Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Malowanie MTZ wykonuje się tak samo jak każdego innego ciągnika.

Opublikowano

Jasne jest to do zrobienia. Robiłem coś takiego jak kupiłem używanego MTZta, rozebrałem go na części pierwsze wypiaskowałem i do przodu był cały czerwony teraz jest czarno/czerwony. Ale tak aby go odświeżyć to kupa pracy.

Ale nie ma rzeczy niemożliwych.

Opublikowano

masz czerwonego i to oryginalny kolor najlepiej zachowany jest pod maską np na pokrywie zaworów (okolo roku 1990 +-3 lata byly tez niebieskie no i teraz jakieś ostatnie 5-8 lat podwozia są chyba czarne a na dwozie czerwone)

A twój żle nie wygląda podwozia znaczy silnik skrzynia nie ma po co malowac

Opublikowano

ja bym chciał całego malowac na czerwono.tylko jak dokladnie sie nazywa ten czerwony ktorym malowane byly w fabryce??wiem ale jak pomaluje nadwozie to bedzie sie bardzo odroznial od podwozia.

Opublikowano

Farby chlorokauczukowe bardzo słabo utrzymują połysk i mają tendencję do żółknięcia, ich dekoracyjne własności są słabsze niż farb alkidowych. Mają również, tendencję do kredowania kiedy są stosowane na zewnątrz.

Opublikowano

Ja rok temu pomalowałem na czarno całego,pierwszo rozebrałem na części, dobrze wyczyściłem fleksem ze szczotką drucianą.Felgi na szaro błotniki i kabine na czerwono a i wszystkie wlewy oleju zaznaczyłem na czerwono :D

Opublikowano

narazie mam zdjętą kabine bo czeka na nową ,jutro postaram się dodać foty smile.gif

 

 

 

Koledzy zastanawiam się nad pmalowaniem mtz zwykłą farbą olejną kolor czerwony śnieżki bo pasuje idealnie pod kolor silnika i podzespołow,i położenie na to lakieru bezbarwnego aby farba ta poleżała kilka lat,przerabiał już ktoś z was ten temat?czy na zwykłej olejnej nie da się położyc lakieru bezbarwnego?

Opublikowano

To nie przeleży nawet roku jak pomalowałem przyczepe na zniwa to zimą już podchodziła pod różowy a na dziś dzień myślą że właściciel to pedał bo rózowa jest :wacko: Podpasuj lepiej chlorokauczuk z nobilesu on jest trwały bo ze śnieżki to też o kant d*py potłuc

Opublikowano

To nie przeleży nawet roku jak pomalowałem przyczepe na zniwa to zimą już podchodziła pod różowy a na dziś dzień myślą że właściciel to pedał bo rózowa jest :wacko: Podpasuj lepiej chlorokauczuk z nobilesu on jest trwały bo ze śnieżki to też o kant d*py potłuc

 

 

Zgodzę się z tobą sama olejna długo nie poleży,ale czy próbowałeś ją zabezpieczyć powieżhownie lakierem bezbarwnym,czy to coś da?

Opublikowano

Tył jeszcze nie zrobiony bo z kasą krucho . Podkład epoksyd, nawierzchnia poliuretan. maska ral 3032 a bloku i felg nie pamiętam, ale jeśli to ważne to jutro popatrzę w garażu na puszki z farbą.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez dzonny
      Witam!
       
      Mam MTZ 82 z roku 1999. Kłopot polega na tym że coraz częściej zdarza się sytuacja że gdy zagłebie pług w ziemię to przy próbie podnoszenia podniesie jakieś 2-3 cm i wydaje dźwięki takie jakby maszyna była już w górze, radziłem sobie w takiej sytuacji dociążając podnośnik (dźwignia podnoszenia na max do przodu) po tym zabiegu zawsze podnosił, tylko teraz już momentami nie chce ta sztuczka działać. Problem staje się o tyle bardziej uciążliwy że w momencie gdy tylne koła trafią na beudże to ciągnik potrafi się zawiesiść (tylne koła tracą przczepność z podłożem) w tym wypadku pomaga wyjechanie na przednim napędzie, ale ile razy można się z czymś takim męczyć. Podnośnik jest aktualnie ustawiony poprawnie na tryb siłowy, poziom oleju w hydraulice taki jaki potrzebny, dodam że na trybie pozycyjnym i mieszany problem także się pojawia. Co może być przyczyną tego bardzo ale bardzo wkurzającego zjawiska?
    • Przez mustafa
      Która pompa będzie prawa a która lewa 


    • Przez xRolek
      Witam jaki olej lejecie do przedniego mostu w mtz 82ts?
    • Przez wojtek21051971
      poszukuję schematu instalacji elektrycznej lub oznaczenie pinów na wskażniku zegarów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v