Skocz do zawartości

Ciągnik w przedziale 21-40 tysięcy złotych


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Ja na twoim miejscu kupiłbym MTZ 82,w tej cenie znajdziesz jakiegoś w dobrym stanie a do tego wielu mechaników dobrze zna te ciągniki i części są tanie,łatwo dostępne więc przy awarii nie będzie problemów.

Do tego ma 4x4 i oszczędny silnik,może nie tak jak Perkins w Ursusach ale od zwykłych silników Ursusa i Zetora jest oszczędniejszy.

 

Opublikowano

Właśnie sprzedałem DF DX 110 za 24k netto. Nominalnie 101 KM, spalanie mniejsze niż c-360 (wg. nowego użytkownika). 4x4, zero wycieków, ale rok prod, 1980. Miałem go przez 2,5 roku jako zapas, w razie DX 6.30 miałby "lenia". 6-cylindrowy silnik, chłodzony powietrzem, komfort pracy lepszy niż w 16145 (wiem, bo miałem). Po co więc się bawić w jakieś Zetorki, MTZ-y, które w dniu produkcji były 20 lat technologicznie zacofane?

Opublikowano

Aaa sory zapomniałem wam powiedzieć że jestem ograniczony co do wysokosci traktora a mianowicie nie może być wyzszy niz 2.60m ponieważ właśnie o takiej wysokości mam wjazd do obory.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ja w tym roku o 4.5 ha, ale u mnie tylko produkcja roślinna. Dlatego puki co nie szukam innego ciągnika, wolę dokupować pole. Zauważ że założyciel tematu ani nie ma zwierząt ani nie będzie powiększał areału. Jak dla mnie wydawanie 40 tys. tylko po to żeby mieć wygodniej to przesada, bo ile rocznie na tych 12 ha pracujesz ciągnikiem?? 80 godzin, maks 100. Ale każdy robi co chce, tylko koledze miki1983 coś ciężko zdecydować.

Podstawowy ciagnik w moim gospodarstwie który wykorzystany jest do orki , grubera bądz talerzówki , uprawy, transportu , oraz siewu agregatem uprawowym  jest z rocznika 2006 i jego stan licznika wynosi 980 mth. 

Uprawiam 30 ha , co przekłada się na ok 110 mth rocznie. Czyli na 1 ha potrzebuję ok 4 godzin rocznie. Do oprysku i wysiewu nawozów , oraz transportu i załadunku uzywam dwa mniejsze ciagniki , ktore pracują łącznie podobny czas jak ten do uprawy.

Jednym słowem , twoje wyliczenia są poprawne.

Opublikowano

Liczenie jest proste, na najcięższych glebach 1ha głębokiej orki C 360 to jakieś 3 godziny "fizyczne" (nie mylić z mth ciągnika ...) i jest to najcięższa robota na polu. Do tego doliczyć maks 2 godziny podorywki, na nawożenie i opryski jakieś 2-3 godziny. Jak nie prasuje się słomy to wychodzi 8 godzin na ha, razem niecałe 100 godzin, 2.5 tygodnia pracy. I ktoś chce kupować ciągnik za 40 tys. żeby popracować nim maks. 3 tygodnie w roku ... <_<

Poza tym autor tematu pyta się ile wart jest TUR z podanego ogłoszenia bo pewnie chciałby odsprzedać a jednocześnie twierdzi że ma hodowlę. Coś się tu nie klei jak ta cała pisanina... -_-

Opublikowano

Liczenie jest proste, na najcięższych glebach 1ha głębokiej orki C 360 to jakieś 3 godziny "fizyczne" (nie mylić z mth ciągnika ...) i jest to najcięższa robota na polu. Do tego doliczyć maks 2 godziny podorywki, na nawożenie i opryski jakieś 2-3 godziny. Jak nie prasuje się słomy to wychodzi 8 godzin na ha, razem niecałe 100 godzin, 2.5 tygodnia pracy. I ktoś chce kupować ciągnik za 40 tys. żeby popracować nim maks. 3 tygodnie w roku ... <_<

Poza tym autor tematu pyta się ile wart jest TUR z podanego ogłoszenia bo pewnie chciałby odsprzedać a jednocześnie twierdzi że ma hodowlę. Coś się tu nie klei jak ta cała pisanina... -_-

 

No i za mało chłopie godzin napisałeś. Najczęściej po orce jest bronowanie, potem agregatowanie i siew. To już daje ze 3h. Mieszanka jara: podorywka, gnój, orka, wiosną brona, jak mokro to agregat x2 w odstępach, siew, nawozy, bronowanie po siewie. To nie tak chop siup zorał, zasiał i wolny. Dorzuć do tego 10ha łąki na 3 pokosy i masz już roboty na 80 koni bo na samą prasę 10 ornego i 10łąki x 3 pokosy to 40ha do prasowania. 

Opublikowano

witam,

podpowie ktos jaki ciagnik mam wybrac do uprawy truskawki,maliny,porzeczki.obecnie mam t25 ale chce zmienic na cos do 2500zl.mysle nad mf255 ale jedni polecaja drudzy nie i sam juz nie wiem.moze ma ktos mile doswiadczenie z innymi modelami.

moc:40-50 km

zwrotny i tu mile widziane wspomaganie;)mf ciezko z tym.....

oczywiscie EKONOMICZNY itp itd

 

Opublikowano

Według mnie ten Mf 255 to na twoje wymagania ciągnik doskonały znajdziesz dobry egzemplarz trochę utargujesz i wspomaganie mu założysz i będzie git. Osobiście posiadam ursusa 360 3p ze silnikiem mf 255 i sam po sobie widzę o ile jest oszczędniejszy od poprzedniego ciągnika którego posiadałem (c-360). 

Opublikowano

rozmawialem dzisiaj z kuzynem ktory zajmuje sie handlem ciagnikami i On odradza strasznie mf.podobno skrzynie sa tam wadliwe i cena nie jest adekwatna do tego modelu.

namawia mnie na john deere 1040 lub renault ....

dodal tez ze mf nie ma nic komfortu.

 

3p jest oszczedny:)ale ja jednak cos innego chce

Opublikowano

faktycznie moze i On mial na mysli wieksze modele.

On jezdzi po ciagniki do Anglii i tam podobno ciezko o mf, bo wyrywane sa z rak do afryki.faktycznie jak patrze tam na ceny to u nas o WIELE tansze sa.

a ten john co pisalem duzo wiecej pali od mf?

Opublikowano (edytowane)

Autor tematu ma 12ha, nie wspominał nic o łąkach, liczyłem tylko orne. A jeśli ma 10ha łąk jak dorzucasz to ornego tylko 2ha ...

Liczymy jeszcze raz pracę C 360, podorywka 2h, orka głęboka 3h, twoje bronowanie, agregatowanie i siew daje kolejne 3h. Na moje jest to 8h, dorzućmy jeszcze 2h na bronowanie podorywki (nie zaczepi grubera do C 360) nawozy i opryski. Gnoju jak nie ma hodowli to nie stosuje, podobnie nie sieje mieszanek jarych jak ma tylko produkcję roślinną. To jest 10godzin na 1ha, 120 godzin rocznie. 3 tygodnie pracy ... Niech nawet wyjdzie 160 godzin z gnojem i mieszankami, co w przeliczeniu na pracę etatową daje prawie miesiąc, koleś chce kupić ciągnik za 40 tys. zł żeby przez 11 miesięcy stał nieużywany. A do tego chce zostawić graty z C 360. Brawo za pomysłowość.

Edytowane przez Kaszlak79
Opublikowano

Dobry wybór. Problemy z tymi ciągnikami zaczeły się kiedy skończyła się licencja MF i w Ursusie trochę go przerobili. Tzn. założyli szersze koła. Ciągnik zyskał na uciągu ale skrzynia dostaje po d*pie.

Opublikowano

Witam.

Mam zamiar kupic ciągnik z turem jaki polecacie 80-100km naped 4x4 cena do 35tys zł?Ma słuzyc do załadunku ziemi (torfu) oraz do prac w gospodarstwie 10h przy pługu 4 skibowym obrotowym oraz prasa rolująca jd 590.

Myslałem o ursusie 1014 ale zdania sa podzielone, pozniej o jd 3650 jeden chwali drugi odradza.

Chodzi mi o mała awaryjnośc ,niskie spalanie i w miare tanie części.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Marcin70707
      Dobry wieczór! Po wielu latach użytkowaniach przeróżnych modeli serii średniej Ursusa tj. 4011-360 i to WIELU egzemplarzy postanowiłem zmienić mojego C-360 3P na coś.. innego. Szukam ciągnika o mocy maksymalnej 70km i cenie do 70tys. Rozważam dość poważnie Zetora 4340 i dlatego chcę wiedzieć jakie są jakie podstawie zalety ale przede wszystkim jakie są jego wady. Nie mogę znaleść informacji na temat mostu carraro, chociaż jakiś czas temu słyszałem że jest kosztowna naprawa. Dlatego chciałbym, aby zabrali głos użytkownicy Zetora, by wypowiedzieli swoje zdanie na temat tego modelu bądź innych pośrednich. Ciągnik będzie mi służył głównie do transportu oraz do koszenia łąk. Nie ukrywam również że będzie mi też służył jako lokata kapitułu😊. Dlatego byłbym bardzo wdzięczny za pomoc oraz jest na otwarty na inne alternatywne ciągniki. Rozglądam się również za Ursusem 4514, MF 362 bądź innymi modela Massey Fergusona,ale może jest jakiś ciągnik który ktoś mógłby mi polecić niekoniecznie z wyżej wymienionych marek.
    • Przez bobcat2250
      Tak jak w temacie. Liczę na wskazówki i opinie bezpośrednio o traktorach, jak i podejściu serwisu. Do czego warto dopłacić, co lepiej odpuścić. Ciągnik minimum 150 km, choć nie ukrywam że bardziej patrzę na moment obrotowy, oczywiście 6 cylindrów. Raczej bez przedniego Tuza (nie będzie potrzebny - myślę, że rezygnacja z niego pokryje amortyzację przedniej osi), przedni obciążnik nie z walizek, tylko jeden odlew na stałe. Skrzynia nie jestem zdecydowany czy bezstopniowa, czy może same półbiegi w automacie. Zadania dla ciągnika: agregat talerzowy 4m ciągany (będzie kupiony razem z ciągnikiem), transport przyczepami 2x 8 ton, pług 4 skibowy obrotowy, agregat uprawowy i raz w roku rozrzutnik Warfama 13 ton. Biorę pod uwagę tylko marki, które mają blisko serwis:
      1) Steyr Impuls 6150 CVT
      2) New Holland T7.175 AC lub jeśli nie automat to może postawić na większy gabaryt T7.195S, który powinien być sporo tańszy.
      3) John Deere 6155M lub 6175M (nie mam pojęcia czy ten większy jest realny w tej cenie)
      4) Case Puma 150 CVX lub Multicontroller
      I raczej wybór byłby z tej czwórki, a blisko jest jeszcze to:
      5) Deutz 6170 RCshift (widziałem jakąś promocję na ten model, jednak nigdy nie było mi blisko do tej marki traktorów z powodu negatywnych opinii krążących w sieci, aczkolwiek nie było okazji porozmawiać z użytkownikiem takiego traktora)
      6) Massey Ferguson 7S.155 (tutaj również raczej przyciągnęła mnie reklamowana promocja, gdyż serwis tej marki nie ma dobrych opinii)
      7) Claas Arion 630 (również nie mam pojęcia czy to realne sidła cenowe, do tego dealer jest dopiero od niedawna)
      Dodam, że jeśli byłby to Steyr, NH lub Deutz to wtedy traktor byłby kupiony razem z broną talerzową od jednego dealera, a to może zawsze byłoby trochę taniej, albo możnaby wytargować jakieś dodatkowe wyposażenie.
      Grupa CNH raczej pokusiłbym się o bezstopniowa przekładnię, natomiast JD to kiedyś pracowałem na modelu 6820, gdzie było 5 biegów + 4 półbiegi w guzikach i w miarę spoko się to obsługiwało, choć jak czytam forum to każdy pisze o autoquad. Na youtube są komentarze pod filmami bodajże agrofoto.pl że użytkownicy nie są zadowoleni z przekładni w JD jednak nie są to doprecyzowane komentarze. 
      Przy takiej kwocie nie będzie robiło różnicy 20 tyś w tą czy w tamtą, jednak zależy mi żeby 500 tyś nie przekroczyć, bo zaraz pewnie Zaczniecie pisać że JD 6R albo i Fendt od razu. Traktor będzie robił 250 - 500 godzin rocznie z tendencją wzrostową w miarę powiększania parku maszynowego o opryskiwacz i siewnik.
      Na którą opcję Byście postawili i o czym warto pamiętać przy zakupie? Może ktoś proponuje wydłużenie gwarancji, może dopytywać o koszty pierwszych serwisów? Jeszcze nigdy nie kupowałem nowego ciągnika i nie chcę na dzień dobry dać się wydymać. Napiszcie jeszcze jak Rozmawiacie ze sprzedawcami, czy Mówicie że konkretny model chcecie wyceniać, a może że np co za 420 netto Mogą zaoferować? Najlepiej to pewnie jak ciągnik z placu i wtedy wiadomo jaka cena wyjściowa i można Im proponować po 60-70 tyś mniej niż Oni chcą?
      A i jeszcze mi się przypomniała kwestia: czy w ciągniku 150-160 km mają sens koła 42 cale? Za nie z reguły też jest dobre 20 tysięcy dopłaty.
    • Przez mily123pl
      Witam,jaki ciagnik wybrać do 80 tys od 100 do 120 koni ?
    • Przez slawus
      Złożyłem wniosek na modernizację i teraz zastanawiam się jaki ciągnik wybrać. We wniosku napisałem ciągnik o mocy 80-90 KM i jeszcze zastawiam się jaki sprzęt do takiego ciągnika (pług, agregat, siewnik...) Czytając posty widzę, że są tu znawcy tematu. Dodam, że będzie to podstawowy ciągnik na razie na 15 ha, ale zamierzam powiększyć areał w niedalekiej przyszłości.
    • Przez Mateusz_105
      Cześć i czołem!
      Przychodzę z pytaniem co wybrać a może coś innego w podobnym przedziale cenowym i moczowym 
      -Nowy solis 60
      -New Holland td5010 2010r 2200mth
      -Kubota m6060 2014r 2400mth
      -Farmtrac dt 675 2011r 2000mth 
      Będzie chodził z agregatem 2,4m,  pługiem 3 i jeździł z przyczepą 3,5t
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v