Skocz do zawartości

mam problem-wykształcenie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

witam

 

co do studiow to powiem wam tak. papiery skladalem na ART-olsztyn obecnie to uwm. tytul to mgr inz.

przezylem te chemię i te analitycznę i tę organiczną - z obu bylem zwolniony jako jednyny na roku.

biochemię tez przezylem,takze chemię rolną.

fitopatologię z poprawką ale przezylem

entomologię takze

statystykę mat. gleboznawstwo, zoologię, botanikę,fizykę, agrometeorologię, mechanizację rolnictwa,

podst informatyki,fizjologię zwierząt, melioracje rolne, ochrone srodowiska, doradztwo w agrobiznesie, genetykę, mikrobiologię, MSG, chow zwierząt z zoochigieną, ekonomię ogolna oprawę roli i roslin, zywienei zwierząt i paszoznawstwo, rachunkowosc, ekologię,rolnictwo ekologiczne,ekonomikęi organizację przedsiębiorstw, srodki ochrony roslin, hodowlę roslin, doswiadczalsnictwo rolcznicze, markteting i obrot,ogrodnictwo, zarządzanie i kierowanie przedsiębiorstwem,zast info w rolnictwie.techniki ochrony roslin,przechowalnictwo, łąkarstwo, polityka ekonomiczna,nasiennictwo, systemy gospodarowania w rolnictwie, finanse i bankowosc,

 

a tak prawdę mowiąc to te przedmioty dzielą sie na dwie grupy - te związane z uprawą bo wszystkie z nich mają swe odzwierciedlenie w SZUR'e oraz te związane z rachunkam,prawem itp.

 

szur zaliczylem bez poprawek - czego zycze kazdemu. zaliczony szur oznacza ze masz zrobione studia bo to co jest po szurze to pikus.

prowadzil ten przedmiot u nas prof. Budzyński. wyklady byly super a gosc rzeczowy. zresztą spotkalem naprawde kilku swietnych profesorow na tej uczelni (profesorow a zarazem pedagogow)

 

i prawdę mowiąc to te studia są nie tylko po papier. choc wlasnie ten papier pomogl mi wiele a jestem 2 lata po studiach (kontakty zagraniczne,praktyki, MR).

co do wojska - poszedlem po tych studiach juz jako rolnik i mowię prosto z mostu ze mam mgr inz i gospodarstwo rolne ale chcialbym odsluzyc swoje. a babka mi prosto z mostu - to sie pan spoznil teraz to musi pan gadac z komendantem bo takich to my nie bierzemy.

studia ksztaltują psychikę, wojsko takze, wojsko nie chce tej uksztaltowanej przez uczelnie bo nie ma nad nią zadnej kontroli. w wojsku sie slucha i wykonuje rozkazy, na uczelni się uczy na blędach i uczy myslec.

Opublikowano

Wielce ludzie po studiach i z tytułami przed rodem, a języka polskiego nie znają... Już nie będę wypisywać przykładów, wystarczy się wczytać w wasze posty. Może nie wszystkich, ale zdecydowanie większości.

Opublikowano

ty a co ty filolog jesteś?! ja skonczyłem 5 letnie rolnicze we wrocławiu. i co mam mgr inz. ale błedy i tak robie! jestem dyslektykiem i dysgrafem! myslisz ze to mija z wiekiem wcale nie! a tobie jak sie nie podoba to mozesz moich postów nie czytac.

@nikita ma racje na studiach kształtuje sie psychike

Opublikowano
Wielce ludzie po studiach i z tytułami przed rodem, a języka polskiego nie znają... Już nie będę wypisywać przykładów, wystarczy się wczytać w wasze posty. Może nie wszystkich, ale zdecydowanie większości.

Hmm-to np. poczytaj dajmy na to moje posty (tutaj czy na ppr) i domyśl się jakie posiadam wykształcenie.Powodzenia :)

@Luk "nikita ma racje na studiach kształtuje sie psychike"-kształtowanie jak kształtowanie -ale utrwalanie tego kształtowania...:)

Opublikowano

spokojnie panowie spokojnie.

 

to o blędach w pisaniu to jest do mnie chyba.

pisze dziwnie gdyz:

- piszę szybko i gubię literki

- nie uzywam polskich liter

- rzadko poprawiam blędy jak się spieszę

 

nie jestem dysgrafem czy dyslektykiem. a w zeszlym miesiącu czytalem anioly i demony. obecnie poluję na kod da vinci. tak więc czytam tez ksiązki ale jakos to nie ma to dobrego wplywu na moj język pisany. za co kazdego kogo moje blędy zabolą z gory przepraszam.

 

@ jaro:

co do ksztaltowania itp. na pierwszym roku powiedziano mi ze studia nie sa dla inteligetnych ale wytrwalych ;)

Opublikowano

dokłanie po studiach moge powiedziec ze sa one dla wytrwałych a nie tylko dla inteligentnych:) z reszta co sie to dziwic na moim roku zaczynało nas ok 350 tutuł inżyniera uzyskało ok 80 osób. poza tym powedzicie sami ze w naszym fachu trzeba byc WYTRWAŁYM, UPARTYM I KONSEKWENTYNM W DZIAŁANIACH.

co do wódki to na dolnym sląsku dominował export z południa:) czeski spirytus moi ziomale z pokoju w akademiku to sprzedawali:)

Opublikowano

nie no u mnie jak pili to na butelce było napisane "rozpuszczalnik do lakieru" ;) a pół litra takiego czegoś kosztowało 2,5 zł...także się smiali że jak szli we dwóch pić to ten co kupował flaszkę musiał się jeszcze do soku dołożyć żeby było porówno :D a ja niestety dojeżdżam :(

Opublikowano

elo. ja się akurat męcze na AR Kraków na IV roku... studia pewnie, że są do przeżycia... a jakie wspomnienia zostają ;D... problem na studiach rolniczych jest według mnie jeden... studiują tam w większości ludzie z miasta po biol-chem itp. nie mając pojęcia co to jest rolnictwo a po skończeniu tych studiów(głównie dla mgr inż przed nazwiskiem) dalej ich pojęcie jest znikome i nijak sie ma do rzeczywistości... to jest produkowanie pseudospecjalistów:( sam jestem po szkole rolniczej, miałem problemy z wspominaną przez Was chemią, biochemią, fizjologią(obecnie endokrynologia:)) ale wszystko jest do przezycia, powoli do przodu... później zaczynają się specjalistyczne przedmioty dla Was banalne...(niekiedy Wasza wiedza i PRAKTYKA jest większa od prowadzących zajęcia...:))

naprawde RESPEKT dla ludzi, którzy wiążą po studiach swoje życie z rolnictwem, idą na studia w celu poszerzenia wiedzy którą już posiadają, lub chca się zając rolnictwem na poważnie...

 

ps nie wiem jak u Was ale u mnie jest straszny wyścig szczurów...

 

pozdro dla wszystkich studiujących rolników:)

Opublikowano

chemia już za mna :Pnie bylo tak trudno teraz sajgon z wytrzrmałosc materiałow i materiałoznastwem... rakiety kosmiczne bede po tym skladał chyba ;D a jutro satystyke mam jeszcze, ale ide na piwko bo cos na korytzru sie kreci ;D

Opublikowano

Jestem na ATR-ze w Bydgoszczy (obecnie UTP ;D). Poza chemią i zoologią to jest ok. No cóż, jeśli nie uda sie zdać kolokwium za 1 razem to są poprawki... Nie powiem, jest trudno i trochę trzeba się pomęczyć. Ale na koniec będzie można się pochwalić tytułem MGR INŻ :).

Opublikowano

To mnie trochę @pioter przestraszył, teraz ostatni rok mam technika geodety a potem AR Szczecin "Technika rolnicza i lesna"

Zaczal sie dla mnie trudny rok ale mam nadzieje ze dam rade :unsure:

Opublikowano

Nie ma sensu zakładać nowego tematu !!

A więc proszę o przedstawienia mi najłatwiejszego kierunku studiów rolniczych ( najlepiej po samje matmie podstawowej )

Z góry wielki dzięki.

Opublikowano

Czy gdyby teoretycznie przepisali by na mnie ziemie rodzice żebym skożystać z prow i ominąć hodowlę to jeśli na dzień dzisiejszy nie mam żadnego wykształcenia rolniczego miał bym taką szanse na jakich warunkach i ile czasu na uzupełnienie? Czy musiał bym opłacić skałdki krus do tyłu za 2 lata?

Opublikowano
Czy gdyby teoretycznie przepisali by na mnie ziemie rodzice żebym skożystać z prow i ominąć hodowlę to jeśli na dzień dzisiejszy nie mam żadnego wykształcenia rolniczego miał bym taką szanse na jakich warunkach i ile czasu na uzupełnienie? Czy musiał bym opłacić skałdki krus do tyłu za 2 lata?

 

nie ma możliwości uzupełnienia wykształcenia a czas stażu zależy od posiadanego wykształcenia i wynosi 3 lata dla wykształcenia wyższego, średniego oraz dla posiadaczy tytułów zawodowych i kwalifikacyjnych ale związanych z rolnictwem w pozostałych wypadkach wymagany staż staż wynosi 5 lat

Opublikowano
A więc..Mam 21 lat skończyłem techikum rolnicze czego nie żałuje..obecnie jestem na pierwszym roku w ATR bygoszcz kierunek ogólnorolny.Jestem bo mam dwa egzeminy poprawkowe z czego jeden jutro-botanika..I od jakiegoś czasu zastanawiwm się czy warto to ciągnąć.Wymagają od zajeb.. a po tym pierwszym roku to chyba niczego mnie nie nauczyli co bym mógł zastosować u siebie w gosp a rok kosztował mnie bardzo dożo pracy nie mówąć o pieniądzach...Niby pierwszy rok to są same podstawy ale ja mam już dosyć jak sobie pomyśle że teraz miałem problemy z chemią z resztą jak 3/4 roku to co dopiero będzie z biochemią która jest podobno 3 razy gorsza nie wspomne o mikrobiologii..W tym roku przepisali na mnie część gosp.,jak dobrze pójdzie to dokupie 15 ha przez granice do tego od nowego roku rusza młody rolnik i spo.jak bede się uczył to nie skorzystam z tego bo nie będzie czasu.Pozatym mi się wydaje że te studia są dla ludzi po ogólniaku-mają lepsze podstawy bo po moim technikum z nauką było różnie szybko człowiek sie nauczył jak się nie uczyć i zaliczyć B) , którzy mają jakąś styczność z rolnictwem i chcieli by tam pracować bo mi to te studia dawały by chyba tylko satysfakcję że mam mgr bo jak tylko tyle to ja pierd.. to mgr.według mnie wiedzę a przedewszytkim praktykę i doświadczenie (bo to jest ważniejsze) rolnicze trzeba wynieść z domu uczyć się tego od dziecka jak należy pracować.przykład-mam kumpla jesteśmy po jednym technikum tylko on nie kończył rolniczej i dlatego musi skończyć studia żeby mieć wykształcenie aby przejąć gospodarstwo kiedyś tam no ale..w tym roku pojechał na praktyki do norwegii na 6 miechów,po tygodniu w przechowalni przy ziemniakach miał dosyć i chciał wracać, ale nie mógł bo podpisał umowe.w domu ma warzywka ale jak robił z ludźmi w polu i miał dosyć to nie robił a tam d*pa-musi.i mam dylemat co z tym życiem zrobić.jedno jest pewne chce i zostane na gosp,rolnicze mam a wojsko się załatwi :lol:.może już któś miał z was taką sytuację??czekam na wsze zdanie na ten temat.

 

POZDRO zdesperowany..

 

P.S ide sie pouczyć B)

 

 

 

i jak piotrer juz lepiej ja jak chodziłem na atr to mowili ze najgorsze 2 pierwsze i 3 ostatnie lata B) czasami

ale ogólnie luzik waznejsza od nauki detrmninacja chemia z pudlicą? B) pozdro my mowilismy ze to Akademia Tańca i Rozrywki

Opublikowano

pioter lubisz kombinować - nie ma co :P po pierwszym roku też byłem załamany ale dałem radę i minął II (najtrudniejszy a sesja za pierwszym razem więc nie bło kampani wrześniowej) a teraz jestem na III i sądzę że studia bardzo mi pomogą w codziennej pracy w gospodarstwie (choć bardziej chciałbym się skupić na produkcji roślinnej niż zwierzęce - ale znajdę jakiś kompromis - zaliczy sie jeszcze kilka kursów i szkoleń, będzie git. Nie rezygnuj, za dwa czy trzy lata inaczej na to spojrzysz :lol:

Opublikowano
nie ma możliwości uzupełnienia wykształcenia a czas stażu zależy od posiadanego wykształcenia i wynosi 3 lata dla wykształcenia wyższego, średniego oraz dla posiadaczy tytułów zawodowych i kwalifikacyjnych ale związanych z rolnictwem w pozostałych wypadkach wymagany staż staż wynosi 5 lat

 

 

"Możliwość uzupełnienia wykształcenia

 

Beneficjent, który w dniu złożenia wniosku nie spełnia kryterium dotyczącego

kwalifikacji zawodowych, może otrzymać pomoc pod warunkiem uzupełnienia

wykształcenia w ciągu 36 miesięcy od dnia wydania decyzji o przyznaniu pomocy.(...)

 

Kryteria dostępu

 

Beneficjent:

1) jest pełnoletni i w dniu złożenia wniosku nie ukończył 40 roku życia;

2) posiada odpowiednie kwalifikacje zawodowe wynikające z wykształcenia lub

stażu pracy w rolnictwie;

3) będzie rozwijał działalność rolniczą zgodnie z założeniami biznesplanu;

4) co najmniej 70% kwoty premii wykorzysta na cele związane z rozwojem

gospodarstwa, zgodnie z założeniami biznesplanu;

5) przez okres co najmniej 3 lat od wypłaty pomocy będzie ubezpieczony w KRUS

na podstawie przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników jako rolnik z

mocy ustawy i w pełnym zakresie;

6) będzie prowadził gospodarstwo objęte pomocą przez okres co najmniej 5 lat

od dnia wypłaty pomocy."

 

 

Gdzie tu pisze o stażu ??? To co napisałeś dotyczy SPO a nie PROW (aczkolwiek mogę sie mylić, i mogą nastąpić zmiany )!!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v