Skocz do zawartości
Marcin494

Jak się odbić od dna?

Polecane posty

Marcin494    0

Witam!

 

Mam pewien problem rodzinny...

Mamy 42ha gospodarstwo rolne, głównie ziemie IV-VI klasy. Od kilku lat jest coraz to gorzej. W chwili obecnej mamy 20 kilka świń. Kredyty na głowie, ciągły brak gotówki. Po woli psujące się coraz to bardziej budynki inwentarskie. Mieszkamy nad jeziorem. Na przeciw jeziora posiadamy łąkę - około 3ha(po obu stronach łąki mieszkają sąsiedzi). Z drugiej strony jeziora mamy w jednym kawałku 14ha ziemi ornej - przy ziemi swoją działkę ma pewna rodzina. Reszta pól gdzie indziej. Myślałem o tym, ażeby łąkę podzielić na działki budowlane i sprzedać(lub też ziemie z drugiej strony jeziora - od dużej plaży 300m). Do Bydgoszczy mamy 40km. Od drogi krajowej nr 5, tylko 2km.

Ktoś może się orientuje jakie procedury trzeba by podjąć, żeby zamienić łąkę w działki budowlane? Jakie koszty itp?

Albo jakieś inne pomysły...?

 

Z góry dziękuję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

Do gminy się musisz udać i wziąść plan zagospodarowania przestrzennego dla danej działki/obszaru, jeśli niema trzeba stworzyć, jeśli to słabe klasy ziem to niema problemu z przekształceniem (niewielkie opłaty). W gminie powinieneś się też coś bardziej konkretnego dowiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leszekd    85

Kolego masz jezioro łąkę plaże ------ gospodarstwo agroturystyczne. Mieszczuchy teraz szukają miejsc gdzie można się schować od szefa i Tel kom. Konie kajaki wędki na 40 ha własnego pola można sporo zrobić. Podstawa to podpatrzeć jak to robią inni potem dobra reklama –strona internetowa i jakoś pójdzie rozprzedawanie takiej ziemi to porażka całkowita.

Masz pare świń zrób jeszcze pare innych zwierząt konie kucyki o ile masz kogoś do pomocy niech kusi gości domową kuchnią i swojskimi wyrobami.

Na takim kawale pola czy lasu można zrobić teren do jazdy na kładach czy motorach krosowych ludzie tego potrzebują i zapłacą za to że można a jak im zrobisz ognisko wieczorem i postawisz bimberek to będą super nie szczęśliwi że weekend już się kończy i trzeba wracać do super miasta.

Jednak podstawa to biznes plan w oderach czasem mają specjalistów od agroturystyki. Na pewno można wziąć jakieś pieniądze z ue jednak z tym pewnie coraz ciężej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

u mnie dwa wioski dalej ma facet tak samo położenie jak ty na początku na łące utwadził że mieszczuchy mogli dojechac i postawić samochód z przyczepą cyklopem stawiał kibelek i piknik z dachem jak ktoś przyjechał w jezioro wykarczował trzcinę w to miejsce w wodę sypał chyba przez 3 dni żwir jako kąpielisko i dojsćie dla wędkarzy chyba po 2 sezonach postawił 2 domki z drewna i teraz na stałe są już te kibelki i pikniki wszystko ogrodzone hyśtawki piaskownica facet chyba kasyje 25 czy 30 za dobę od osoby i chwali się że ludzie czekają w kolejce niż te odjada to już nastepi wchodza pomyśl i buduj coś narazie jak coś to pisz lepiej oipsze co tam on ma jeszcze jak sprzedasz to nc nie da kasa sie rozleci i inny takie coś zrobi na twojej łące

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    720

Dziwne... przy takim areale powinno być stopniowo coraz lepiej. Te świnie to w tym jeziorze utop bo szkoda nerwów. Spróbuj pobawić się w warzywa - pierwsze pieniądze już na wiosnę. Najważniejsze - trzymać ziemię w dobrej kulturze, dobre nawożenie, ochrona od zła wszelkiego. Jak tego nie zrobisz to dół będzie Ci się sam kopał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96
Napisano (edytowany)

Nie rozumiem jak na takim areale można narzekać. W sumie się nie dziwię jak ktoś ma 20 świń na 42ha to wtedy słabo. Podejrzewam że zadłużenie pochodzi z wyścigu kto kupi lepszy sprzęt.

Jeżeli masz gdzie wszystko trzymać (zboże, zwierzęta) i nie musisz nic wynajmować, a do tego dopłaty to już nie wiem. Słabo z pieniędzmi gospodarujesz.

Nie ma co narzekać. Nie rozumiem takich ludzi. Ja ziemie dzierżawię na gębę, budynki (stodołę) wynajmuję(czynsz co miesiąc) od znajomego i jakoś na zero nie wychodzę, choć nie mam 4klasy ziemi a dopłat też nie biorę, tyle że sprzęt mam swój, nie nowy ale puszka farby i jest jak nowy :)

 

Podziałkować i sprzedać możesz tylko raz ale z tego co widzę to i tak za chwilę będziesz bez kasy, bo ludzie bez powołania do ziemi i tak wszystko zmarnują w myśl starego powiedzenia : CO ŻEM POSIAŁ TO ŻEM ZEBRAŁ, INO MNIEJSZE

 

Może z bydłem mięsnym trzeba spróbować? Tylko że rozpoczęcie jest kosztowne a i na zysk długo trzeba czekać.

Edytowano przez lemysz1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

a jakie masz plony że ci tak słabo idzie? Jakie rośliny uprawiasz? Teraz nie pora działki sprzedawać bo są bardzo tanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pic2ek    5

lemysz powinieneś dostać 10% za to, że 3/4 postu nie na temat. Facet nie pisze posta żeby go kopać, tylko szuka pomysłu na biznes. LeszekD - dla mnie strzał w dychę! Też bym tak zrobił, i na pewno nie sprzedawał ziemi jak masz przy jeziorku. Zacisnąć zęby i małymi krokami realizować agroturystykę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    512
Napisano (edytowany)

Tak sprzedaj ziemie, za 5 lat wszystko przejjecie i znowu problem będzie tylko sprzedac już nie będzie co. Tu nie chodzi o kopanie ale jak ktoś z takim areałem doprowadził się do takiego stanu to najprawdopodobniej nie jest w stanie radzić sobie z prowadzeniem gospodarstwa i w przyszłości też sobie nie poradzi. Taka jest brutalna prawda. Szczerze powiem trudno jest poradzić przez net nie wiedząc co tam się dzieje jacy ci ludzie są itd. Pomysł można podżucić jak ktoś z gospodarstwem agroturystycznym. Pytanie tylko czy ci ludzie bedą potrafili je dochodowo prowadzić. Gospodarstwa rolnego jak widać nie potrafią za bardzo. A gosp agroturystyczne wymaga więcej starań marketingu itd.

Moja rada, sprzedajcie te świeni bo przy tylu sztukach opłacalnośći jest marna i tylko czas tracicie. Niech jak największa liczba domowników poszuka sobie jakiejś pracy aby było na bieżące wydatki a potem pomyslicie co z gospodarstwem.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariusz0209    22
Napisano (edytowany)

Jeżeli masz dużo łąk i trochę sprzętu to zapytaj się o finansowanie na zakup cieląt w Zakładach mięsnych Sokołowie Podlaskim. U nich na stronie znajdziesz namiary. Oni dają Ci pieniądze na zakup cieląt albo bierzesz je od nich i potem do nich sprzedajesz po normalnej cenie plus premia za umowę no i wtedy odliczają Ci za cielęta. Hodować możesz je nawet w stodole :) a co do Agroturystyki to wszystko zależy od lokalnego rynku bo czasami wypala a czasami nie.

Edytowano przez mariusz0209

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wolowik    22

Moim zdaniem są dwa wyjścia z kryzysu. Albo postawić na coś calkiem nowego i zaryzykować (czyli tak jak pisza wyżej jakaś agroturystyka skoro masz warunki ale wtedy po co Ci maszyny ktore kupowaleś i jak je spłacić ;) ) albo mozolna i mrówcza praca na tym co jest. Niestety gotowych szablonów nikt Ci nie na pisze. Wszystko zależy od tego co lubisz i na ile jesteś gotów się poświęcić....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ysy    32

Dołożę pięć groszy i napisze tak Jak się nie chce robić to żadne porady nie pomogą choćby sto ha było bo są tacy co mają 15 i nieźle żyją

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jpogorzelak    5

Ja w tym roku posiałem 15 ha żyta hybrydowego przy twoich ziemiach to miałbyś luks żytko. Przy dobrej uprawie można z niego wyciągnąć niezłe pieniądze.

Żyto hybrydowego posiałem z firmy KWS Lochow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96
Napisano (edytowany)

lemysz powinieneś dostać 10% za to, że 3/4 postu nie na temat. Facet nie pisze posta żeby go kopać, tylko szuka pomysłu na biznes. LeszekD - dla mnie strzał w dychę! Też bym tak zrobił, i na pewno nie sprzedawał ziemi jak masz przy jeziorku. Zacisnąć zęby i małymi krokami realizować agroturystykę!

 

 

 

Tak pewnie od razu procenty, ale jakoś jak mało kto napisałem trochę prawdy o całej sytuacji która zaistniała.

Nawet bez hodowli jak posiejesz i sprzedaż chociażby zwykłe żyto (najmniejsze wymagania), bo na hybrydę trzeba mieć trochę kasy na zakup mat siewnego (tani nie jest) z takiego areału i sprzedaż to jest trochę kasy z tego. Nie wszystko na raz przychodzi. Autor tematu pisze że budynki są w kiepskim stanie a wy piszecie agroturystyka, nie no gratuluję pomysłu chyba że gości do obory na siano zaprowadzi. Wszędzie są koszta dosyć spore ale nasza MATKA ZIEMIA potrafi wynagrodzić staranie.

 

Tylko żeby było jasne agroturystyka to sezonowy interes. Trzeba by było jeszcze jakieś ekologiczne atrakcje wprowadzić typu, masło samorobne, świeże mleko od mućki, jakieś jajka u siebie wyhodowane. Taka branża że trzeba z kaej strony szukać zysku.

Edytowano przez lemysz1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Napisano (edytowany)

Ja pitole tyle ziemi to moje marzenie ktore raczej nigdy sie nie spełni. Mamy tylko 13 ha wielkich kokosow nie ma ale moglismy sobie pozwolic roku temu na nowe auto z salonu a kilka miesiecy pozniej uzywanego aresa.Kredytow nie bierzemy bo to samobojstwo w dzisiejszych czasach no chyba ze masz z czego splacac. Musisz mieć łeb na karku i troche pomyslow na wlasny biznes. Az sie dziwie ze przy takim areale nie mozesz ujechac, albo masz dwie lewe... albo pecha

Edytowano przez Frytek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pic2ek    5
Napisano (edytowany)

Lemysz - masz rację, i nie tylko ty - jak można doprowadzić do tego sytuacji przy takim areale, itd. Tez mnie zastanawia kto doprowadził do tego wszystkiego ale chyba nie oto już chodzi. Ale stało się, trzeba z tym żyć. Wydaje mi się, że facet chce się wyprostować i wziąć wsprawy w swoje ręce i stanąć na nogi - walnął pięscią w stół i powiedział k***a STOP. teraz nastawimy się na to czy na to. I nie ma co go dołować już.

Chyba, że faktycznie:

1. gówno ma do gadania.,

2. ma 2 lewe ręce,

3. brak jaj do podejmowania decyzji.

 

Trzeba by było jeszcze jakieś ekologiczne atrakcje wprowadzić typu, masło samorobne, świeże mleko od mućki, jakieś jajka u siebie wyhodowane. Taka branża że trzeba z kaej strony szukać zysku.

 

To wszystko kasa i mieszczuchy za to zapłacą, a zimą i kuligi z końmi, i łyżwy, i parę innych rzeczy tez by się wymyśliło.

Edytowano przez pic2ek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    720

Ponad 40tys koleś bierze samej dopłaty. Niech z hektara zostanie mu jedynie 1000zł zysku to czystej kasy ma ponad 80 tys zł rocznie. Gdzie jest problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    512
Napisano (edytowany)

Problem jest w zaradności. Potem strajk na ulice i rząd wszystkimu winny. Takich ludzi nie brakuje w Polsce. Z ta agroturystyka to nie przesadzajcie. Chyba surwiwal jakiś w tych rozwalających się budynkach lub w namiotach w lesie. Pozatym tak jak pisałem w tej działalności trzeba wykazać pomysłowość atrakcje dla gości reklama itd. Jak ktos kto zapuścił gospodarke sobie poradzi. Wyjsciem jest jedynie dodatkowa praca aby znaleźć inne źródło utrzymania.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafftti    2

Jak nie macie jakiejś rady to darujcie sobie posty typu: mając tyle ha, problem jest w zaradności. Takie posty moglibyście sobie wsadzić głęboko.. Leżącego się nie kopie, nie znacie sytuacji autora postu to nie oceniajcie. Może chłopak całe pieniądze przeznaczył na leczenie żony, dziecka lub sam chorował. Żenada jutro może wam się noga poślizgnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

Pozatym ktoś pisał o sprzedawaniu całej ziemi, przecież jak podzieli hektar na 10-15 działek letniskowych to narazie starczy sprzeda po 30-40 zł za metr to będzie miał hektar za 300-400 tys, minus tam kosztów trochę. Nawet sprzedając po 20 tys za działkę 800m2, w ciągu roku 4 sprzedać to ładnie wyjdzie, pozatym pisał że ktoś mieszka w pobliżu to łatwo będzie przekształcić na działki. Media też powinny być jak są sąsiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

działki budowlane mocno tanieja u nas wójt wystawił teraz kilka w centrum miejscowości gminnej po 15tys a takie w mniejszych miejscowościach po 6tys. Kiedyś po 40tys schodziły a teraz nie na chętnych po 15tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

U mnie jakoś nie schodzą, są po 55 zł/m2 i nie tanieją. Wiem bo siostra chce kupić jakąś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

to pewnie zależy od tego ilu ludzi w okolicy się nastawiło na to że będą żyli ze sprzedaży działek. U nas był szał dzielenia na działki to i cena poleciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PatrykReich
      Witam, mam pytanie odnośnie przetargu na grunty rolne. KOWR wystawia na licytację działkę, która leży w sąsiedztwie mojej działki, jestem jej właścicielem. Na przetargu będzie wielu chętnych na tą działkę, Czy mogę się starać aby wydzierżawić tą działkę bez licytacji i w jaki sposób ? 
      Kiedyś, gdzieś w TV mowili o możliwości odstąpienia od licytacji lub przetargu jeżeli napisze się podanie do dawnego ANR jeżeli się sąsiaduje z tą działką i jest się jej właścicielem. 
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Arek84
      Witam, tak jak w temacie we czwartek dostałem zawiadomienie  z sądu zamiejscowego który zajmuje sie księgami wieczystymi o zmianie powierzchni działki z 1 ha 1984 m2 na 1 ha 1440 m2. Co w takiej sytuacji robić? dodam ze działka była mierzona przez arimr we wrześniu 2016 a w marcu 2017 miałem info że będzie mierzyła gmina i widać te 550m2 namierzyli mniej...Co w takiej sytuacji robić gdy się nie zgadzam z tym miał ktos. podobny przypadek??
    • Przez Prawo4i4Finanse
      witam za względy na brak odpowiedniej kategori w dziale Giełda zamieszczam to ogłoszenie w najbardziej (moim zdaniem) odpowiednim dziale
       
      Czy wiesz że możesz uzyskać odszkodowanie za słupy energetyczne i inne instalacje (linie telefoniczne, gazociągi, wodociągi, kanalizacje itd.) Wybudowane na twojej ziemi? -Każda osoba korzystająca bez podstawy prawnej z państwa nieruchomości winna zapłacić wynagrodzenie -od sierpnia 2008 istnieje możliwość zalegalizowania istniejącego stanu faktycznego np. linii energetycznej telefonicznej bądź światłowodowej biegnącej przez nieruchomość za odpowiednim wynagrodzeniem dla właścicieli -przedsiębiorstwa przesyłowe najczęściej wypłacają odszkodowania bez postępowania sądowego. Cała procedura trwa od 2 do maksymalnie 12 miesięcy -PRZYKŁAD linia przesyłowa biegnąca w ziemi na długości 15 metrów w Suchym Lesie (Powiat Poznański) na działce AG- właściciele otrzymali wynagrodzenie za ustanowienie prawa przemysłu w wysokości 30 000 zł. (trzydzieści tysięcy złotych) sprawy tego typu trwają u nas średnio około 5-6 miesięcy czyli wielokrotnie krócej niż u konkurencji zawdzięczamy to wysokiej pozycji na rynku oraz wielu tysiącom wygranych spraw w całej Polsce
      nasza Korporacja zajmuje się również kwestiami takimi jak:
      -Leasing
      -Dotacje unijne
      -REPRYWATYZACJA
      -Odszkodowania
      -Wypadki w rolnictwie
      -Pozwy zbiorowe
      -Wywiad gospodarczy
      -Usługi detektywistyczne
      -WINDYKACJA KRAJOWA I MIĘDZYNARODOWA
      -Zastępstwo procesowe
      Wszelkie informacje dostępne pod numerem telefonu 791-919-251

    • Przez Remek55
      Witam mam problem od 30 lat na  na odcinku pola pod słupami często mi się pali co mam zrobić by uzyskać za to odszkodowanie mam światków itd. bo ja już w lato nie mam siły gasić właściwie to pracuje poza domem, a mamy tylko zboża zgłaszane było bez przerwy przez te lata do centrali to oni kazali tylko pismo napisać itd. czy od razu do Jaworowicz bo naprawdę jestem poza domem cały czas, a mam starszych rodziców po prostu nie interweniują na moje prośby od wielu lat żeby założyli inne linie lub poprzeczki na liniach pozdrawiam.
×