotów od siebie zaakceptować czyli ... zemrzeć z głodu by przyszło jeśli się noga powinie; to wniosek dla większości po ocenie siebie samych. Już bardziej zaakceptujemy przymus wobec siebie niż uwierzymy w altruizm innych.
Socjalizm będzie się pogłębiał i nic na to nikt nie poradzi zanim sam nie upadnie bo selekcjonuje na pasożytów a tacy żadnej siły nie zbudują
 Tylko wtedy rolę porządkujących przejąć mogą obcy kolejny raz. A kim ci obcy zależy nie od nas bo PiS silnych na miejscu nie wychowa a Konfederacja rzeczywiście ma braki kadrowe i intelektualne aby obejść zależności tu opisane i demokratycznie ten socjalistyczny układ rozwalić na silowe rozwalanie czegokolwiek z kolei ja sam postaram się nie pozwolić i zapewne jestem (jeszcze) w większości..
Wskazane było by dopuszczenie bodaj do głosu opcji prawdziwie liberalnych bodaj gospodarczo i stąd powtarzam - cieszył by mnie udział Konfederacji jakiś śladowy w parlamencie to w chwili jakiegoś kryzysu nie będą "dziewiczą alternatywą" i mniej uzyskają podobne pomysły niżby ich idee nie miały okazji weryfikacji.

Choć raz by się ten parlament do czegoś sensownego przydał  bo teraz jest tylko panelem trzystanowych przekaźników sterowanych spoza tego panelu:D 
 

Edytowane przez dysydent
  • Like 1
Opublikowano

Jak dla mnie po prostu nie ma partii, na którą chciałbym zagłosować. Bliżej byłoby mi do PiSu niż KO, ale strasznie nie lubię, kiedy ktoś, kogo się złapie na braniu tego, co mu się nie należy, mówi: a oni brali więcej. Na lewicę nie zagłosuję, sporo powodów. PSL- cóż, chorągiewka, gdzie zawieje, tam się obrócą. A konfederacja to dla mnie wywrócenie stołu, bo władzy nie przejmą, ale mogą coś poprzestawiać, daj Boże, żeby na lepsze. Co nie znaczy, że na nich zagłosuję, bo to też nie jest grupa, która odzwierciedla moje poglądy. No i szczerze mówiąc, niewiele wiem o ich planach dla rolnictwa. Ponoć na każdej liście "szóstki" oddali rolnikom i osobom związanym z rolnictwem. U mnie jest jakaś dziewczyna, księgowa, której nie mogę znaleźć w jakichś wypowiedziach na temat nie tylko rolnictwa. Ogólnie mam takie wrażenie, że o naszą grupę konfederacja słabo zawalczyła. Szukam informacji w sieci, wiadomo, że to śmietnik, ale ciężko znaleźć wartościowe materiały. Proszę o pomoc, jaki plan dla rolnictwa, poza polską żywnością dobrej jakości. Interesuje mnie stabilizacja ceny na opłacalnym poziomie. Znając pana Janusza, mamy wolny rynek, silny sobie poradzi, słabszy wypadnie i tak ma być? 

 

Opublikowano
1 godzinę temu, dysydent napisał:

Korwin jest ofiarą swoich własnych doktryn przez innych wykorzystywanych do politycznych korzyści.
Ultraliberalizm gospodarczy głoszony przez Niego wykorzystał młody Tusk w KLD a później w PO, z kolei początki prawdziwej dekomunizacji nigdy nie doprowadzone do końca w Polsce i dopiero jak zdrajcy komunistyczni wymrą naturalnie można będzie mówić...(ja nie doczekam bo i moi rówieśnicy i młodsi bywali w PZPR ZSL SD ZOMO etc,) otóż hasła dekomunizacyjne z doskonałym powodzeniem przejął PiS a nadal wciąż nie mamy bodaj już symbolicznego zakazu piastowania stanowisk publicznych przez byłych członków zdradzieckich trzech partii i służb siepackich z czasów przed tym całym bajzlem jaki się dzieje po upadku rządów moskiewskich marionetek.
Promowanie przez JKM wyższości praw naturalnych nad ideologiami jeszcze nie doczekało się swoich eksploatatorów i nic nie wskazuje na to aby On sam też mógł wykorzystać wszak nie potrafi się sprzedać politycznie.
Nie zmieniło się wiele bo marionetki tylko brukselskie, berlińskie, waszyngtońskie, ale nadal marionetki. Samodzielnie myślący byli przez dwieście lat na tej ziemi tępieni i to jest prawda obiektywna. PiS ją rozpoznał to i nikt nie powinien się dziwić.

Czytam to forum i krótko
Większość z Was nie jest w stanie być panami niczego a miarą małości i podłości jest tylko negatywna kampania przeciwko tym czy tamtym bo na pewno nie miarą poczucia własnej wartości. Jeśli czuję się silniejszym od kogoś to staram się niepotrzebnie mu krzywdy nie zrobić bo jest dla mnie zasobem. atakuje się tylko tych których się uznaje za groźnych czyli silniejszych lub niektórzy wszystkich ale to już z czystego sadyzmu a aż tak źle jeszcze nie jest abym do takich oskarżeń się musiał posuwać.
Wyzysk był jest i będzie. Socjal w arytmetycznym ujęciu też, choć jest najczystszą formą wyzysku, ale się utrzymuje bo po drugiej stronie socjalu balansują dwie rzeczy; przymus i poświęcenie. Jak jest z proporcjami i naszym przyzwoleniem pozostawiam każdemu do własnej oceny.
Socjaliści socjal budują przymusem. Liberałowie pozostawiają poświęceniu a beneficjenci socjalu nieufni z natury bo sami nigdy nie będą w stanie nikomu niczego świadczyć stąd zawsze będą się  gospodarki socjalizować w czasach pokoju (demokracja nie jest warunkiem koniecznym) aby to doprowadzało do upadków całości. Na jakim etapie obecnie jesteśmy tej historycznej sinusoidy?... Ja się nie boję Konfederacji tak jak inni nie bali się emigracji ale liberalizm gospodarczy nie idzie u nich w parze z ideologicznym czyli kolejne szambo pomieszania preferencji.

tak. głos na Konfederację to "przewrócenie stołu" aż się karty posypią i wszelkie misternie tkane reguły gry. Boją się tego i obecni gracze i wszyscy którzy nie czują się pewnie we świecie ze sobą samym. 
Błędem "poprawności retorycznej" Konfederacji jest pozostawienie wszystkich samym sobie bo jakoś w poczucie "chrześcijańskich; dobroci i altruizmu" nikt za bardzo nie wierzy nawet u siebie samego a co dopiero gdyby w chwili słabości był pozostawiony tym cechom u innych. Tak. tylko na tyle pomocy liczysz od innych ile sam jesteś gotów od siebie zaakceptować czyli ... zemrzeć z głodu by przyszło jeśli się noga powinie; to wniosek dla większości po ocenie siebie samych. Już bardziej zaakceptujemy przymus wobec siebie niż uwierzymy w altruizm innych.
Socjalizm będzie się pogłębiał i nic na to nikt nie poradzi zanim sam nie upadnie bo selekcjonuje na pasożytów a tacy żadnej siły nie zbudują
 Tylko wtedy rolę porządkujących przejąć mogą obcy kolejny raz. A kim ci obcy zależy nie od nas bo PiS silnych na miejscu nie wychowa a Konfederacja rzeczywiście ma braki kadrowe i intelektualne aby obejść zależności tu opisane i demokratycznie ten socjalistyczny układ rozwalić na silowe rozwalanie czegokolwiek z kolei ja sam postaram się nie pozwolić i zapewne jestem (jeszcze) w większości..
Wskazane było by dopuszczenie bodaj do głosu opcji prawdziwie liberalnych bodaj gospodarczo i stąd powtarzam - cieszył by mnie udział Konfederacji jakiś śladowy w parlamencie to w chwili jakiegoś kryzysu nie będą "dziewiczą alternatywą" i mniej uzyskają podobne pomysły niżby ich idee nie miały okazji weryfikacji.

Choć raz by się ten parlament do czegoś sensownego przydał  bo teraz jest tylko panelem trzystanowych przekaźników sterowanych spoza tego panelu:D 
 

Myślałem że umrę z głodu zanim skończę czytać. 😂

  • Haha 2
Opublikowano
2 godziny temu, DTaras napisał:

Pytanie podejrzliwego czy ta waloryzacja była adekwatna w ogóle. Lecz skoro była to temat zamknięty. Generałów masz tyle ile siły w wojsku plus stanowiska sztabowe oraz siła polityczna. Trzebaby policzyć ile mamy brygad, dywizji i armii ...😉 Struktura dowodzenia od jednostek po sztaby jest podobna i skoro są działy to są i generały. Czy za dużo ich? Może i racja - niestety każda miotła (prezydent) zamiata po swojemu. Wtedy się mnożą jak ulęgałki.

Nie chodzi o ilość generałów tylko o stosunek wielkości podwyżki generała do podoficera. jeżeli chce się przyciągnąć ludzi, albo zapobiec odejściom tych z pododdziałów walczących to trzeba siatkę podwyżek układać z głową. Dla generała przy jego uposażeniu 500 pln czy 250 PLN to jeden ciul, jakby nie dali też by przeżył. Dla podoficera czy oficera młodszego różnica już jest znaczna. 

2 godziny temu, Slodki66 napisał:

Antoni trochę ich grono przetrzebił. 

Antonii przetrzebił nie tych co trzeba, tzn akurat ci co nie powinni piznęli kwitem i sami odeszli. Fakt że wymiana jest potrzebna bo beton jednak ma się dobrze. Nie ma ludzi niezastąpionych jednak doczekać się następnego żołnierza z krwi i kości, a na dodatek z mocnym kręgosłupem to już może być ciężko. Ci nominowaniu po czystkach zawsze mają ograniczenie w postaci "pamiętaj kto cię mianował i co się stało z twoimi poprzednikami".

Opublikowano
13 minut temu, mirro napisał:

Nie chodzi o ilość generałów tylko o stosunek wielkości podwyżki generała do podoficera. jeżeli chce się przyciągnąć ludzi, albo zapobiec odejściom tych z pododdziałów walczących to trzeba siatkę podwyżek układać z głową. Dla generała przy jego uposażeniu 500 pln czy 250 PLN to jeden ciul, jakby nie dali też by przeżył. Dla podoficera czy oficera młodszego różnica już jest znaczna. 

Antonii przetrzebił nie tych co trzeba, tzn akurat ci co nie powinni piznęli kwitem i sami odeszli. Fakt że wymiana jest potrzebna bo beton jednak ma się dobrze. Nie ma ludzi niezastąpionych jednak doczekać się następnego żołnierza z krwi i kości, a na dodatek z mocnym kręgosłupem to już może być ciężko. Ci nominowaniu po czystkach zawsze mają ograniczenie w postaci "pamiętaj kto cię mianował i co się stało z twoimi poprzednikami".

Niestety Mirro zawsze tak jest. 

Opublikowano (edytowane)
59 minut temu, lusjan napisał:

Jak dla mnie po prostu nie ma partii, na którą chciałbym zagłosować. Bliżej byłoby mi do PiSu niż KO, ale strasznie nie lubię, kiedy ktoś, kogo się złapie na braniu tego, co mu się nie należy, mówi: a oni brali więcej. Na lewicę nie zagłosuję, sporo powodów. PSL- cóż, chorągiewka, gdzie zawieje, tam się obrócą. A konfederacja to dla mnie wywrócenie stołu, bo władzy nie przejmą, ale mogą coś poprzestawiać, daj Boże, żeby na lepsze. Co nie znaczy, że na nich zagłosuję, bo to też nie jest grupa, która odzwierciedla moje poglądy. No i szczerze mówiąc, niewiele wiem o ich planach dla rolnictwa. Ponoć na każdej liście "szóstki" oddali rolnikom i osobom związanym z rolnictwem. U mnie jest jakaś dziewczyna, księgowa, której nie mogę znaleźć w jakichś wypowiedziach na temat nie tylko rolnictwa. Ogólnie mam takie wrażenie, że o naszą grupę konfederacja słabo zawalczyła. Szukam informacji w sieci, wiadomo, że to śmietnik, ale ciężko znaleźć wartościowe materiały. Proszę o pomoc, jaki plan dla rolnictwa, poza polską żywnością dobrej jakości. Interesuje mnie stabilizacja ceny na opłacalnym poziomie. Znając pana Janusza, mamy wolny rynek, silny sobie poradzi, słabszy wypadnie i tak ma być? 

 

Problem w tym że nie ma o co walczyć. Sam rolnik wyrwany z kontekstu handlu albo przetwórstwa jego produktów jest tylko rolnikiem. Jego zadaniem jest produkcja i ma zarobić tyle aby część nie pizła tej roboty. Tzn część i tak piźnie, ale reszta będzie próbowała coś robić. 
Powiem tyle. Przyszły rok pokaże kto z przetwórców przeżyje. Może być tak że proces upadłości w takich zagłębiach owocowych jak lubelskie będzie straszny. 

Edytowane przez mirro
Opublikowano

Kto ogląda tvp. Czy tam leci reklama podprogowa. Wszysty na pis chcą głosować. A jak powiem że na inną partie chcę głosować to chcą z domu wyrzucić. O co chodzi ?? 

I jeszcze matka mi powiedziała że babka w grobie się przewraca i mnie kiedyś w nocy nawiedzi bo na pis nie chcę głosować. Zaczynam się bać 😬 

  • Haha 3
Opublikowano (edytowane)

Przemysł przetwórczy może sobie poradzić jeśli Ukraina i nieco Bałkany staną się zapleczem surowcowym a część z powierzchni produkcyjnych zostanie zamieniona w magazynowe dla importu z zachodu pod lokalny rynek. Jeśli by PiSowi udało się utrzymać poziom wzrostu minimalnego wynagrodzenia a siła nabywcza złotówki utrzymała relację do podstawowych walut podobną jak dzisiaj to będziemy mieli tylko inflację w żywności wewnętrzną i szybko staniemy się tylko większymi importerami z zewnątrz. Jeśli by poziom dochodów w realnej sile nabywczej wzrósł tak jakie robi to wrażenie po przeliczeniu obietnic to się musi tak skończyć.
Później przyjdą niedobory, właściwie to już pierwsze symptomy widać na rynku warzywnym. 
Znikło wielu producentów drobnych z rynku za sprawą socjalu, trzynastych emerytur itp a nie żadna susza. 
Rok temu ziemniaki po 50gr/kg prosto z kombajnu to słyszałem -"ja tam nie sadzę na drugi rok" - bo trójka dzieci w domu i pół tony na zimę to tylko 250zł 
no w tym roku to 2zł poproszę a co najmniej 1,50 co gorszej odmiany czyli 750zł za ten sam towar ale o sadzeniaki nadal się nie pytają tylko czy posadzę ja. No i nie wiem czy posadzę bo szlag mnie trafia jak jeszcze sobie życzy zawieźć i zrzucić we wskazane miejsce w piwnicy a wiem że pieniądz za darmo dostaje.
Aspekt psychologiczny w upadku resztek polskiego biznesu też warto brać pod uwagę.

A efekt podprogowy? za Gierka pamiętam politykę propagandę sukcesu i teraz jest to samo. Jeśli by jak Gierkowi i PiSowi się kiedyś to zes.ało to Cię Leszku i tak dalej będą z domu wyganiać bo obwinią że to przez takich jak Ty.
Psychologia tłumu nic więcej a przekaz zbyt jawnie widoczny że stronniczy tak że nie próg a kalenicę przewyższa. To jest bezpośrednia propaganda na prymitywnym poziomie tworzona przez całkiem sprawnych specjalistów. Po tych wyborach - przeczuwam - nieco się zdziwią.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

Ale to jest takie proste ale nikt nie rozumie. Ja im nie mogę przetłumaczyć tego że lepiej nie zabierać kasy i za chwilę oddawać w postaci 500+. Każdy zadowolony do PIS im daję. Ale co daję, on oddaje nam to, co zrabowali w postaci podatków. 

Opublikowano
29 minut temu, leszek1000 napisał:

Kto ogląda tvp. Czy tam leci reklama podprogowa. Wszysty na pis chcą głosować. A jak powiem że na inną partie chcę głosować to chcą z domu wyrzucić. O co chodzi ?? 

I jeszcze matka mi powiedziała że babka w grobie się przewraca i mnie kiedyś w nocy nawiedzi bo na pis nie chcę głosować. Zaczynam się bać 😬 

i dobrze ci matka powiedziała ,nie zadzieraj z umarłymi🤐

  • Haha 2
Opublikowano
38 minut temu, leszek1000 napisał:

Kto ogląda tvp. Czy tam leci reklama podprogowa. Wszysty na pis chcą głosować. A jak powiem że na inną partie chcę głosować to chcą z domu wyrzucić. O co chodzi ?? 

I jeszcze matka mi powiedziała że babka w grobie się przewraca i mnie kiedyś w nocy nawiedzi bo na pis nie chcę głosować. Zaczynam się bać 😬 

Moja babka też by się przewróciła w grobie jak bym na PiS nie głosował, a jak bym na Pojebancow zaglosowal to by zmartwychwstała i wp***dol spuściła także się nie przejmuj. 

Bezpieczniej będzie dla ciebie jak na PiS saglosujesz. 😂

Opublikowano

Akurat subwencjonowanie wychowania dzieci w sytuacji gdy KAŻDY ma prawo do emerytury dożywszy wieku... jest tylko nie dyskryminowaniem tych dzieci i nawet ja uznaję konieczność albo przeorania systemu emerytalnego albo to co jest. 
Gorszym i bardziej ryzykownym jest fałszowanie mechanizmów gospodarki subwencjami czy nierównymi podatkami bo sztucznie się wybiera jakie formy gospodarcze zwyciężają a nie koniecznie muszą być lepsze i w innych miejscach planety brak takich zafałszowań w dłuższej perspektywie zostawi nas z tyłu bo musi zostawić. 
Jak nie raz pisuję - to nie jest takie proste aby to co już rozumiemy opisać i nikogo "głodem nie zamorzyć" przy czytaniu a ile jest rzeczy nieprzewidywalnych i nierozpoznanych? 
Ja postrzegam swoje otoczenie jako całość. I tych za PiS i KO i kim tam jeszcze chcą. Jako całość zaczynamy się staczać w niewydolność fiskalną chociażby ZUSu i nikt nic nie robi aby zapobiec katastrofie, nikt nic nie robi aby wychować elitę "drapieżników" którzy gospodarczo potrafili by sobie radzić w innych częściach świata jako forpoczta polskiego biznesu ... no i znowu się zaczynam rozpisywać :) 

Opublikowano (edytowane)

dysydent   przeczytałem tego posta  [ tego dłuższego  ] , tylko to chyba nie pasuje do obecnej sytuacji  gospodarczej lub gospodarki panstw rozwinientych  zaszybko zmieniają się realia gospodarcze i technika lub automatyzacja likwiduje miejsca praca że nad pomocą dla ludzi myślą  zaawansowane gospodarki bo wiedzą że miejsc pracy zabraknie a ludziom trzeba zapewnić jakieś  minimum sosjalne .     Chyba kanada w ciągu najbilższych kilku lat wprowadzi dochód gwarantowany , a w Polsce co nie którzy mają dylemat nad 500 plus .                        Wojciechowski jednak zostanie wybrany   ,  chyba zle . 

Edytowane przez jarecki
Opublikowano

no ja nie mam akurat tego dylematu ale jeśli Kanada rzeczywiście coś takiego wprowadzi to ja mam tylko dylemat nie jak, ale czy dożyję aby zobaczyć jak to się skończy bo to jest takie samo wynaturzenie jak promocja LGBT za normę a nie schorzenie.
Natura nie lubi braku selekcji i tam gdzie selekcja zanika upada cały ekosystem. Nie wiem czy potrafił bym to teoretycznie uzasadnić i pozostawmy to w sferze moich "przeczuć" ale czy to nie zalatuje wynaturzeniem? 
Gdzie nie ma motywacji na doskonalenie to po co rozwijać choćby technologię jak i tak "się należy"? bardzo szybko szczytem technologicznym w takich społeczeństwach będzie maczuga.

Opublikowano (edytowane)

@jarecki miejsc pracy zabraknie? To czemu ściągamy towarzyszy ze wschodu aby u nas robili? Czemu nawet Hindusi i Wietnamczycy tu przyjeżdżają robić?  O tym, że postęp zabierze ludziom pracę dyskutowano już w ubiegłym wieku, a jakoś się nie sprawdziło. Sprawdziło się za to to, że czym więcej lewicy u władzy tym mniej się ludziom chciało robić. Zaś gdyby pracowali, a nie dostawali pieniądze za nic, to zdrowiej dla społeczeństwa by było. 

Edytowane przez Adrian_K_90
Opublikowano (edytowane)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Calhouna

dobrze że nas nie stać na razie na takie eksperymenty jak "jałmużna gwarantowana" i może będzie okazja przetestowac na bodaj i kanadyjczykach podobne eksperymenty. 
Nie wszystko wiemy o życiu i zależnościach społecznych i pomimo nawet technicznych możliwości do wszystkiego trzeba podchodzić z naukową ostrożnością. 
Zabawa z radykalną zmianą środowiska podobna została przez Szwajcarów odrzucona w referendum a szkoda bo były by już widoczne pierwsze tego efekty. 
Psychologia i behawioryzm to dziedziny najmniej poznane w ściśle naukowym ujęciu a tylko na poziomie statystycznym co nieco wiadomo.
Radykalne eksperymenty społeczne zwykle kończyły się katastrofami. Najczęściej tylko nam się wydaje ze coś wiemy i dopiero wielokrotne doświadczenia praktyczne najczęściej weryfikują nasze teorie do postaci całkowicie odmiennych od teoretycznych założeń. 
Jest coś takiego jak "sens życia" i jaki sens ma czekanie na biologiczną śmierć bez walki o doraźną przeżywalność bo ta "ustawowo zagwarantowana? Potencjalne scenariusze różne; eksplozja demograficzna, zanik pozytywnych postaw materialistycznych na rzecz urojen jakichś religijnych, hedonistyczna degeneracja w nałogach, bunt dla zwykłego przejęcia władzy bo skoro materialnie mam zapewnioną przeżywalność to chcę więcej.

no dalej dalej kto pierwszy do tego eksperymentu? tylko szybko bo się zasoby wyczerpują i z pustego nawet robot nie naleje a wtedy trzeba będzie powrócić do walki o te zasoby o ile kiedykolwiek ta walka ustała czy ustanie. 

 

Edytowane przez dysydent
  • Confused 1
Opublikowano

dysydent - pisałem o tym, co prawda, do Ulmana. W realiach Kanady wyzysk robota jest możliwy. Tylko oni tam mają urzędowe dwa języki i wiecie co? W pip surowców potrzebnych SĄSIADOWI najbliższemu i to szanują. Tylko ciii🤫 gdyż niektórzy tylko czekają aby z tego zrobić program wyborczy (prócz szacunku do kogokolwiek bliżej niż przez ocean). Dysydent ma rację. Nie mam ochoty być panem czegokolwiek - czy mógłbym? A pewnie. Na początek zasada w planowaniu, wycenie i eksploatowaniu dóbr - najpierw wypłać sobie potem zapewnij pokrycie kosztów a na końcu konsumuj. Potem leci z górki. Druga zasada - wyrabiaj kontakty itp. itd. Jest jeszcze jeden plus oprócz zarabiania - automatycznie przestajesz pier...lić farmazony o ukradzionych milionach. Dysydencie - gdyby do owego Korwina nie przytuliły się środowiska skrajne można ten pociąg wykolejać. W tym przypadku może być jak w Rumunii za Ceausescu. No, może ciut przerysowałem ale daleko od nakazu posiadania dzieci oni nie mają.

Opublikowano

Czytam te wasze wywody, tą szczegółową  analizę sytuacji politycznej centrum Europy, opinie komentarze, rady i gotowe przepisy na uzdrowienie wszystkiego. I wiecie co? Ciszy wyborczej doczekać się nie mogę!

Opublikowano (edytowane)

kto Ci każe czytać na głos? możesz przecież po cichu albo i wcale. Aby wejśc na to forum trzeba się wykazać jakąś inicjatywą to już pójdź za ciosem i napisz bodaj z grubsza co Ci się nie podoba ...
albo bodaj kto?

Taras
dla tego dobrze by było dać szansę pokazania się z prawdziwej strony jak Kukiz miał i wcale przez to nic się nie zawaliło oprócz agonii grupki która wokół tego narcyza się zdołała zebrać. Nazywać partię własnym nazwiskiem jest aż nadto narcystyczne i na takich nawet "elektorat PiSu" szybko i trafnie się poznaje na zasadach "mądrości ludowej". Korwin też taka partia była i co? Konfederacja jako podziemie będzie ciągle niepoznaną alternatywą a widoczna jak jeszcze niedawno Kukiz tym prędzej obnaży swoje słabe strony no i będzie okazja podpatrzenia Ich sensownych pomysłów na rzeczywistość bo takowe też mają tylko jest to pomieszane z grom wie czym jeszcze i trzeba tysięcy par oczu aby wyselekcjonować co do "kupienia" a co oszołomstwo czy zwykły narcyzm.
Perfidne ale niejednokrotnie stosowane. 
PiS miał wielu nauczycieli bo i komunistów w propagandzie sukcesu i Korwina w "etykietowaniu" ludzi zależnie od potrzeb i nawet PO w hasłach obywatelskiego społeczeństwa bo czymże jest "Polacy zasługują na godność we własnym kraju" jakkolwiek by tę godność tłumaczył bo ja akurat kultywowanie godności żebraka odbiorę jako "nie jesteście w stanie sami zadbać o siebie i trzeba wam dać abyście z głodu nie wyginęli i trzeba za was kierować gospodarką abyście nie rozkradli i trzeba was słuchać ... " to ostatnie niedopowiedziane bo wiadomo; lepsze ryzyko zapaści gospodarczej w przyszłości niż przegrane wybory teraz tylko czy ostatnie takie złe? Okazali się najlepszym uczniem Historii na obecny czas tylko czy już uwierzyli we własną nieomylność czy jeszcze zachowali pokorę że w każdej chwili może się coś wydarzyć co z ich fanatycznych zwolenników zrobi śmiertelnych wrogów bo na takim typie elektoratu przecież bazują a ten elektorat gdy zdezorientowany biega po najróżniejszych zaułkach i lepiej aby poznał Konfederację kto zacz zanim zbara... własną naturę ujawni.

Przy Kukizie kilka sensownych osobowości się ujawniło zapewne i przy Konfederacji takowe są. Samodzielnie się nie przebiją bo zawsze jakiś kacyk zagłuszy "zacieni", trzeba czasu i okazji by bodaj który odważył się odezwać "własnym głosem".
Pamiętam młodego jeszcze ministra sportu i rekreacji za komunistów Kwaśniewskiego. Po jego pierwszej przemowie po nominacji od razu wiedziałem że jest nieprzeciętną osobowością i ma szanse zaistnieć jeszcze nie raz w polityce.
Inna sprawa że przeceniłem poziom polityki bo nie dawałem Mu aż prezydentury elekcyjnej w - było nie było - katolickim kraju zwłaszcza jeśli deklarował publicznie ateizm :D jeszcze różne koleje polityki polskiej i trzeba poznać wszystkie możliwe potencjalne kadry. Kto wie jacy będą odpowiedni na czasy "kolejnej zmiany" ;) ?

Edytowane przez dysydent
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v