Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

niedługo będę zmuszony sfinalizować transakcję dotyczącą zakupu maszyn, jest ona realizowana w euro, więc muszę wybrać jakieś bezpieczne i tanie źródło tej waluty, gdyż wszystkie przychody generuję w złotych, jeśli znacie jakieś dobre rozwiązanie to bardzo proszę o pomoc

 

moim zdaniem najbardziej bezpieczna byłaby bezgotówkowa transakcja wymiany złoty na euro w banku kontrahenta, a następnie realizacja przelewu już w walucie obcej, jednak w moim przypadku kurs sprzedaży na dzień dzisiejszy przekracza kurs NBP o 11 groszy i cała transakcja generuje kilka tysięcy złotych dodatkowego kosztu; fajnym rozwiązaniem wydaje mi się skorzystanie z "internetowego kantoru" np tego: https://internetowykantor.pl/o-nas/ oni mają konta prawie w każdym banku, przelewa im się środki w złotych a oni realizują już przelew w walucie obcej w danym banku, jedynym mankamentem jest tutaj bezpieczeństwo transakcji; podobnie niebezpiecznym przedsięwzięciem jest realizacja transakcji gotówkowej (czyli zakup euro) i wpłata w banku (prawdopodobnie wiążąca się z prowizją), bardzo proszę o wskazówki praktyków i ewentualne komentarze

Opublikowano

wybierz pieniądze i wymień w kantorze, jeśli jest do kilkaset tysiecy dla bezpieczeństwa wynajmij ochrone

ja nigdy bym nie podjął takiego ryzyka aby zamówić maszyne w euro i przeliczamy cene za jakiś czas przy odbiorze...przecież za tydzień euro może kosztować 5 zł a za dwa 6zł wiem ze może być równiez odwrotnie ale to zabawa dla odważnych

Opublikowano

kantor wydaje się rozsądnym rozwiązaniem, ale właśnie sobie pomyślałem, aby dokonać tej transakcji już w banku - nie muszę martwić się o ochronę i o przeliczanie środków, natomiast odnośnie do euro to znakomita większość moich kosztów i przychodów jest zależna od kursu euro złoty (ceny nawozów, paliw, dopłaty, ceny zbóż) także ryzyko walutowa jest nieodzownym elementem działalności rolniczej, oczywiście można się przed nim zabezpieczyć ale to również generuje koszty, ja kupię maszyny i podpisze kontrakty na rzepak i pszenicę w tym samym czasie, poza tym niedoszacowanie złotego napawa mnie odrobiną optymizmu

Opublikowano

Albo tanio i ryzyko - wymiana w kantorze, lub drogo i bezpiecznie - wymiana w banku i automatyczny przelew.

 

Tanio i bezpiecznie, te dwa argumenty nie spotykają się, coś kosztem "czegoś".

Opublikowano (edytowane)

dokonałem w końcu zakupu euro w kantorze, ale internetowym (internetowykantor.pl) niestety mają jeszcze niedociągnięcia w systemie, ale zasadniczo transakcja jest bardzo bezpieczna i bezgotówkowo oraz bezkosztowa (tzn jedynym kosztem jest spread na euro wynosi ok 3 groszy), dodatkowe korzyści z transakcji bezgotówkowej można osiągnąć dzięki różnicą kursowym (zwrot w ramach pomocy z ARiMR dla większości działań odbywa się w oparciu o średni kurs sprzedaży NBP z dnia realizacji płatności, który jest zazwyczaj znacznie wyższy niż ten po którym można dokonać wymiany, kolejna korzyść może wiązać się z podatkiem VAT, który jest obliczany wg kursu średniego NBP, bodajże z dnia poprzedzającego dzień wystawienia faktury, w moim przypadku na VAT akurat straciłem, ale tylko 4zł)

 

dla ostrzeżenia proponuję omijać szerokim łukiem dział bankowości detalicznej w Citi Handlowym (nie wiem jak jest w korporacyjnym), miałem poważne problemy ze złożeniem dyspozycji przelewu i jeszcze większe z otrzymaniem potwierdzenia realizacji przelewu w euro, oczywiście cała transakcja wygenerowała mnóstwo niepotrzebnych kosztów, opóźnień oraz przede wszystkim nerwów, jeszcze nie wyprostowałem żadnych niejasności ze względu na utrudnioną komunikację przerzucanie odpowiedzialności oraz bezużyteczny system bankowości internetowej

Edytowane przez kissmy...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v