Skocz do zawartości

Obecna sytuacja polityczna w Polsce


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, Tomasz0611 napisał:

Jak wyjdzie im za drogo to się całe te kołchozy wyprowadza i nie będzie 500 plusa, bo po co płacić Polakowi za składanie Opla 4 tys zł jak Niemiec to zrobi za 1.5tys euro, brak problemów z logistyka itd. Ta płaca minimalna bardziej nam zaszkodzi nic pomoże, zdrozeje chleb, masło, cukier. Bochenek chleba nie będzie za 2 zł tylko za 4. Benzyna nie po 5 tylko po 8, bo pani na stacji więcej będzie zarabiać, firmy przeniosa wyższe koszty zatrudnienia w ceny produktów :) Chyba trzeba złotówki na Euro albo dolary wymienić bo jak ruszy inflacja to nic nie zostanie z oszczędności

Jeśli nadejdzie przeddzień wyprowadzki kołchozów daj znać zaczniemy się zastanawiać czy jeszcze chcemy je zatrzymać i jak możemy ich zatrzymać.

Na ten moment nie zanosi się aby zakup gruntów i budowa infrastruktury na Ukrainie czy Rumuni była dla nich bardziej opłacalna i racjonalna niż podniesienie pensji pracownikom.

Ale nie nadejdzie taki dzień bo jak sam powiedziałeś firmy wyższe koszta zatrudnienia przeniosą na cenę produktów. A że większość produkcji z kołchozów wyjeżdża za granicę to mnie to guzik obchodzi że jakiś niemiec, kanadyjczyk, czy anglik więcej zapłaci za coś tam co jest produkowane na PL ziemi w kołchozie o zagranicznym kapitale.

 

Gdybyś mieszkał w Wrocławiu ale wydzierżawił 1000ha na Podlasiu za 500zł/ha. Zakupił kombajn maszyny, pobudował silosy, magazyny, garaże, zrobił drogę dojazdową do gospodarstwa i pól i po 10 latach właściciel pola powiedział by że podnosi czynsz na 1000zł/ha..

 

Czy od razu postanowił byś przenieść gospodarstwo i wydzierżawić inne 1000ha tym razem na Podkarpaciu? Wątpię, tak samo nie zrobią tego kołchozy bo poczynili ogromnie inwestycje już i nas.

 

Paliwo nie będzie mogło zdrożeć do 8zł

W zasadzie górną granicę cen wszystkiego w PL wyznaczają ceny u sąsiadów.

Ani chleb, ani masło ani benzyna czy cukier nie będzie u nas droższe niż jest w D, CZ i innych krajach UE. Także 8 zł za litr benzyny to sobie możesz między bajki włożyć.

Opublikowano

Dlaczego niby kołchozy miałby się nie przenosić? Będzie ulga na Ukrainie i pokażą się hale zu verkaufen jak to już w niemczech masowo było. Honda bodaj ot tak sobie fabrykę w Anglii zamyka z powodu brexitu to co taki potentat? Budowa na wschodzie do tego tanio wychodzi, a i to jest koszt od podatku bo w molochu kredyt można wziąć na przykład na zmianę istniejącej linii a pieniążki sprytnie poprzesuwać. Nie tacy oni uwiązani jak się wydaje.

Opublikowano (edytowane)

Pisząc - "bezzębna inflacja" miałem na myśli nie tylko złotówkę ale właśnie i politykę z "ojro" czy dolcami jaką pospólnie cały zachód prowadzi i tu akurat jedziemy na jednym wózku. Jak walnie to u wszystkich i na nic się zdadzą zapasy pustych walut jakichkolwiek.
Pewnym środkiem zaradczym były niedawne zakupy przez polski bank centralny złota w Anglii tylko czy już przywieźli czy nie tego nie wiem i wiedzieć nie chcę bo szpeni u nas mamy od włamań lepszych jak od zabezpieczeń :D . 
Jest to jakaś tam oznaka liczenia się i z chudymi latami czyli porażką polityki gospodarczej obecnie prowadzonej.
Nie wnikam czy przepłacili za to złoto czy nie bo to inne kwestia ale dobrze to świadczy że w ogóle. Tylko żeby jak z Amber gold nie wyszło czy NFOZ-em dawniej temu bo raczej prędzej przekrętem to się skończy niż rzeczywistą rezerwą. Już ktoś tam nad tym na pewno myśli jak?..

Po restarcie z uśpienia lapka okazało się żeście sporo dopisali i ja wypadłem po za temat bieżący ale w kwestii wycofywania kapitału z Polski wiem na razie za mało aby cokolwiek na ten temat sensownego... Póki jesteśmy w unii a ta się jeszcze do końca nie rozpadła ten argument jest bardzo istotny w utrzymaniu już istniejących tu inwestycji, tylko czy unia jest tak żywotna jakie robi jeszcze wrażenie? to już jest kwestia otwarta i dużo od Brytanii tu zależy bo takiego niezdecydowania z o-puszczeniem to najwstydliwsza dziewica by się nie mogła powstydzić xD

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
19 godzin temu, jacus napisał:

pomysl chwile-to naprawde nie boli- jak mozna sprzedac na lewo wiecej paliwa niz legalnie ??? na jakich stacjach to mozna zrobic- bp,schella, orlenu czy lotosu ?? rolnicy ,transportowcy kupowali lewe paliwo-co wiele razy tu bylo opisane , ile to moglo stanowic calosci sprzedazy 50 % ??? zartujesz,

zreszta wystarczy poczytac odpowiedni temat na af zeby wiedziec ze nie tylko mafia zarabiala na lewym paliwie ale takze kupujacy rolnicy,ile bylo taniej.cos  kolo zlotowki,.....

a za 8 lat wliczyłeś ?? olej opałowy pochodzący z Niemiec. Paliwo miało być transportowane w tranzycie przez Polskę (najczęściej do krajów nadbałtyckich), przy pomocy fikcyjnych podmiotów gospodarczych, w tym zagranicznych. W rzeczywistości po odbarwieniu było rozprowadzane na terenie naszego kraju jako olej napędowy.

 

Opublikowano
2 godziny temu, Tomasz0611 napisał:

Bitkojny nie pewne, waluta bez pokrycia i gwarancji jakiegokolwiek państwa, to już złotówka lepsza. A skoro mamy taki dobrobyt to czemu euro i dolar nie tanieje. Jakbyśmy ich doganiali to powinny tanieć, czyli jesteśmy tak samo za Niemcami jak byliśmy 4 lata temu :)

zbyt słaby dolar czy euro tak samo jak zbyt silne to dla gospodarki straty ,  taki dobra cena euro to około 4 ,1 zł .         

 

49 minut temu, DTaras napisał:

Dlaczego niby kołchozy miałby się nie przenosić?

i tu chyba rodzą sie zmiany , coraz częsciej politycy namawiają to patriotyzmu firmy  i do niepszeneszenia  działalnosci poza granice , np . francja  , z niemcami to nie tak łatwo bo oni się duszą u siebie , brak pracowników  , coraz wyzsze normy srodowiska , jak sie nie myle to niemcy inwestują w grecji , być może wraz z pożyczką rząd grecji dał spore uligi  , ale to do sprawdzenia , 

Opublikowano
3 godziny temu, Tomasz0611 napisał:

Dokładnie, za Balcerowicza już byliśmy milionerami, jakoś nikt nie tęskni za tymi czasami. Tylko pisiory i ich elektorat nie rozumieją zasad ekonomi.

BALCEROWICZ TO PEŁO a nie pis jak reszta komuny coś ci się pomyliło 

 

Opublikowano
4 minuty temu, Roman176 napisał:

BALCEROWICZ TO PEŁO a nie pis jak reszta komuny coś ci się pomyliło 

 

Roman nie wiem czy zauważyłaś ale cała scena polityczna w PL to komuchy  .

Opublikowano (edytowane)

Pis mnie guzik obchodzi. I kto jest komunistom a to nim był.

Liczy się to co się dzieje tu i teraz.

Cieszę się że ludzie z okolicy pracujący za śmieszne stawki w kołchozach zatrudniających na 4 zamiany po 1000 osób w końcu zaczną zarabiać bardziej godziwe pieniądze.

 

A drugi pozytyw z tego płynący to to że kosmetyki, pieluchy, podpaski, waciki, farby i chrupki u nas produkowane zdrożeją niemiaszkom 🤪

Czy kołchozy zostaną czy się wyprowadzą, to wszystko zdrożeje bo albo spowoduje to wzrost minimalnej w PL, albo koszta przenoszenia kołchozu i dalszego transportu (z ukrainy, rumuni) spowodują wzrost cen tych produktów na półeczkach u niemiaszków.

 

Jaruś jest geniuszem, tak ich k**wa załatwił króciutko.

Coś czuję że jak się chłopak rozkręci to w następnej kadencji zrobi bez mydła ruskich.

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano

Żeby jeszcze oni Jarusia nie zrobili bez mydła :) Jak przyjdzie kryzys(a na pewno przyjdzie) to pęknie ten Jarusiowy balonik i będzie z nami tak jak z Grecją, Niemcy wykupią nas bez mydła :) A co z podwyżki minimalnej jak koszty życia wzrosną, to ja nic z tego nie będę miał. Już teraz za 100zł to ledwo trochę wędliny i chleba, to za 4 lata z 200 będę musiał na zakupy chodzić ...

Opublikowano (edytowane)

wędliny powiadasz?
o co chodzi tutaj?
https://businessinsider.com.pl/firmy/grzegorz-m-byly-prezes-zm-henryk-kania-zatrzymany-przez-cbsp/0mxn0tr

https://innpoland.pl/152867,sytuacja-zakladow-miesnych-henryk-kania-spolka-ma-833-mln-zl-dlugu

nie wiem nic ponad to co w tych artykułach. Nie chce mi się szperać co to za firma nawet i z kim powiązana a na razie to nawet nie wiem jakie kłopoty ma i z kim?

Kryzys to nie wycofywanie kapitału, kryzys to takie coś jak wyżej tylko w większości firm gdzie znika produkcja a rynek staje się pusty od towarów.
Przerabiałem to już raz i wiem jak do tego dochodzi a sporo symptomów dziś wzbudza u mnie deja vu. nie raz pisałem jakich.

Pierwszym zagrożeniem jest odgórne sterowanie cenami (wynagrodzeniami też) później zacznie brakować lub horrendalnie podrożeją pojedyncze artykuły wcześniej powszechnie i tanio dostępne a rząd zacznie jeszcze bardziej "interweniować" ... oby to była tylko moja "fikcja literacka" której kolejnych ogniw boję się dopisywać.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano (edytowane)

@Tomasz0611

Co produkujemy?  żarcie

W czym jesteśmy mocni i mamy nadprodukcję?  w rolnictwie

 

Czego może dotyczyć kryzys? Sprzedaży samochodów i urządzeń złożonych, technologicznie troszeczkę bardziej zaawansowanych niż masło czy serek.

 

Czy w związku z tym mamy się czego obawiać? Nie bo my tego nie produkujemy i z tego nie żyjemy.

 

 

Czy może na świecie nastąpić kryzys tego stopnia że ludzi nie będzie stać na jedzenie i my nie będziemy mogli sprzedać swoich nadwyżek produkcyjnych? Mało prawdopodobne, także nie trzęś portkami ze strachu bo nie masz ku temu powodu.

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano

Nie mamy przemysłu bo wszystko po 89 sprzedali Niemcom, i jeszcze się cieszyli, ale to Niemiaszki więcej zyskały likwidując sb konkurencję :) Pojawił im się nowy rynek zbytu i to jeszcze bez konkurencji :)

Opublikowano (edytowane)
19 minut temu, jarecki napisał:

a czy nic nie robienie dla gospodarki od 1991 r .  było lepszym wyjsciem ? 


Gdyby to było naprawdę "nic nie robienie" to była by w o wiele lepszym stanie niż obecnie. 
Subwencjonizm unijny i preferowanie tzw "obcego kapitału" który do złomowania wykupywał potencjalne fundamenty nowej gospodarki ... itd itd. 
nikt nie twierdzi że wcześniej było idealnie, ale teraz zaczynamy się wręcz cofać do gospodarki centralnie sterowanej a to "już było" i się zes..ało czyli praktyka pokazała pomimo teorii że bez planu gorzej. Z planem też fatalnie. Bez planu było między upadkiem komuny a akcesją unijną i tylko wtedy dostrzegałem jakieś symtomy początków normalnej gospodarki. Później było tylko gorzej i nic wiele się nie zmieniło oprócz tego że nawet teraz już nie jesteśmy liderami wzrostu w samej ue bo i Węgry, Rumunia nas wyprzedzają a liderem na dziś jest chyba Irlandia czyli ... oprócz wyłapania paru z beczkowozami co wielkiego się zmieniło?
Jak najlepsi jechali za chlebem na zachód tak jadą, Ukraińcy też co lepsi tu się nie zatrzymują, na kolanach o kapitał tym razem za bajorem bo te amazony google czy inne na preferencyjnych warunkach to jak rodzime ma powstać z taką konkurencją?
dużo by jeszcze ...
Pieniądz pusty nie ma pokrycia w budowie własnego majątku w rękach tu zamieszkujących tylko wypływa na zewnątrz m in w zadłużeniu i zbilansowanie budżetu obiecane - zgoda. tylko co z obsługą długu który stale rośnie i bilionerem chyba na dniach się staliśmy w tej dyscyplinie niechlubnej.
Są kraje z dodatnim saldem czyli jest możliwe ale nie u nas. dlaczego?
Ze cały zachód zadłużony i to podobno normalne i nawet niektórzy podają że tak ma być. Jakoś mnie to nie przekonuje bo właśnie ten zachód zaczyna robić bokami i tu by chciał Chinom i okolicom dołożyć a z drugiej strony kryzys tam to tu katastrofa.
Nic nie jest stałe i niezmienne.

Żywności nie wyprodukujesz jak Ci ceny kosztów podskoczą powyżej wpływów przez bodaj jeden sezon. i do upadku bliżej niż do prosperity z powodów calkiem prozaicznych. Niech pszenica spadnie poniżej 500zł/t a koszty uprawy się podwoją i podobnie w innych uprawach/gatunkach. Dwa lata i ugory. Dużo nie trzeba. też to przerabiałem.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
2 godziny temu, damianzbr napisał:

 

 

Paliwo nie będzie mogło zdrożeć do 8zł

W zasadzie górną granicę cen wszystkiego w PL wyznaczają ceny u sąsiadów.

Ani chleb, ani masło ani benzyna czy cukier nie będzie u nas droższe niż jest w D, CZ i innych krajach UE. Także 8 zł za litr benzyny to sobie możesz między bajki włożyć.

 Piszesz tak jakby złotówka była walutą światową i wszyscy sąsiedzi się zł posługują  😄

   Euro czy dolar po 6zł i paliwo będzie 10złł.   

 

Jak się na siłę podwoi płacę minim.  To inflacja wzrośnie skokowo  zwykle prawo ekonomii. Parę lat i znów będziemy zarabiać miliony   😄

 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, damianzbr napisał:

Paliwo nie będzie mogło zdrożeć do 8zł

W zasadzie górną granicę cen wszystkiego w PL wyznaczają ceny u sąsiadów.

Ani chleb, ani masło ani benzyna czy cukier nie będzie u nas droższe niż jest w D, CZ i innych krajach UE. Także 8 zł za litr benzyny to sobie możesz między bajki włożyć.

U Niemca jest teraz droższe niż u nas. To nie może byc tak że my będziemy mieć drożej niż Niemiec ?? Przecież sam prezes powiedział że niedługo Niemcy dogonimy :) Niemiec paliwo za 2 ojro przełknie, Janusz jak będzie po 9 to nwm co zrobi, nieważne że będzie miał 4tyś minimalnej. Do tej pory pamiętam jak Lepper protestował, bo litr ON był droższy niż litr mleka, a teraz litr ON 4x litr mleka i wszyscy cicho siedzą :)

Edytowane przez Tomasz0611
Opublikowano (edytowane)

Paliwo już bywało u nas droższe niż w Niemczech. Gdzieś na yt są filmy kierowców zawodowych na busach czy ciężarowych to tam można do dziś odszukać.
 

 

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
40 minut temu, damianzbr napisał:

 

Czy w związku z tym mamy się czego obawiać? Nie bo my tego nie produkujemy i z tego nie żyjemy.

Czy może na świecie nastąpić kryzys tego stopnia że ludzi nie będzie stać na jedzenie i my nie będziemy mogli sprzedać swoich nadwyżek produkcyjnych? Mało prawdopodobne, także nie trzęś portkami ze strachu bo nie masz ku temu powodu.

Za to żyjemy z Niemiec więc nie ważne co produkujemy bo tąpnięcie takie jak kryzys i tak dotknie nas też. 

Opublikowano (edytowane)

Tutaj akurat "romanse gospodarcze" z USA mogą być jakimś buforem tylko na razie to jakoś niczego nie mogę sprze... nawet bez wizy nie mogę tam wjechac aby cokolwiek załatwić czy rozpoznać rynek. 
Fiasko polityki proatlantyckiej ? czy tylko ... no właśnie, co? 
W przypadku rozpadu unii po której stronie anglosasi staną? czy rewizje granic są tak mało prawdopodobne? Gdyby nie strefa okupacyjna amerykańska z 1945r mieli byśmy teraz problem z państwem Niemcy? Czy nie zostawiono ich po to w środku Europy aby na przyszłość nie wyszła z tego kontynentu obca siła gospodarcza ponad azjatycką której zresztą wtedy nikt jeszcze nie przewidywał. Kto mentalnie anglosasom bliższy, słowianszczyzna czy germański urdung?
Bardzo wielkiej rozwagi wymaga polityka przyszłości bo obecna jednostronność ani nam wewnętrznie nie służy ani samodzielności na przyszłość nie gwarantuje.
Ukraińcy roztropniejsi od nas w polityce wobec Rosji?
https://pl.sputniknews.com/swiat/2019090711019679-holandia-zwrocila-sie-do-rosji-o-wydanie-swiadka-w-sprawie-mh17-sputnik/

nie daje to do myślenia?

Możemy sobie "amerykański styl życia" wprowadzać ale zdajmy sobie do cholery sprawę ze swej lokalizacji na globusie i przede wszystkim korzeni jeszcze plemiennych. Gdzie nam bliżej i co prędzej bezpośrednio nas dotknie? 
Dla Rosjan jesteśmy wyższą kulturą dla postgermanów glupimi polaczkami. Z kim mamy kulturowo większe szanse?

Edytowane przez dysydent
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, piotreku1 napisał:

 Piszesz tak jakby złotówka była walutą światową i wszyscy sąsiedzi się zł posługują  😄

   Euro czy dolar po 6zł i paliwo będzie 10złł.   

 

Jak się na siłę podwoi płacę minim.  To inflacja wzrośnie skokowo  zwykle prawo ekonomii. Parę lat i znów będziemy zarabiać miliony   😄

 

Jak ja bym chciał aby 1e = 6 zł 🤓🤑

Takby się stało z inflacją gdyby podniesienie minimalnej dotyczyło sektorów produkujących na nasz rynek. Ale tak nie jest.

Właśnie rozmawiałem ze znajomym. Usługi budowlane, ciężki sprzęt itp. 30-40 pracowników. Pytam go czy słyszał że minimalną mają podnieść.

Wzruszył ramionami i odparł ,,a co mnie to jak każdy z moich chłopaków już teraz zarabia dużo więcej niż wynosi minimalna,,

 

Jest jeszcze jeden sektor zapełniony zagranicznym kapitałem, którego nie dotknie aż tak bardzo podnoszenie minimalnej. Supermarkety, bo one już dzisiaj konkurując o pracownika do sklepu płacą więcej niż minimalna.

 

I to potwierdza o czym mówię. Firmy produkujące na nasz rynek nie odczują wzrostu minimalnej bo i tak już płacą wyższe pensje.

Po d. dostaną firmy produkujące na eksport. Kołchozy zagranicznych podmiotów które sobie pobudowały na PL ziemi montownie i taśmy produkcyjne bo mieli dostęp do taniej siły roboczej i na tym dobrze zarabiały. MIAŁY.

 

Także nie bój się o inflację u nas. Bo ona będzie ale w niemczech bo te firmy jakoś będą musiały sobie odbić wzrost kosztów produkcji. Podniosą cenę towarów na niemieckich półkach.

56 minut temu, Tomasz0611 napisał:

U Niemca jest teraz droższe niż u nas. To nie może byc tak że my będziemy mieć drożej niż Niemiec ?? Przecież sam prezes powiedział że niedługo Niemcy dogonimy :) Niemiec paliwo za 2 ojro przełknie, Janusz jak będzie po 9 to nwm co zrobi, nieważne że będzie miał 4tyś minimalnej. Do tej pory pamiętam jak Lepper protestował, bo litr ON był droższy niż litr mleka, a teraz litr ON 4x litr mleka i wszyscy cicho siedzą :)

Jeśli będzie dużo droższe niż w niemczech to zacznę sam importować paliwo do PL. To będzie musiał być świetny biznes, więc zaraz za mną zaczną robić to samo inni przedsiębiorcy i będzie ich przybywać do czasu aż zalejemy PL tanim niemieckim paliwem. Później cena się wyrówna.

53 minuty temu, dysydent napisał:

Paliwo już bywało u nas droższe niż w Niemczech. Gdzieś na yt są filmy kierowców zawodowych na busach czy ciężarowych to tam można do dziś odszukać.
 

 

W luksemburgu jest ciągle tańsze. Ale nie na tyle aby importJ do PL się opłacił

47 minut temu, mirro napisał:

Za to żyjemy z Niemiec więc nie ważne co produkujemy bo tąpnięcie takie jak kryzys i tak dotknie nas też. 

Sądzisz że gdy przyjdzie kryzys światowy i zacznie się niemiaszkom mniej sprzedawać samochodów to potanowią oszczędzań na jedzeniu aby przetrać te trudne chwile? :D

Dobry żart. Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz.

 

Zapytałem wyżej czy wyobrażacie sobie kryzys w Europie, podczas którego ludzie (Szwedzi, Niemcy, Szwajcarzy, Belgowie) zaczynają oszczędzań na jedzeniu? Bo ja nie.

PL jest producentem żywności i z tego też głównie żyje, więc wszelkie światowe kryzysy nas nie dotyczą w takim stopniu jak będą dotyczyć dostawców energii (ruscy gaz) i technologi przemysłu (niemcy i kraje zachodu)

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano (edytowane)

Frank może i przeprosił bo to jego Naród z Putinem i gazowe interesy chce robić i ...
https://pl.sputniknews.com/swiat/2019071610742056-rosyjska-autostrada-z-azji-do-europy-stanie-sie-koszmarem-dla-usa-sputnik/
a nie głupie polaczki które co najwyżej mogą byc "pryszczem gospodarczym na niemiecko chińskiej potędze.
Z Japonczykami adolkowi nie wyszło militarnie to może tym razem uda się gospodarczo z kontynentalnym partnerem a nie jakimś wyspiarskim kurduplem jak przedtem.
Czy to nie jest śmiertelne gospodarczo zagrożenie dla USA (z resztą o tym też już wcześniej pisałem).
Świat się przebudowuje na naszych oczach tylko nie wszyscy to dostrzegają
Czy w sytuacji gdy Rosji może być po drodze stanąć u boku współtwórców tym razem kontynentalnej potęgi tak bardzo roztropnym jest robienie z własnego kraju platformy/wyrzutni dla największego potencjalnego przegranego gdyby plan ten Niemcom Chińczykom i Rosjanom się powiódł?
Może z raz czego by się od Szwajcarów nauczył. Neutralności.
Dlaczego do dziś nie było ataku na Iran i sprawa jak by przycichła? (nad tym to muszę sam pomyśleć)

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
5 minut temu, damianzbr napisał:

Jak ja bym chciał aby 1e = 6 zł 🤓🤑

Takby się stało z inflacją gdyby podniesienie minimalnej dotyczyło sektorów produkujących na nasz rynek. Ale tak nie jest.

Właśnie rozmawiałem ze znajomym. Usługi budowlane, ciężki sprzęt itp. 30-40 pracowników. Pytam go czy słyszał że minimalną mają podnieść.

Wzruszył ramionami i odparł ,,a co mnie to jak każdy z moich chłopaków już teraz zarabia dużo więcej niż wynosi minimalna,,

 

Jest jeszcze jeden sektor zapełniony zagranicznym kapitałem, którego nie dotknie aż tak bardzo podnoszenie minimalnej. Supermarkety, bo one już dzisiaj konkurując o pracownika do sklepu płacą więcej niż minimalna.

 

I to potwierdza o czym mówię. Firmy produkujące na nasz rynek nie odczują wzrostu minimalnej bo i tak już płacą wyższe pensje.

Po d. dostaną firmy produkujące na eksport. Kołchozy zagranicznych podmiotów które sobie pobudowały na PL ziemi montownie i taśmy produkcyjne bo mieli dostęp do taniej siły roboczej i na tym dobrze zarabiały. MIAŁY.

 

Także nie bój się o inflację u nas. Bo ona będzie ale w niemczech bo te firmy jakoś będą musiały sobie odbić wzrost kosztów produkcji. Podniosą cenę towarów na niemieckich półkach.

Jeśli będzie dużo droższe niż w niemczech to zacznę sam importować paliwo do PL. To będzie musiał być świetny biznes, więc zaraz za mną zaczną robić to samo inni przedsiębiorcy i będzie ich przybywać do czasu aż zalejemy PL tanim niemieckim paliwem. Później cena się wyrówna.

W luksemburgu jest ciągle tańsze. Ale nie na tyle aby importJ do PL się opłacił

Sądzisz że gdy przyjdzie kryzys światowy i zacznie się niemiaszkom mniej sprzedawać samochodów to potanowią oszczędzań na jedzeniu aby przetrać te trudne chwile? :D

Dobry żart. Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz.

 

Zapytałem wyżej czy wyobrażacie sobie kryzys w Europie, podczas którego ludzie (Szwedzi, Niemcy, Szwajcarzy, Belgowie) zaczynają oszczędzań na jedzeniu? Bo ja nie.

PL jest producentem żywności i z tego też głównie żyje, więc wszelkie światowe kryzysy nas nie dotyczą w takim stopniu jak będą dotyczyć dostawców energii (ruscy gaz) i technologi przemysłu (niemcy i kraje zachodu)

Szkoda słów panie ekonomie 😄 Ty tak na serio myślisz? 😄 czas pokaże kto ma rację  😉  

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v