Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tam są dwa przekaźniki podłączone do alternatora. Jeden odłącza rozrusznik a drugi włącza  silniki ogrzewania kabiny. 

Możesz je wywalić całkiem łącząc przewody które są podłączone do styków przekaźnika. Ogrzewanie będzie działało nawet na zgaszonym ciągniku a rozrusznik na zapalonym.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

W tych to znaczy których? W żadnym przekaźniku w tym ciągniku nie ma bezpieczników. Po co Wy w ogóle zabieracie się za instalację elektryczną, skoro nawet  nie znacie nazw podstawowych elementów składowych. Niektórzy piszą o przekaźniku blokady rozruchu, a inni o przetwornicy ładowania.

Opublikowano

w mtz 82 z roku 86 z małą kabiną.

przed kabiną jest taka kostka czarna do której przychodzi dość dużo kabli, czy tam też są bezpieczniki. Nigdy tego nie rozbierałem i niewiem

Opublikowano

Nie wiem, do czego tego potrzebujesz. Alternator w MTZ jest samowzbudny, ze względu na fakt, że na rynek krajowy i na eksport do Finlandii robione były ciągniki w wersji bez akumulatorów, odpalane silnikiem benzynowym. Dlatego do zadziałania alternator ten nie potrzebuje zewnętrznego źródła napięcia. Wbudowany regulator dawkuje prąd, którym wysterowywana jest cewka wzmacniająca pole magnetyczne wirnika. W każdym razie tyle mogłem wywnioskować z budowy tego alternatora na stole w warsztacie.

Opublikowano

kupiłem nowy alternator podłączyłem według schematu kontrolka od ładowanie nie gaśnie.

Mam też podłączony zegar.Na wolnych obrotach wskazówka cały czas jest na - dopiero tak od połowy gazu lekko wychyla sie na +.

Na wyjściu wzbudzenia bez obciążenia na wolnych obrotach pokazuje mi 12v a po włączeniu świateł 10v

 

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Na wyjściu wzbudzania (D+) musi być tyle co na B+. Przy jakich obrotach alternator ma prawidłowe napięcie?

Opublikowano

trudno mi powiedzieci ponieważ mam popsuty zegar. Tak na oko powyżej 1500 to wskazówka na amperomierzy wychyla sie lekko na +


ten nowy alternator jest chyba jakiś nieudany ponieważ na starym alternatorze ciągnik mógł chodzić na wolnych obrotach i na włączonych światłach plus do tego kombajn neptun i na amperomierzy pokazywało na+. A na tym to nie wiem co będzie jak przyjdzie sezon na wykopki

Stary alternator był 400w na pięć wyjść z osobnym regulatorem

Opublikowano (edytowane)

A ja swój dzisiaj oddałem do sprawdzenia z  1221.3,   bo po dłuższej pracy z włączonymi światłami, halogenami i klimatyzacja wskazówka spadała poniżej 12 v przy obrotach silnika poniżej 1350 obr/min.  Dopiero sensowne ładowanie miał powyżej 1500 or/min.  Zobaczymy co mechanik powie.

Edytowane przez kamil496

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez dzonny
      Witam!
       
      Mam MTZ 82 z roku 1999. Kłopot polega na tym że coraz częściej zdarza się sytuacja że gdy zagłebie pług w ziemię to przy próbie podnoszenia podniesie jakieś 2-3 cm i wydaje dźwięki takie jakby maszyna była już w górze, radziłem sobie w takiej sytuacji dociążając podnośnik (dźwignia podnoszenia na max do przodu) po tym zabiegu zawsze podnosił, tylko teraz już momentami nie chce ta sztuczka działać. Problem staje się o tyle bardziej uciążliwy że w momencie gdy tylne koła trafią na beudże to ciągnik potrafi się zawiesiść (tylne koła tracą przczepność z podłożem) w tym wypadku pomaga wyjechanie na przednim napędzie, ale ile razy można się z czymś takim męczyć. Podnośnik jest aktualnie ustawiony poprawnie na tryb siłowy, poziom oleju w hydraulice taki jaki potrzebny, dodam że na trybie pozycyjnym i mieszany problem także się pojawia. Co może być przyczyną tego bardzo ale bardzo wkurzającego zjawiska?
    • Przez mustafa
      Która pompa będzie prawa a która lewa 


    • Przez xRolek
      Witam jaki olej lejecie do przedniego mostu w mtz 82ts?
    • Przez wojtek21051971
      poszukuję schematu instalacji elektrycznej lub oznaczenie pinów na wskażniku zegarów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v