Skocz do zawartości
Pavel

Pszenżyto ozime i jare

Polecane posty

warchest    46

czyli apyrosem nie warto to najwyzej po zniwach zaraz stalerzowac i jak wykielkuje glifosatem najwyzej co nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamilo1888    30

jak wjedziesz talerzówką to go jeszcze bardziej po polu rozniesiesz , po zniwach od razu glifosfat , a potem jak upali to możesz ścierniskowym lub podorywka :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

Brona talerzowa przecina kłącza i z każdego takiego kawałka odrasta roślina. Lepiej pryskać bez talerzowania, bo nie trzeba czekać aż z pociętych kłączy wyrosną liście, a tylko przez nie substancja czynna dotrze do kłączy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Wojtek987    61

Kolego apyros możesz dać aby perz nie zdominował uprawy, następnie ze dwa-trzy tygodnie po zbiorach dajesz glifostat (4l) i zostawiasz na conajmniej 3 tygodnie (ja czekam około miesiąca aż dobrze uschnie bo jak kiedyś zaorałem 10 dni po oprysku to nie wszystko spaliło). Uschniętego ścierniska nie talerzuj aby nie pociąć go bo jeszcze może coś odbić tylko od razu orka i na następny sezon masz czyściutkie pole. Ja robię tak od x lat i zawsze działa!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafto    29

Atrybutt też ogranicza rozwój perzu ;)

Edytowano przez rafto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daniel5    0

Dziś na polu zauważyłem że niektóre roślinki pszenżyta są całe żółte lub częściowo żółte są pojedyńczo ale i po kilka przy sobie, odmiana tomko kwalifikowana a przedplonem był łubin nawożenie 150 tarnogranu+ 100 PoliPlus w zeszłym roku wapnowane Tydzień temu oprysk Bizonem, dodam że nigdy czegoś takiego nie zaobserwowałem jutro jak się uda zrobię zdjęcia

 

Ja też popryskałem pszenżyto Tomko Bizonem i pojawiły sie problemy. W kilku miejscach gdzie gleba była wilgotna to po 2 tygodniach zauważyłem uszkodzenia pszenżyta. Siewki pożółkły a miejscami pojawły się place gdzie roślinki całkiem zamarły.

Rozmawiałem na ten temat z przedstwicielami handlowymi i oni twierdzą, że to bardzo dziwny przypadek. Przedstwiciel z Dow Agro zarzeka się, że to nie Bizon spowodował uszkodzenia ale wygląda na to, że nie ma on racji.

Jeżeli jeszcze ktoś zaobserwował uszkodzenia zboża po zastosowaniu środka Bizon to proszę o informacje.

Ja pomimo, że powierzchnia uszkodzona jest stosunkowo niewielka bo jakieś 4-5 % plantacji to składam reklamacje na działanie środka Bizon.

Edytowano przez daniel5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    409

Trochę dziwne, że placowo rośliny wypadają. Herbicyd raczej tak nie działa. Chyba że masz mozaikę i są nagłe zmiany klasy bonitacyjnej i zasobności gleby np. w próchnicę, Mg.

Placowe żółknięcie i zamieranie roślin na początek zawsze wzbudza u mnie podejrzenie występowania rolnic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daniel5    0

Wiem, że objawy sa trochę dziwne, ale jak dotąd nigdy żadna uprawa nie wygineła w tych miejscach. Podczas oprysku zboże na polu było wyrównane i nic nie wskazywało na możliwość jego uszkodzenia. Po tygodniu od zbiegu już było widać place, na których zboże przestało rosnąć a po 2 tygodniach w tych miejscach siewki całkowicie zamarły - były takiej wysokości jak w momencie oprysku. Mozajki glebowej nie ma (całe pole gleba klasy IV), z tym, że w tych miejscach co siewki zamarły gleba miała większa wilgotność, bo pomimo, że było dość sucho to w tych miejcach gleba zarówno podczas siewu jak i oprysku była wilgotna a na pozostałej części pola była przesuszona i w tym dopatruję się fitotoksychnego działania oprysku. Magnezu jak i składników pokarmowych zbytnio nie brakuje, bo przedplonem był rzepak i plonował ok 4 t/ha. Jesienią ubiegłego roku pole zostało zwapnowane wapnem magnezowym odmiany  05 (ok 50-55% zaw Ca+Mg). Poprzednie wapnowanie było wykonane ok 8 lat temu.

Jutro jeszcze raz zaglądne na pole i napiszę czy cos się zmieniło, postaram się pstryknąc jakąs fotkę.

Jak ktoś z Was ma jakąś koncepcje co spowodowało uszkodzenia to proszę o info na forum lub PW.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
g60dalk    3

Dziś byłem na polu gdzie rośnie Tomko i wygląda dobrze są żółte roślinki miejscami w bruździe, są też pojedyńcze roślinki ale czy jest to wina Bizona to nie wiem.

post-65333-0-04792800-1416150461_thumb.jpg

post-65333-0-87678500-1416150505_thumb.jpg

post-65333-0-11762600-1416150555_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
g60dalk    3

wiesz siałem 185 kg/ha w/g próby kręconej, teraz tak wygląda zobaczymy jak przezimuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Wiesz u siebie żyto siałem max 380 ziaren i mam wszędzie łąkę, jesień sprzyja krzewieniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
g60dalk    3

Zgadza się jak na razie zboża bardzo ładnie wyglądają a od piątku ma być chłodniej więc presja grzybów się zmniejszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    46

panowie a sytuacja wyglada tak mam po jeczmieniu jarym zasiane pszenzyto i duzo tego jeczmienia wyroslo w pszenzycie czy on przez zime wymarznie ?

a i czy perz w zime wymrozi a jak nie to jaki opryska na wiosne ktory dalby rade temu wszystkiemu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomazi3p    44

Jęczmień wymarznie-jeżeli będzie w ogóle zima. Perz-może wymarznąć tylko część nadziemna(w co też wątpię) a rozłogi wytrzymują spadek temepratury do -25*C. Co do oprysku- Attribut i Apyros, oba zniszczą jęczmień i znacznie zahamują perz. Ten pierwszy lepiej sprawdza się w dawkach dzielonych 60g+40g

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomasz86    0

Ale apyros nic a nic go nie zwalcza - on tylko go tak przyhamuje, działa jak ccc na zboża. Po żniwach obowiązkowo glifostat!!!!

Wykonałem zabieg apyrosem w dawce 26g/ha na działce 0,5ha (13g), pszenżyto ozime silnie pokrzewione ale strasznie dużo perzu. Obok działki bez perzu potraktowane jesienią gleanem.

Wnioski. Apyros podziałał silnie na mase 1000 nasion zboża (sporo niższa chudsze ziarko, kłos krótszy, wzrokowo można było ocenić niższy plon).

Apyros zadziałał jak ccc w dawce 3l/ha.

A na perz bez randapu się nie obyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    46

panowie a sa takieo dmiany pszenzyta konsumpcyjnego bo kiedys obilo mi sie o uszy ze jest pszenzyto jakies ze normalnie make z niego robia prawda to ? jaka to odmiana i gdzie by taka skupowali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekZ058    75

u mnie zeszłej zimy przy -15 tak ponad 2 tygodnie bez sniegu przezimował zwykły w pszenicy to ten głuchy to wiekszy cwaniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez pawel101210
      hej ...... na wiosne z wujkiem mamy plany zasiać PSZENŻYTO JARE .... będziemy siać około 0,5 ha .... jaką poradzicie odmiane zasiać ja bym radził MATEJKO .... ile trzeba siać Kg na ha ... a jaką zaprawke pod zboże i oprysk ...
    • Przez andrewk
      Witam, wszystkich znających się na rzeczy W poprzednich latach zwalczałem chwasty w ozimych na wiosnę. Ze względu, że ostatni rok był naprawdę suchy w tym roku chciałbym uporać się z nimi już jesienią aby zaoszczędzić wodę + składniki pokarmowe i zapewnić ładny start dla pszenżyta. Wybrałem dwa środki z tytułu tematu. Zaplanowałem :
       
      4l maratonu + 4-5g gleanu /h
       
      Moje pytanie czy lepiej zabieg wykonać w fazie1-2 listki czy bezpośrednio po siewie ( obie możliwości są ok według etykiety, ale tu raczej trzeba doświadczenia, którego w tym temacie nie posiadam )
       
      Jak wy to robicie ?
       
      Drugie pytanie dotyczy zakupu przez Internet ( w okolicy takie oczy robią na nazwę produktów :blink: im tylko chwastoksy w glowie ) może  ktoś polecić jakieś pewne miejsce ? Są dostępne np. bańki 5l czy tylko 10l ?
       
      Z góry dzięki za pomoc B)
       
       
×