Skocz do zawartości

Montaż turbo do Renault 133.14 ?????


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Posiadam Renault 133.14,silnikowi nic nie brakuje jest żywy i ma moc ale brakuje mu dosłownie 15-20 KM (ciągnik pracuje na usługach) Czy jest sens zakładać turbinę do niego? czy nie wpłynie to negatywnie na silnik i czy jest to opłacalne pod względem ekonomicznym..??

Proszę o przemyślane odpowiedzi..Dzięki..

Opublikowano

Fajnie by było gdybyś  miał ew. jakiś kontakt do gościa ale pewnie nie masz?? Myślę że będzie to kwesta kolektora wydechowego,turbiny,pompy paliwa, intercoolera i zestrojenia tego..Powinno latać tylko czy nic się nie rozleci po jakimś czasie?? Ogólnie disel ma spore rezerwy szczególnie ciągniki z lat 80 to były pancerne maszyny ..sam nie wiem co dalej robić..Jak by nie było to czekam na dalsze rozwinięcie tematu.. 

Opublikowano

NIc mu na pewno nie powinno byc o ile bedzie to zrobione prawidlowo. Gorzej moze byc ze zdobyciem wszystkich czesci, pewnie bedzie trzeba brac wszystko nowe a do zachoda moze byc cena zaporowa. Nie myslales sprzedac i kupic mocniejszy ? koszt przerobki w takim moze byc duzy wlasnie ze wzgledu na cene czesci i moze wyjsc taniej zmiana ciagnika. To nie MTZ czy ursus ze za grosze idzie uturbic.

Opublikowano

Poza osprzętem silnik 145.14 (turbo 135 KM) od 133.14 (wolnossący 125 KM) nie różni się niczym. Blok, układ korbowo-tłokowy, układ smarowania i wtryskiwacze są te same. Pompa chyba też różni się tylko regulacją, a nie modelem, ale nie jestem pewien. Podejrzewam, że różni się też regulacja np. luzu zaworowego lub inne podobne detale, ale nie części.

Opublikowano (edytowane)

Regulacja pompy też powinna być inna. Myślę że w takim ciągniku będzie posiadała ciśnieniowy  korektor dawki paliwa lub inne ustrojstwo które koryguje ją do aktualnego ciśnienia.  Szukaj katalogów części  po numerach już można coś wywnioskować.

 

Edytowane przez seweryn20
Opublikowano

luz zaworowy w silniku doładowanym na pewno już będzie inny , kąt początku wtrysku  inny, inne końcówki wtryskiwaczy , być może inne ciśnienie ich otwarcia, dawka paliwa na pompie , korektor tak jak pisze Seweryn, a co do gratów w środku to cięzko powiedzieć ale znając życie to inne tłoki na bank, co do reszty to już tylko katalogi i porównanie numerów części.

Opublikowano (edytowane)

Zazwyczaj mają mniejsze ciśnienie sprężania  temu tłoki inne, często inne korbowody. Po prostu trzeba sprawdzić.

 

Polacy w ursusach (zresztą Czesi też) zakładali turbo i specjalnie nic nie zmienili.  Technologia ich nie puszczała czy wiedza albo mądrość ludowa, ciort wie. W każdym innym ciągniku silniki wolnossące a doładowane różniły się flakami i osprzętem silnika.

Edytowane przez seweryn20
Opublikowano

Jak dobrze pamiętam, to tłoki i korbowody dla wolnossącego i turbo są takie same - jak będę w domu i będę miał chwilę, to zerknę do katalogów. To nie te czasy, żeby tak cudować - wtedy liczyła się unifikacja części.

Opublikowano

@seweryn trochę mataczysz, ciś . sprężania się nie zmienia, takie bajki już nie raz słyszałem, jak by było mniejsze to ciekawe jak byś go zimnego odpalił, chyba tak jak najbardziej dojechanego wolnossącego. Podstawowa różnica w tłokach i to wszystkich marek jakie udało mi się spotkać (ursus, zetor. perkins, JD i w "Rusku" też) to żeliwna wstawka pod pierwszy pierścień(chromowany, trapezowy), chodzi o większą odporność na temp. i wytrzymałość. Druga różnica to mniejsza ilość pierścieni, w turbo zawsze trzy, ale w nowszych bez turbo też zmniejszają ilość pierścieni.

Korbowody dla turbo zawsze wzmocnione, ale nic się nie stanie jak są w wersji bez turbo, temu od jakiegoś czasu ursus/zetor montował tylko te wzmocnione, podobnie jeśli  chodzi o wał, ale tu nie wiem na czym polegała różnica.

W renówce z tego rocznika nie spodziewał bym się korektora dawki na pompie, mam z 2001r. (turbo) i jest bez korektora.

Opublikowano

Timo sprawdź te części jak możesz bo mnie bardzo ciekawi czy są takie same,martwi mnie tylko jedna sprawa..Ciągnik ma już swoje lata chodzi ładnie nie dymi ale przez sezon wziął ok 4 litrów oleju :blink: (pracuje wyłącznie w orce i to raczej ciężkiej)

Jak wam się wydaje  to dużo jak na MWM w takim wieku??

Jeśli dojdzie turbo i zwiększy się moc to ...heh..sam nie wiem czy brnąć w to dalej bo silnik wessał troche oleju mam obawy o jego kondycję i że skrócę mu życie..

Opublikowano (edytowane)

Ptaszyna zainteresuj się tematem a potem głupoty opowiadaj.   Masa silników występująca w wersji wolnossącej i doładowanej różni się stopniem sprężania. Faktycznie źle się wcześniej wyraziłem. 

Po to żeby ograniczyć obciążenie układu korbowego w czasie pracy silnika gdy turbina pompuje do niego powietrze.  

Wystarczy przeczytać kilka instrukcji i porównać dane. Nie wszystkie bo jak wspomniałem w polskich ursusach dużej serii różnicy nie ma. 

 

 

Edytowane przez seweryn20
Opublikowano

Ptaszyna zainteresuj się tematem a potem głupoty opowiadaj.   Masa silników występująca w wersji wolnossącej i doładowanej różni się stopniem sprężania. Faktycznie źle się wcześniej wyraziłem. 

 

Najpierw twierdzisz że głupoty wypisuje (czyli że jestem głupkiem) a potem przyznajesz że źle się wyraziłeś, coś jesteś rozchwiany, proponuję byś trafniej dobierał określenia jak nie chcesz mieć nieprzyjaciół  na forum.

Opublikowano

 

Po to żeby ograniczyć obciążenie układu korbowego w czasie pracy silnika gdy turbina pompuje do niego powietrze.  

 

To dopiero jest bujda, po to się stosuje wzmacniane korbowody, tłoki (pisałem wcześniej) i mocniejsze wały (choć tu nie wiem na czym polega różnica, też pisałem) żeby to wszystko wytrzymywało.

Słyszałem o takich historiach w starych STARch, tylko jaki jest sens odprężać silnik bo potem go turbina doładuje ( to w sumie moc o ile się zmieni?) jak można go zostawić normalnie wolnossącym,-prościej, taniej.

Opublikowano

No widzisz za bardzo pojęcia nie masz. Nie stopień sprężania decyduje o mocy ale to ile jest w cylindrze powietrza bo od  tego zależy ilość paliwa jaka się spali a zaś od ilości powietrza i paliwa wysokość ciśnienia po spaleniu. 

Dla tego często odpręża się silnik doładowany żeby odciążyć układ korbowy od mocnego sprężania bo nie jest ono aż tak ważne a za duże wręcz szkodliwe. 

 

Wracając do rzeczy szukaj katalogów i porównuj części z jakich są te silniki złożone. Ogólnie powiem ci że nie wiem czy bawił bym się w to w takim ciągniku. 

Opublikowano (edytowane)

Ja troche więcej siedzę w osobówkach ale zasada ta sama. Im więcej mocy z wolnossaka tym bardziej doprezamy silnik, jeżeli zaś uturbiamy to aby nam się dol nie rozleciał to silnik odprężamy przekładką czyli 2 uszczelki pod głowice i miedzy nie wycięta z nierdzewki podkladka. W ten sposób przy niskim ciśnieniu doładowania nie musi zakuwać dolu silnika. Każdy silnik doladowany ma mniejszy stopień sprężania niż jego wolnossący odpowiednik.

Edytowane przez Mikruss
Opublikowano

Witam. Ciekawy temat , a czemu nikt nie napisze o chłodnicy oleju dla silnika z turbo? i dyszach do smarowania bądz chłodzenia tłoków. przynajmniej tak jest w Renault silnik MWM niedoładowane nie mają chłodniczek oleju silnikowego.

Opublikowano

Piotrek dobrze strzelił. Doładowane często posiadają dodatkowe chłodzenie denek tłoków JET-OIL.  Ale i wolnossące też. Nie wspominając takich banalnych rzeczach jak tłumiki i filtry powietrza, wydajniejszy układ chłodzenia. 

Z zaznaczeniem że nie koniecznie.

Opublikowano

Ptaszyna zainteresuj się tematem a potem głupoty opowiadaj.   Masa silników występująca w wersji wolnossącej i doładowanej różni się stopniem sprężania.   

Wystarczy przeczytać kilka instrukcji i porównać dane. Nie wszystkie bo jak wspomniałem w polskich ursusach dużej serii różnicy nie ma. 

Instrukcja sil. JD

post-30311-0-23268300-1418318269_thumb.jpg

 

Uzupełnij wiedzę bo masz luki  a potem drugiemu zarzucaj głupotę.

Jakieś pytania ?

Opublikowano

Każdy ma troszke racji lub nie ale pomijajac to czy tamto kto napisał głupoty czy nie to jeśli biorąc pod uwagę cześci orginalne przy zakładaniu turbo nie mówie juz o nowych tylko używanych cześciach to za duże koszty inny układ dolotowy kolektory ,turbina ,układ smarowania  turbiny i odprowadzenia oleju, chłodzenia jego . Myśle ze zbyt dużo roboty a można zaszkodzic dobrze pracującemu silnikowi. Moim zdaniem zawsze przy zakupie ciągnika warto zastanowic sie nad zakupem mocniejszego np jeśli potrzeba nam 100 konnego to ja bym brał 120do 130 koni mech.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez krzysiek16m
      W tym temacie, prosiłbym o zamieszczanie instrukcje obsługi, katalogów części do ciągników marki Renault.
    • Przez grzesiekgie
      Witam pacjent Renault Ares 620rz problem z WOM po załączeniu walka pracuje za każdym
      razem około 20sekund po czym wałek się wyłącza na wyswietlaczu zaczyna mrugać pomarańczowa kontrolka od wom, następnie jeśli ponownie włącznikiem go wyłącze i włączę ponowny objaw. Dodam ze w ciągniku przełączniki na błotnikach od wom zmutowane na „krótko” sprawdzony elektrozawor oraz cewka (bez uwag). Jakieś pomysły? 
    • Przez lukasz51195
      Witam, Panowie mam taki dziwny problem z renault 461 a mianowicie po ok 3-4 godzinach postoju ten zbiorniczek na paliwo do świecy płomieniowej jest pusty. Świeca  nowa ok, brak wycieków założyłem też zaworek zwrotny na powrocie od wtryskiwaczy i też nic nie pomogło.Nie wiem od czego zacząć diagnozę i liczę na waszą pomoc. Pozdrawiam 🙂🤚
       

    • Przez Aprilars125
      Witam.Mam problem z moim Renault 120.54 A mianowicie dziś przy pracy nagle nie mogłem cofać do tylu A do przodu mogę jechać tylko na 2 polbiegu A na pierwszym i trzecim ciągnik nie może ruszyć. Wie ktoś co może być przyczyną? Sprawa pilna
    • Przez Michałł
      Witam od nie dawna założyłem tu konto i jakoś nie mogę się tu odnaleźć i dużych tematów więc jak zaczynam nowy to sorry. 
      Mam problem taki że oddałem pompę do regeneracji bo ciekła a wcześniej przed pompą sprawdziłem wtryski w moje renault 103.54 z ciekawości bo coś za dużo dymiła jak się okazło każdy lał. Kupiłem drugie za 150zl sztuka  ustawione na 190 bar założyłem a ciągnik nie chce zapalić więc pompa poszła do roboty. Przed wyjęcie czytałem oglądałem co zrobić że nie da się przestawić zapłonu bo ten talerzyk pasuje tylko w jednej pozycji i konieć nie do końca wierzyłem i zaznaczyłem dodatkowo na trybach znaki. Po zrobieniu pompy przyszedł czas na montaż. Poskładałem co i jak trzeba opdpowierzyłem pompę filtr paliwa przewody do wtryskiwaczy itd. Kręcę a ciągnik nie pali jakiś dymek leci ale słabo to wygląda. Jeszcze raz odpowierzyłem a tu dalej nic. Na starych wytryskach palił i pompie również choć paliwo z niej się lało i to ostro był po prostu brak siły.  Dodam że wtryski kupiłem i ustawiał mi je znajomy a pompę oddzielnie dałem do firmy która się tym zajmóje, i może źle zrobiłem bo pompę ustawiają pod wtryski, chociaż jak oglądałem filmiki to wtryski sam chłopak w garażu ustawił a pompę oddał do regeneracji i gitara i niego ciągnik odpalił po drugiej próbie. A  umnie  teraz jest bieda proszę pomóżcie co robić 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v