Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
galeria
Fasola Blanka
Opublikowano (edytowane)

dzieki za info o cenach 
i nie mów że kupiłeś tę kapuste? xD
no mnie deszczyk z wykopków kartoflanych zgonił
te z kolei po 2zł i to w hurcie
zatem wybaczcie że pominę rozmyślania nad powodem usychania tej taniochy fasoli

Edytowane przez dysydent
  • Sad 1
Opublikowano

3 kilogramy fasoli to też 7,20 bo główka kapusty też pewnie więcej nie ważyła  tak ze kilo kapusty kilo fasoli     ps, kupiłem

trzeba  robić deszczownie i przeżucić sie na kapuchę

u nas w okolicy  plony zbierają 2 razy w roku

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

to chwilowe ale jeszcze kilka dni takie ceny się utrzymają zanim nie nakopią nasortują i...
zawsze na przełomie lipca sierpnia jest okienko opłacalnych kartofli czasem wcześniej czasem później, kilka lat temu nie trafiłem i gdy kopałem byly po złotówce a gdy były poworkowane po sześćdziesiąt groszy poszły
w tym roku nałożył się jeszcze niedobór ub. roczny i psychoza 
z kapustą podobnie.
żyd mówił rok temu sadźcie kapustę, w tym roku Żyd nic nie mówił bo na jesieni ... zobaczycie sami ... ileż tego można zjeść? a hektar da i do 80 ton a jeśli nawadniana to i więcej tak że kilka ha więcej w regionie i po interesie.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano (edytowane)

a idź mi z tym!
jeden rok sobie nakisiłem w beczkach kapusty nawet przemyślałem nad silosem ale jak przyszlo wyjść między ludzi, zwłaszcza po konfekcjonowaniu w woreczki.. nie chcę ja żadnej kwaszarni :) 
kwas mlekowy na powietrzu utlenia się do masłowego i aż krowy porykiwały jak przechodziłem obok sądząc że z kiszonym buraczyniem im spiesze na obiad

Edytowane przez dysydent
Opublikowano (edytowane)

no jeśli dziesiątkami ton obracasz (a takie ilości godne finansowo uwagi) to z całym szacunkiem ale nawet i w Polsce trudno znaleźć tyle ciemnoty ;) 
a na prawdę to nic nie daje bo sztuką jest przepakowaś kwaszonki np w woreczki czy małe wiaderka aby nie miały kontaktu z tlenem atmosferycznym i przy pewnej dozie pomysłowości jest to nawet możliwe ale na rękach, ubraniu zawsze coś tam zostanie i jeśli kto zawodowo to tak na codzień
dziękuję, nie dam sie podpuścic

Edytowane przez dysydent
Opublikowano (edytowane)

bardziej mikrobiologia (jake wągliki czy inne dżumy) bo co taka foliowa rękawica przed promieniowaniem uchroni?
Wracając jednak do relacji cenowych np kapusty kiszonej do świeżej czy fasoli to chyba kiszoną w detalu coś ok 3zl kilo sprzedają i nie wiem co bym wolał robić? czy tę kapustę czy jednak fasolę o porównywalnej cenie? Oczywiście wydajność z jednostki powierzchni pola kapusty nieporównywalnie większa i to tylko powinno wywindować cenę fasoli ponad trzy zł bo i pól zaczyna brakować i jeśli mam zebrac fasoli z ha za 5tys to i rzepaku czy nawet pszenicy tyle mam szansę no w kapuście jest ograniczenie inne, pracochłonność i bariera zbytu jeszcze bardziej nieprzewidywalna niż w fasoli a njmniej ryzykowa w zbożach czy innych masowych produktach roślinnych.
Oczywiście na nic tu teoretyczne wyliczenia i musi zadziałać rynek czyli spadek podaży fasoli aby ceny podskoczyły ale takie teoretyczne dywagacje nieco ułatwiają podjęcie decyzji samodzielnie a nie tylko słuchanie przyslowiowego Żyda.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
20 godzin temu, Zbyszek3939 napisał:

3 kilogramy fasoli to też 7,20 bo główka kapusty też pewnie więcej nie ważyła  tak ze kilo kapusty kilo fasoli     ps, kupiłem

trzeba  robić deszczownie i przerzucić się na kapuchę

u nas w okolicy  plony zbierają 2 razy w roku

sprostowanie  główka kapusty ważyła nieco ponad kilogram

Opublikowano (edytowane)

patrz; kapuściany głąb a jaki łeb do interesu.
tak drogo się sprzedać
bywało że po dwa złote kilogram kapustę sprzedawałem i bywało że po 60gr szatkowaną ale ponad piątaka za kilo?
Przy obecnych cenach warzyw wegetarianie pójdą z torbami :D 
Muszę jednak przyznać że z kilku krzaków kapusty posadzonych dla siebie nic u mnie nie będzie bo nawet glowki nie raczyl ani jeden zawiązać a fasola obok plon da normalny.
Kapusty w tym roku posadzonych plantacji nieco więcej niż rok temu ale to późne odmiany i jeszcze nie pora.
klient nie sadzi już warzyw na własny użytek liczac na plantacje towarowe a nawet jak posadzi to i tak zaniedba tak jak ja 
może dla tego takie wysokie ceny?

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

przyjdzie czas że i cena fasoli ruszy i to nie długo  przy obecnych cenach wszystkich warzyw  pociągnie i fasolę   cisza przed burzą  nie może tak być że za kilogram fasoli kupisz kilo ziemniaków  czy pół kilo kapusty   chyba że fasola już tak poszła w nie łaskę że nikt jej nie potrzebuje   i nikt jej nie konsumuje  a może jestem w błędzie hgw

póki co żniwa stoją  i chyba jeszcze jutro  nic   z tego

Opublikowano (edytowane)

zbożowe tak
łaziłem po polu popatrzeć co i jak i jakieś dwie godziny temu ziarno pszenicy z kłosów miało tak "na zęba" ponad 16-17%
jeśli nie popada (a nie obiecują) to jutro jeszcze nie ale pojutrze tak po 15-ej może spaść wilgotność poniżej 15%.
Ochłodziło się ale wysoka wilgotność powietrza i za szybko to schło nie będzie nawet jeśli by słońce...
fasola czerwona placami zaczyna żółknąć i zanosi sie na nierówne dojrzewanie na jednym nawet polu a ta zaraza potrafi się samoistnie osypywać nawet na pniu z zaschłych strąków. zanoszą się większe straty niż rok temu w drobnych fasolach z racji osypywania bo trudno będzie utrafić w optymalny termin cięcia
no chyba że jakie mżawki przetrzymały by te suche strąki zanim w młodszych ziarno bodaj się wypełni ale to tylko takie marzenia.
Na karłowym jaśku nie byłem ale kontra jeszcze ponad dwa tygodnie na pewno potrzyma zieleń no na czerwonej już rozważam cięcie placami na lubelkę a reszta niech zostanie na ew kombajn.
tylko kogo tu do tej lubelki do pomocy zagonić? :(
jakieś 15% powierzchni zdało by się w czerwonej wyciąć już w przyszłym tygodniu zanim strąki zaschną bo już żółte na pagórkach a reszta to jeszcze co najmniej dwa tygodnie.
z kolei na najlepszych miejscach (najwilgotniejszych dolinkach) to jeszcze ma nawet kwiatki i też pewnie osobno pójdzie tak bliżej września
no nic tylko same kłopoty większe niż zwykle z fasolami w tym roku od samego siewu.
chociaż te motyle już chyba odleciały bo ani jednego...

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

Zobacz moją: https://photos.app.goo.gl/GuRmEaTJnwYAbjLA8 Trochę bylicy i komosy nawyrywałem ale dalej niewiadomo co lepiej - zostawić niech rośnie czy pchać się w dżunglę. Kiedyś Wam napiszę jaka to klasa ziemi.. Nostrzyka nie ruszsm bo to taki korzeń, że pewnie splątany z yym od skrzypu. Ręce szlag trafić może. Motylków ze sześć fruwa to raczej nie będę pryskał 🙂

Opublikowano (edytowane)

te zdjecia z pierwszego sierpnia???..
jeśli tak to te dopiero co pozawiązywane strąki wyjdą po połowie września a co większe chwasty bodaj sekatorem aby nie zacieniały fasoli. Nie ma ich wiele tak że warto. ściąć niekoniecznie przy ziemi i zostawić c ta fasola przykryje to co zostało.
No ale rzeczywiście plantacja dla pszczół. U mnie nie ma praktycznie wcale już kwiatu a tylko strąki co najmniej takie jak na jednym ze zdjęć.
Wychodziło by na to ze za dobre stanowisko na kontrę bo zrobiła się już dżungla a ona zamierza jeszcze co najmniej miesiąc rosnąć.
no i te kwiatki a jeszcze marchew dzika i nostrzyk kwitnący tam widać. pszczoły tam mają wybór jak w supermarkecie a jak chcą pyłku to ta bylica.

Jeśli planujesz na przyszly rok fasolę to pole gdzie ma rosnąć utrzymaj w ugorze bez żadnych uprawek aby wszystkie wieloletnie chwasty powyłaziły i nieco podrosły  i tak gdzieś ok połowy września glifosat z MCPA po tych chwastach a przed zimą orka.
MCPA skuteczne od temperatur plus dwanaście a najlepiej aby plus dwadzieścia bodaj w obiad bylo i to jest wyznacznik kiedy najpóźniej jest sens go stosować bo glifosat byle powyżej zera przez całą dobę.
Mozna tak też potraktować nawet ugór i na drugi rok wyjdzie po nim fasola byle kwaśno nie było.

... no no. na piasku za dobre stanowisko na fasolę

klasa to pewnie jaka czwarta do piątej.  
ja to muszę zamówić ciężarówę piachu aby jakiego betonu nabełtać a tam ze trzydzieści centymetrów gleby odrzucić i gotowy?

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

O Danielu ładna  ta Twoja fasolka, nie ma co, trzeba pogratulować, strąki niczego sobie i jak wszystkie takie to plon będzie zacny. 

Odnośnie uprawki gleby, to ja jednak  wolę Tomku  pole zaorać wcześniej, żeby jeszcze ciepło dało szansę skiełkować szarłatowi i innym wieloletnim przed zimą. U mnie się  to sprawdza wyśmienicie i teraz również tak będę robił. Wczesną wiosną poprawka agregatem i raz bezpośrednio przed  siewem. Gwarantuje ograniczenie  szarłatu i komosy o 80%. 

Opublikowano (edytowane)

Jeżeli masz pole po dobrze wypryskanej i gęstej pszenicy gdzie nie ma chwastow wieloletnich to oczywiście że tak ale jeśli perze, skrzypy, bylice osty i inne mlecze polne to co? a fasola tania i  nawet w burakach nikogo z motyką nie zobaczysz. Ponauczali się już utrzymać pola w kulturze i jaki pół ha dla testu nikt nie podziwuje bo powiedzą - uczy się, eksperyment ale ponad hektar lasku ostów czy czyśćca błotnego to ... dziś lud kulturalny (choć są jeszcze wyjątki) i nic nie powie, ale co sobie pomyśli? pomijając już straty plonu.

tak. podorywka likwiduje większość chwastów jednorocznych a i czyściec błotny i mlecz nie lubią w czas wykonanej. to pamietam jeszcze z czasów przdglifosatowych

ograniczam chlor w fasoli bo i ziemniaki na polifosce też jakoś dziwnie wcześnie żółkną bez objawów choroby a odmiana która potrafiła być zielona do polowy września.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

ze zdjęć za bardzo nie widać.
to już tam taki busz że wejść nie można?
Dawno temu pisałem że kontra mą wezsze widełki optymalnego nawożenia niż jasiek bo na za posnym karłowy jakiś plon tam da a półtyczki potrafią strąka nie zawiazać  a jeśli nawet to ziarno drobniejsze od karłowego na za mocnym stanowisku znów strąki w buszu półtyczek mogą od szarej pleśni sczeznąć ile i czym by nie pryskał jeśli podejdzie wilgotny sierpień i wrzesień a karłowy przynajmniej części straków na ziemi nie położy i też coś tam sie tym razem... wybierze.

Opublikowano

Aby na zasianie było. Szykuję sobie poletko w innej lokalizacji. Wydaje mi się, że upały zrobiły duże kuku. Jak tylko temperatura przekroczyła 34 stopnie kwiatki powiedziały "spadam". Jeszcze te wiatry mam wrażenie poobrywały te malutkie fasolki. Z pierwszych kwiatów są strąki tak jak napisałeś OK tylko ich bardzo mało.

Opublikowano (edytowane)

już widzę jak będzie Cie korcić pozrywać pierwsze zaschnięte strąki (z tych pierwszych kwiatków) a pozostawienie reszty niech dorasta :) 
Namówiłem sąsiada na fasole na hektar pola, no niecały bo jeszcze pasek ziemniaków na własny użytek
to on mówi - uda się zebrać to się uda a nie to talerzówka bo to i tak tylko na zmianowanie było.
o takie podejście u nas do tej uprawy a ma i kontry połowę i czerwonej ale ta w połowie na zbyt kwaśnym polu i rzeczywiście nędzna ale kontra całkiem całkiem.
znaczy nasiona ode mnie i taka to tam kontra bo i krzyżówki z karłowym i z tyczkowym się trafiają a i jakaś o czerwonych kwiatkach ale jeden krak tylko nie mniej ma dużo strąków no to ... moze nowa odmiana? ;) 

Edytowane przez dysydent

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez BercikFarm
      A wy już coś macie posiane ? Jare  

    • Przez Darozioom
      Witam wszystkich forumowiczów, i bardzo proszę o podpowiedź
      Redliny pod marchew formowałem 27 kwietnia. Maszyna której używam do formowania jest dość prymitywna wobec czego musiałem przed formowaniem zastosować deszczowanie. Mokra ziemia podczas formowania dość mocno się zbiła. Siew nasion nastąpił dzień później czyli 28 kwietnia, jednak w tym miejscu napotkałem dość nieoczekiwane problemy. Pierwszym błędem było to że ustawiłem moim zdaniem trochę za płytki wysiew (na około 1 cm), poza tym podczas wysiewu redliny były na wierzchniej warstwie bardzo  wilgotne w związku z czym mechanizm który odpowiada w siewniku za zakopywanie  nasion nie do końca sobie z tym radził i w wielu miejscach rowki pozostały nie zakryte. Tyle rowków ile mogłem zakopałem motyką. Na drugi dzień zastosowałem zabieg herbicydowy mieszaniną Racer 2,5l/ha+ Ipiron około 800ml/ha. Myślę że dałem stanowczo za dużą dawkę jak na tak płytki siew.
      Dzisiaj 5 maja (7 dni od siewu) odkopywałem nasiona w paru miejscach i zupełnie nie widać po nich żadnego kiełkowania . We wierzchniej warstwie redliny gdzie znajdują się nasiona jest na tą chwilę dość sucho.
      W programie ochrony roślin można przeczytać że środka RACER nie powinno się stosować przy siewie płytszym niż 2 cm.
      Marchwią zajmuję się dopiero 2 sezon więc stąd moje pytanie.
      Bardzo proszę o wasze opinie czy to normalne i wystarczy poczekać, czy brak oznak wschodzenia marchwi może być spowodowany tym że uszkodziłem nasiona niewłaściwie stosując środki ochrony roślin?
      Pozdrawiam i będę bardzo wdzięczny za każdy komentarz


    • Przez Ambitny657
      Witam, gdzie kupię profesjonalną zaprawiarkę do zboża oraz wialnie ? 
      Może jakieś cenny ? Mile widziane  własne doświadczenia, spostrzeżenia, opinie porady itp. (sposób zaprawiania)
      Od razu piszę, że nie interesuje mnie zaprawianie w betoniarce. 
      Zaprawiarka nie musi mieć wybitnej wydajności, po prostu ma spełniać swoje zadanie. 
       
    • Przez rolnikk70
      Witam w tym roku chciałem zasiać pszenżyto zimowe systemem bezorkowym udało mi się dostać gnojowice od bydła i pytanie czy mogę siać prosto siewnikiem scierniskowym na pole na którym jest gnojowica czy potrzebna by była orka ? Pole było ubigie w nawozy organiczne jest to 6 , 5 klasa i nie chciałbym stosować orki. Pozdrawiam
    • Przez rolnikk70
      Witam chcę zasiać pszenżyto zimowe bezorkowo stanowisko jest dość ubogie w wapno i pytanie czy mogę zastosować zwykłe wapno prosto pod siew? czy może lepiej granulowane szybciej rozpuszczalne? Proszę o podpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v